A A+ A++

Początek meczu nie zwiastował tak trudnego spotkania. Iga Świątek szybko wygrała pierwszego gema. Reprezentantka Kazachstanu szybko zaczęła udowadniać, że była to wpadka i grała coraz lepiej. O wyniku pierwszego seta zdecydowało przełamanie. Ostatecznie Polka wygrała 6:3. 

Zobacz wideo Zabawa przed meczem Niemcy – Hiszpania! Dwóch Hiszpanów skradło show

Katastrofa Świątek w drugim secie. W trzecim bez zmian. Putincewa oszalała ze szczęścia

W kolejnym secie kibice byli świadkami czegoś, co zdarza się bardzo rzadko. Iga Świątek dała się kompletnie zdominować rywalce. Polka wygrała jedynie drugiego gema. W pozostałych reprezentantka Kazachstanu nie dała jej żadnych szans. W całym secie miała jeden niewymuszony błąd. Iga Świątek? Aż 11. 

Putincewa znalazła się w transie. Decydującego seta zaczęła od wygranej w trzech gemach z rzędu. Im dłużej trwał mecz, tym częściej Iga Świątek popełniała proste błędy. Trzeci set szedł jej nawet gorzej od drugiego. Już po kilkunastu minutach Polka przegrywała 0:4. Dopiero wtedy udało jej się wygrać pierwszego gema. Comebacku nie było. Putincewa wygrała 6:2.

Po zakończeniu spotkania nie była w stanie uwierzyć w to, co się właśnie wydarzyło. Wystarczyło, że podeszła do mikrofonu, a kibice nagle oszaleli. Zaczęli oklaskiwać ją tak głośno, że nie dosłyszała pierwszego pytania. – To świetne uczucie. Nie wiem, jak to zrobiłam. Byłam po prostu bardzo skupiona. Grałam szybko, nie dawałam jej czasu i to zadziałało. To w zasadzie tyle – powiedziała.

“Było mi to pisane”. Putincewa zagra z Ostapenką

– Planem było, żeby grać swoje. Stosowałam się do tego, co zalecił mi trener, żeby ciągle być skupioną. To działało. Przeszło mi przez głowę, że już kiedyś wygrałam z numerem jeden na trawie, więc najwidoczniej było mi to pisane – zażartowała.

Nie brakowało również słów wdzięczności kierowanych w stronę kibiców. – Nie mam słów. Jestem tak szczęśliwa. Grałam tak dobrze. Przywróciliście mnie do życia po tym pierwszym secie – zwróciła się do fanów. – Dziękuję wam bardzo za waszą świetną energię. Czułam to na korcie i dlatego byłam jak ogień. Chciałam was zadowolić swoimi uderzeniami. Dziękuję wam bardzo – kontynuowała.

Teraz Julię Putincewą czeka bardzo trudny mecz. W kolejnej rundzie zmierzy się z Jeleną Ostapenko. Na razie reprezentantka Kazachstanu nie myśli o tym meczu. – Teraz cieszę się chwilą. Trochę odpocznę i jutro wracam do treningów, żeby zobaczyć, co jestem w stanie zrobić z Jeleną – zakończyła.

Odpadnięcie z Wimbledonu oznacza, że teraz Iga Świątek w pełni skupi się na przygotowaniach do gry w igrzyskach olimpijskich.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułTrzeci sparing Górnika i pierwsza porażka. Piękny gol Lukoszka!
Następny artykułTego nie dało się uniknąć. Legia pożegnała piłkarza. Wiemy, gdzie trafi