A A+ A++

2024-06-11 09:39

publikacja
2024-06-11 09:39

Pomimo wciąż szampańskich nastrojów na Wall Street utrzymuje
się negatywny sentyment do rynków wschodzących. Traci na tym polski złotym,
który względem euro jest najsłabszy od ponad miesiąca.

Złoty pozostaje osłabiony. Kurs euro najwyższy od przeszło miesiąca
fot. Below the Sky / / Shutterstock

We wtorek o 9:40 kurs euro
wynosił 4,3350 zł i był o grosz wyższy niż na zakończeniu poniedziałkowych
notowań. Wczoraj wieczorem euro kosztowało nawet 4,3328 zł i było najdroższe od
3 maja. Tylko przez ostatnie dwa tygodnie kurs EUR/PLN wzrósł o ok. 8 groszy po
tym, jak wyznaczył najniższe wartości od lutego 2020 roku.

Korekta na rynku złotego wpisuje się w szersze pogorszenie
sentymentu do rynków wschodzących, jakie pojawiło
się po wynikach wyborów w Meksyku oraz Indiach i RPA. Wszędzie tam
rezultaty elekcji nie były takie, jakie mogliby sobie wymarzyć zagraniczni
inwestorzy. To uderzyło w cały koszyk EM, do którego zaliczana jest także
Polska.

Reklama

– W kolejnych godzinach widzimy potencjał do lekkiego
umocnienia krajowej waluty. Powinien to być rezultat powolnego oswajania się
rynku z delikatnie podwyższonym ryzykiem politycznym w strefie euro.
Spodziewamy się więc utrzymania notowań EUR/PLN w przedziale 4,30-4,33, ale
zamknięcie może wypaść bliżej dolnego niż górnego zakresu zmienności –
prognozują ekonomiści Banku Gospodarstwa Krajowego.

– Dotarcie przez kurs EUR/PLN do technicznych oporów
usytuowanych w pobliżu 4,33, spore techniczne, krótkoterminowe wykupienie tej
pary oraz praktycznie puste kalendarium makro będą, w naszej opinii, we wtorek
wspierać uspokojenie nastrojów na złotym – wskazują ekonomiści PKO BP. – W
krótkim terminie widzimy też ryzyko, że dzisiejsze maksimum EUR/PLN może zostać
podwyższone do okolic 4,35, gdzie znajdują się bardziej długoterminowe,
techniczne opory – dodali.

Drugim problemem dla złotego jest widoczne od piątku
umocnienie dolara względem euro. Spadający kurs EUR/USD zwykle nie sprzyjał
złotemu i ogólnie walutom naszego regionu. W rezultacie za dolara na
krajowym rynku płacimy już 4,0269 zł. To już o 12 groszy więcej niż jeszcze pod
koniec maja.

Frank szwajcarski
wyceniany był na 4,4919 zł, a zatem o dwa grosze wyżej niż dzień wcześniej. Helwecka
waluta w dwa tygodnie podrożała o przeszło 20 groszy i jest najdroższa od
połowy kwietnia.

KK

Źródło:

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułWyprzedzający ruch Volvo. Produkcja ma zostać przeniesiona z Chin do Belgii
Następny artykułSportowa złość Ricciardo