A A+ A++

XDefiant to bez wątpienia jedna z ważniejszych gier, jaka zadebiutowała w obecnym 2024 roku. Strzelanka otrzymała właśnie pierwszy pełnoprawny sezon, z którego fani nie są do końca zadowoleni. O problemach postanowił szerzej opowiedzieć sam producent gry, Mark Rubin.

Debiut XDefiant przypadł na drugą połowę maja bieżącego roku. Wcześniej przed docelową premierą gry nie obyło się bez kilka turbulencji. Premiera strzelanki Ubisoftu przekładana była kilkukrotnie – zrodziły się też podejrzenia, że powodem takiego stanu rzeczy może być aspekt zbyt dużego podobieństwa tej gry do konkurencyjnej strzelanki Call of Duty.

Finalnie XDefiant odniósł ogromny sukces w branży gamingowej. Oczywiście FPS zaliczył swoją premierę w modelu free-to-play, będąc od samego początku darmową grą, ale i tak przyciągnięcie 11 milionów graczy w zaledwie miesiąc od debiutu – to wynik lepiej niż znakomity.

Na początku lipca XDefiant otrzymał pierwszy pełnoprawny sezon, który mocno spolaryzował graczy. Do świata tego cross-platformowego shootera przywędrowały nowe mechaniki, mapy, bronie i sporo zmian typu quality-of-life. Jak to bywa w przypadku większych aktualizacji, zagościło też sporo… błędów i problemów z balansem gry. Jedną z bolączek poruszyliśmy szerzej w tym materiale.

Do ogólnych problemów XDefiant postanowił odnieść się sam producent gry, Mark Rubin, który opublikował w serwisie X obszerny wpis. Deweloper wyjaśnił, że strzelanka od samego początku zmagała się z kilkoma sporymi problemami, które trzeba było zażegnać lub zminimalizować.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułRaz zaczęli i nie mogą się zatrzymać. W Częstochowie powstaje kalendarz z osobami w spektrum autyzmu [ZDJĘCIA]
Następny artykułLech wprawił kibiców w osłupienie. Wszyscy spodziewali się transferu