A A+ A++

Liczba wyświetleń: 344

Wraz z konfliktem rosyjsko-ukraińskim, do którego pokojowego zakończenia niektórzy nie chcą dopuścić, Stany Zjednoczone realizują ogromny program sprzedaży broni do Europy, co stanowi poważne zagrożenie dla pokoju i stabilności w regionie.

Według Międzynarodowego Sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI), doszło do kolejnego wzrostu sprzedaży amerykańskiej broni do Europy, a jednocześnie wzrostu udziału Stanów Zjednoczonych w światowym jej eksporcie.

Opłacalne podsycanie konfliktu

Trend ten ma oczywiście związek z trwającą na Ukrainie wojną, w której rzekomo kolektywny Zachód, ze Stanami Zjednoczonymi na czele, nie bierze udziału, lecz amerykańska broń trafia tam w ogromnych ilościach. „Nawet jeśli globalne transfery broni nieco spadły, te do Europy gwałtownie wzrosły z powodu napięć pomiędzy Rosją a większością pozostałych krajów europejskich” – stwierdził Pieter D. Wezeman, analityk Programu Badawczego Transferów Broni SIPRI.

„Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę kraje europejskie chcą szybciej importować większe ilości broni” – mówi ekspert. Rosja nie przystąpi do konfliktu zbrojnego z żadnym krajem europejskim, zatem jedynym powodem wysyłania przez Stany Zjednoczone broni do Europy jest podsycanie wojny na Ukrainie i wspomaganie tego kraju. A także uzupełnianie składów broni w krajach Unii Europejskiej, które ogołocono, by wyposażyć armię ukraińską.

Światowy udział Amerykanów w sprzedaży broni wzrósł z 33% do 40%, jak poinformował sztokholmski instytut. Tyle dane oficjalne. Dużo ciekawsze mogą się jednak okazać przecieki dokumentów władz Czarnogóry, które pokazują skalę zaangażowania Stanów Zjednoczonych w zbrojenie tych krajów postkomunistycznych, które zwróciły się przeciwko Rosji. Nie mówiąc już o wielkim przecieku z Pentagonu, który pokazał różne wymiary amerykańskiego zaangażowania na Ukrainie, a także sposoby, jakimi Waszyngton wciągał swych sojuszników do wspierania Kijowa.

Ukraina jako wielki rynek zbytu

Oczywiście, nie tylko amerykański udział w eksporcie broni rośnie, lecz jednocześnie Ukraina wysunęła się na trzecie miejsce wśród największych importerów broni na świecie. W latach 1991-2021 kraj ten kupował niewiele broni za granicą, lecz po rozpoczęciu inwazji rosyjskiej na świecie wśród importerów wyprzedzają ją tylko Katar i Indie. W ciągu ostatnich pięciu lat jej udział w światowym imporcie kształtował się na poziomie 2%. Ostatnio wszystko się jednak zmieniło.

Tymczasem europejskie kraje członkowskie NATO zwiększyły swe zakupy o 65%, próbując w ten sposób uzupełnić zapasy zużyte do wyposażania Ukrainy.

Są też inne dowody rosnącego zaangażowania Stanów Zjednoczonych we wspieranie wojny. O wzroście eksportu mówi amerykański Departament Stanu. Agencja Anadolu wskazuje, że eksport amerykańskiej broni w 2022 roku wzrósł o 49,1%, osiągając wartość 205,6 mld dolarów.

Sprzedaż broni przez Waszyngton miała osiągnąć w 2022 roku kwotę 51,9 mld, w porównaniu z 34,8 mld w roku poprzednim, jak twierdzi Departament Stanu. Autoryzowane transakcje sektora prywatnego, sprzedaż usług i danych technicznych osiągnęły wartość kolejnych 153,7 mld dolarów.

Dobry klient z Europy

Wśród największych transakcji sprzedaży broni do Europy za zgodą Kongresu w 2022 roku znalazła się sprzedaż wielopokładowych okrętów wojennych Grecji za 6,9 mld dolarów, czołgów M1A2 SEPV3 Polsce za 6 mld dolarów oraz lotniskowca za 1,3 mld dolarów Francji. Trudno nie dostrzec w przypadku kontraktu z Polską, będącą znaczącym dostawcą i pośrednikiem w dostawach broni na Ukrainę, związku z tym ostatnim krajem.

W lipcu 2022 roku również Niemcy zamówiły warte 8,4 mld dolarów, wyprodukowane przez Lockheed-Martin myśliwce F-35 wraz z amunicją i osprzętem do nich, powołując się na „konieczność ujednolicenia wyposażania NATO i uzyskania efektu odstraszającego” wobec Rosji, choć Stany Zjednoczone wciąż mówią o pokoju…

O ilości broni sprzedawanej krajom Europy i członkom NATO w 2022 roku mówią obrazowo dane opublikowane przez portal Statista. Wiele z tej broni trafia później na Ukrainę, co widzimy na zdjęciach z frontu. Nawet wielkie media korporacyjne przyznają, że sprzedaż broni przez Stany Zjednoczone wystrzeliła w górę w związku z wojną na Ukrainie.

„Od końca lutego, gdy wojska rosyjskie zaatakowały Ukrainę, kraje Unii Europejskiej zadeklarowały rozbudowę swoich arsenałów za cenę 230 mld dolarów, przy czym same Niemcy chcą w tym roku wydać 100 mld dolarów. Najwięcej korzyści odniesie z tego amerykański przemysł zbrojeniowy produkujący i eksportujący więcej broni niż jakikolwiek inny kraj, ponad 39% rocznej wartości tych transakcji z lat 2017-2021, która wynosiła 210 mld dolarów” – czytamy w artykule na portalu „Yahoo”.

Sprzedaż jak za zimnej wojny

Jak przyznał Ian Bond, dyrektor Ośrodka Reform Europejskich ds. polityki zagranicznej, „mamy do czynienia z największymi wydatkami na uzbrojenie w Europie od zakończenia zimnej wojny”. A podobno Stany Zjednoczone bronią pokoju…

Wartość kontraktów amerykańskiego przemysłu obronnego z Europą jest gigantyczna. Według Williama Hartunga z Instytutu Odpowiedzialnego Rządzenia Quincy’ego, od momentu wyboru Joe Bidena na prezydenta kraje europejskie złożyły zamówienia o wartości 33 mld dolarów, przy czym od lutego 2022 roku była to kwota 21 mld dolarów.

Na razie najpopularniejszym towarem eksportowym Amerykanów na Stary Kontynent jest myśliwiec F-35; Finlandia zamówiła 54 takie samoloty w 2020 roku, a Polska – 32. 71 F-35 zamówiła Norwegia, Niderlandy i Wielka Brytania, a nawet neutralna Szwajcaria kupiła kilkadziesiąt sztuk we wrześniu, za kwotę ponad 6 mld dolarów. 11 kwietnia do tej listy krajów dołączyła Rumunia, więc amerykańska broń „bronić” będzie pokoju u granic Ukrainy. Jak ironicznie podsumowuje portal Foreign Policy, „arsenał demokracji znów działa”, a głównym jego celem jest to, że „w ciągu roku oferty sprzedaży amerykańskiej broni wzrosły dwukrotnie”.

Autorstwo: Andrew Brown
Źródło: MyslPolska.info

TAGI: Militaryzm, Zbrojenia

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć “Wolne Media” finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji “Wolnych Mediów”. Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułZa to nie zapłacimy gotówką. Nowe przepisy
Następny artykułPrzerwa w dostawie wody w Drzecinie