A A+ A++

Wibrująca kapsułka, która stymuluje zakończenia nerwowe w żołądku może zmienić podejście do leczenia zaburzeń żywieniowych.

Co czwarty dorosły Polak ma otyłość. Na nadwagę i otyłość cierpi 63 proc. mężczyzn i 52 proc. kobiet. Choć wiemy coraz więcej na temat ich konsekwencji i jak bardzo szkodliwy dla naszego organizmu jest nadmiar tkanki tłuszczowej i często związany z nim brak ruchu oraz zła dieta, to problem otyłości na świecie pozostaje jednym z głównych czynników chorobotwórczych. Dlatego też naukowcy nieustannie dążą do coraz to nowocześniejszych metod leczenia otyłości.

Wyczerpujące diety, zabiegi chirurgiczne zmniejszające żołądek czy leki stymulujące ośrodki sytości – to najpowszechniejsze do tej pory metody, po które sięgają osoby chcące schudnąć. Szczególnie te ostatnie, są drogie i mogą powodować działania niepożądane.

Dlaczego zwlekamy z leczeniem otyłości?

Rynek zalewają sfałszowane leki. Regulatorzy i producent ostrzegają użytkowników Ozempic
Rynek zalewają sfałszowane leki. Regulatorzy i producent ostrzegają użytkowników Ozempic

Teraz badacze przedstawili łagodniejszą i potencjalnie tańszą opcję walki z nadwagą – wibrującą kapsułkę, która stymuluje zakończenia nerwowe w żołądku w taki sposób, aby mózg odebrać sygnał, że “nadszedł czas, aby przestać jeść”.

Kapsułka, o której doniesiono w Science Advances, w badaniach na zwierzętach, spowodowała zmniejszenie spożycia pokarmu u świń, nie powodując oczywistych skutków ubocznych. Naukowcy mają nadzieję, że uda im się opracować nowy środek na otyłość u ludzi.

Skąd mózg wie, że jesteśmy najedzeni?

Żołądek rozciąga się, gdy jemy posiłek, stymulując zakończenia nerwowe w ścianie narządu, które wysyłają informacje do mózgu. Sygnały te sprawiają, że czujemy się syci, co zachęca nas do zakończenia posiłku.

Naukowcy próbowali opracować metody leczenia otyłości wykorzystujące ten efekt. Jedno podejście polega na umieszczeniu w żołądku wypełnionego płynem balonu, który wywołuje uczucie pełności. Inną opcją jest wszczepione urządzenie stymulujące nerw błędny, który przekazuje impulsy z żołądka do mózgu.

Z czasem balony jednak, mogą stać się mniej skuteczne gdy żołądek przyzwyczaja się do ciągłego rozciągania. Znane są także przypadki śmiertelne pacjentów, u których zastosowano tę metodę walki z nadwagą. Urządzenia stymulujące nerwy, także wymagają operacji i nie wydają się powodować dużej utraty wagi.

Nadwaga i otyłość bardziej śmiertelne niż sądzono
Nadwaga i otyłość bardziej śmiertelne niż sądzono

Kapsułka stymulująca sytość- nowa technologia w walce z nadwagą?

W ramach nowego badania zespół kierowany przez inżyniera biomedycznego Shriyę Srinivasan z Uniwersytetu Harvarda oraz gastroenterologa i inżyniera biomedycznego Massachusetts Institute of Technology, Giovanniego Traverso opracował alternatywę: pigułkę o wymiarach 31 na 10 milimetrów, zawierającą mały silnik i baterię. Wtyczka żelowa w pigułce zapobiega włączeniu silnika. Jednak żel rozpuszcza się szybko w kontakcie z płynem żołądkowym, umożliwiając silnikowi rozpoczęcie obracania się. Kiedy tak się dzieje, kapsułka trzęsie się przez około 38 minut, czyli mniej więcej tyle, ile powinna przebywać w żołądku. Naukowcy postawili hipotezę, że wibracje te będą stymulować zakończenia nerwowe wykrywające rozciąganie i sygnalizować uczucie sytości.

Aby przetestować pigułkę, zespół włożył ją do żołądków młodych świń, które były mniej więcej tej samej wielkości i wagi co ludzie. Kiedy naukowcy zmierzyli aktywność elektryczną części nerwu błędnego, odkryli, że wibracje wywołały bardzo podobny schemat wyzwalania, jak rozszerzanie żołądków zwierząt powietrzem, co sugeruje, że kapsułka stymuluje zakończenia nerwowe narządu. Gdy urządzenie pulsuje w fałdach błony śluzowej żołądka, również się obraca, co wydaje się zapewniać dalszą stymulację.

Badacze ustalili, że kapsułka wywołała u świń wiele takich samych zmian w poziomie hormonów jak spożycie posiłku, w tym wzrost poziomu insuliny i spadek poziomu greliny, hormonu wywołującego głód. Naukowcy monitorowali także, ile pokarmu połykały świnie, mając w żołądku jedną z tabletek. Odkryli, że zwierzęta zjadły około 40% mniej niż zwierzęta z grupy kontrolnej, które nie otrzymały pigułki.

W porównaniu z grupą kontrolną świnie przyjmujące pigułki były mniej aktywne, szczególnie po posiłkach. Naukowcy przyrównują do tzw. senności poposiłkowej, powszechnie zwanej “food comą”. Poza tym, nie zauważono innych zmian w zachowaniu zwierząt co miałoby sugerować, że przyjęta kapsułka nie przysparzała im niepokoju. Nie wykryli oni także, żadnych z branych pod uwagę potencjalnych skutków ubocznych tj. zapalenie błony śluzowej żołądka, biegunka czy wymioty. Same urządzenia były wydalane przez zwierzęta po około 4 dniach od aplikacji.

Długa droga do rewolucji w odchudzaniu

Do komercjalizacji oraz rejestracji wyrobu medycznego na odchudzanie nowej generacji jeszcze długa droga. Jeśli naukowcom uda się pozyskać fundusze na dalsze badania to szacują, że testy na ludziach mogłyby rozpocząć się za około dwa do trzech lat.

Przed nimi jednak sporo wyzwań. Przede wszystkim, kapsułka podawana w ramach badań była duża. Podobne kapsułki stosowane są obecnie w diagnostyce i jest to największy przyjęty rozmiar kapsułki podawany pacjentom w ogóle. Z tym, że by zahamować łaknienie u człowieka, pacjent musiałby połykać prawdopodobnie dwie sztuki dziennie, co może sprawiać spory dyskomfort. Niewiadomą jest czy zakończenia nerwowe żołądka u otyłych pacjentów zareagują tak samo na stymulację kapsułką jak osoby nieotyłe, przez przewlekłą stymulację tego ośrodka i w konsekwencji zmniejszenie wrażliwości tej części ciała.

Jeśli nawet udałoby się zminiaturyzować testowaną technologię i okazałaby się skuteczna u osób otyłych, to nadal nie wiemy czy rzeczywiście kapsułka nie sprawiałaby dyskomfortu pacjentom. O ile świnie mogły nie zmieniać swoich zachowań, to wciąż nie są w stanie nam opowiedzieć czy stymulacja pigułki jest komfortowa dla nich czy też nie.

Ponadto badacze nie byli w stanie wykazać, że kapsułka powoduje utratę wagi, ponieważ badane świnie wciąż rosły. Dlatego, w następnych etapach badań naukowcy chcą zbadać pigułkę u psów, których żołądki są bardziej podobne do ludzkich.

Źródła:

Science.org

Autor: Jan Kadzikiewicz

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułPięć oznak przedawkowania cukru. Sprawdź, czy nie przesadziłeś w święta
Następny artykułTo nie wiatr jest winny kataklizmu Kubackiego