A A+ A++

W przyszłym tygodniu mają być wykonane odwierty kontrolne na cmentarzu i w jego najbliższej okolicy. Mają one potwierdzić, co dokładnie jest pod ziemią  – wyjaśniła rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta w Trzebini Anna Jarguz.

Prace georadarem rozpoczęły się na obszarze nekropolii już kilka dni po pojawieniu się zapadliska. Georadar miał dokładnie zbadać grunt znajdujący się pod cmentarzem. Około 30 metrów pod ziemią mogą znajdować się wyrobiska kopalniane, należące niegdyś do założonej w XIX wieku kopali węgla Siersza. 

Kopalnia została zamknięta 21 lat temu. Zaprzestano wypompowywania z korytarzy, zbierającą się tam wody, co doprowadziło do zalania wyrobiska. Teraz najprawdopodobniej woda zaczęła wypłukiwać grunt, złożony w niektórych punktach głównie z iłów. To według naukowców może powodować zapadliska. 

Wielki lej, który pojawił się na cmentarzu w Trzebini to już dziesiąte zapadlisko na terenie miasta w ciągu ostatnich miesięcy, ale jak do tej pory największe

Zapadlisko zostało już zasypane, nad pracami czuwa Spółka Restrukturyzacji Kopalń. Według ustaleń z mieszkańcami oraz stroną kościelną cmentarz parafialny ma zostać odbudowany do stanu sprzed pojawienia się zapadliska. 

Na razie zapadlisko jest zabezpieczone i kontrolowane przez służby, ponieważ wciąż może się zapadać. Dopiero po dokładnej analizie wyników badań będzie wiadomo, kiedy będzie można rozpocząć kolejne prace.

Stan wód oraz stację ujęcia wody dla Trzebini kontroluje także Stacja Sanitarna Epidemiologiczna. Do tej pory nie wykryto żądnego zagrożenia ani zmian w jakości wody. Śledztwo w tej sprawi prowadzi chrzanowska prokuratura rejonowa. 

 

Opracowanie:

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułLiga Mistrzów: Andreas Wolff wybrany do drużyny kolejki
Następny artykułDworczyk komentuje swoje odejście. “Przeważyły względy…”