A A+ A++

Zobacz wideo
Kwaśniewski o stanie wojennym: Rozumiem decyzję Jaruzelskiego. Z domu wyniosłem absolutny brak zaufania do Rosji

Budownictwo w PRL cechowała często ilość, a niekoniecznie jakość. Nie przywiązywano uwagi go kwestii estetycznych. Cel był jeden: w powstających blokach miało zmieścić się wielu mieszkańców. Od tej zasady były jednak wyjątki. Wszystko za sprawą ówczesnego Rządowego Projektu – 5.

Turyści wrócą w Bieszczady? Zmiana pogody zachęca do odpoczynku

Najprzyjemniejsze osiedle w Polsce. Czym się wyróżniało?

Choć mówiąc o budownictwie mieszkalnym z czasów PRL, na myśl nie przychodzi raczej nic porywającego, to jednak okazuje się, że są w Polsce pewne wyjątki. Mowa o osiedlu Nowe Miasto II w Zamościu, które zostało zaprojektowane przez Jana Bohdana Jezierskiego. 

Tym, co wyróżnia wspomniane osiedle od innych, jest przede wszystkim przestrzeń i ogrom zieleni. Bloki mieszkalne zostały podzielone na sześć kolonii o różnych kolorach i rozmieszczone na powierzchni ponad 50 hektarów. Stworzono także budynki specjalne przeznaczone dla niepełnosprawnych. W dodatku każda kolonia posiada własną świetlicę.

Osiedle wyposażono tak, aby podnieść komfort życia zamieszkującej ten teren społeczności. Powstały dwie szkoły i aż trzy pawilony handlowo-usługowe, co na tamte czasy było wręcz nowatorskim rozwiązaniem. Pod ziemią powstał ogromny tunel łączący wszystkie bloki, tak, aby w razie awarii nie trzeba było kopać dołów i rujnować pięknej przestrzeni.

Projekt przewidywał, że we wschodniej części osiedla powstanie centrum handlowo-kulturalne. Miało tam znaleźć się kino, teatr oraz kompleks restauracji. Niestety, tej części planów nie udało się zrealizować.

Kolejnym atutem osiedla jest fakt, że powstałe mieszkania są większe nawet o 15 lub 20 procent od standardowego budownictwa. W dodatku do każdego lokum zostało przypisane miejsce parkingowe.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Turyści mają dość wysokich cen w Zakopanem.Zamówił taksówkę w Zakopanem. Kwota może zwalać z nóg

Takich osiedli miało być więcej? Gdzie nie udało się zrealizować planów?

Wyjątkowe osiedle Zamoyskiego w Zamościu nie było jedynym planowanym projektem w czasach PRL. Reportażysta i fotoreporter Filip Springer rozmawiał z ówczesnym Prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej Jana Zamoyskiego w Zamościu, Jackiem Szkałubą. Na podstawie tego spotkania i konwersacji stworzył niepowtarzalny reportaż pt. “Osiedle Zamoyskiego jest jednym wielkim eksperymentem. Jedynym takim w Polsce” dla portalu weekend.gazeta.pl. 

[…]wyznaczono cztery miasta, w których miały powstać osiedla prototypowe […] w tym właśnie Nowe Miasto II w Zamościu, zaprojektowane przez Jana Bohdana Jezierskiego

– opowiada ówczesny Prezes.

Jak pisze Filip Springer, w planach było utworzenie przyjaznych osiedli mieszkaniowych w następujących miejscach:

  • Białołęka Dworska w Warszawie, zaprojektowane przez Halinę Skibniewską,
  • Stella w Tychach zaprojektowane przez Hannę Adamczewską-Wejchert i Kazimierza Wejchert,
  • osiedle Chełmońskiego w Krakowie, projektu Witolda Cęckiewicza.

Niestety, zmiany w polskiej gospodarce sprawiły, że sama budowa osiedla w Zamościu zaczęła się przeciągać, stąd realizacja kolejnych projektów nie była możliwa.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułZUS zachęca: Za ferie zimowe zapłać bonem. Można z nich korzystać do końca marca
Następny artykułPŁYWANIE. Tosia w roli głównej. Grand Prix Ciechanowa