A A+ A++

Wielkie muzyczne święto właśnie dobiegło końca. O zachodzie słońca na Orange Main Stage wystąpił Taco Hemingway, który porwał festiwalowiczów do wspólnej zabawy. Na scenie pojawił się również Hozier i Skrillex.

Ostatni, czwarty dzień Open’era minął w cudownej atmosferze, przy największych hitach muzycznych ostatnich lat. Dodatkowo piękna, słoneczna pogoda wprawiła uczestników w wakacyjny nastrój.

-Najbardziej czekam na Hozier’a – przyznała Agata. – To w ogóle mnie przyciągnęło zdecydowanie. Jestem ogromną fanką i jak usłyszałam, że jest na Open’erze, to mówię nie od razu kupuję, przyjeżdżam z Warszawy, ogarniam wszystko, żeby tylko tu być.

– Świetnie bawimy się – stwierdziły, Tosia, Kaja, Kara. – To jest super, naprawdę. Koncert Dua Lipy był moim ulubionym koncertem do teraz. I Sam Smith i Doja Cat. – czekamy właśnie na Taco. Jesteśmy wielkimi fankami silent disco. Wczoraj kolejka była za długa, więc nie udało nam się, ale ogólnie kochamy. Puszczają dobrą muzykę, można się wytańczyć, bardzo przyjemne.

-Poznaliśmy masę ludzi, poznaliśmy masę influencerów – wspominają Robert i Patryk. – Generalnie  jest super, jesteśmy pod wrażeniem, lubimy ten festiwal. Jesteśmy pierwszy raz i zakochaliśmy się, mega. Występ Doja Cat był genialny, jej ruchy cudowne – ubóstwiamy ją.

Open’er to przestrzeń dla każdego

Festiwalowicze zgodnie stwierdzają: Open’er to przestrzeń dla każdego, bez względu na wygląd, pochodzenie, orientację, czy też wyznanie – wszyscy są tutaj akceptowani, czują się dobrze i mogą być sobą.

– Jest masa ludzi, różnych ludzi, ale uważamy, że to tworzy fajny klimat, wszyscy się dogadują i to jest piękne – przyznali Robert i Patryk. – Na Open’erze wszyscy są akceptowani, a na codzień w Polsce jeszcze różnie bywa. Tutaj jesteśmy między sobą, jesteśmy między ludźmi, zdarzają się sytuacje kiedy podchodzimy do kogoś i zagadujemy tak normalnie i od razu wychodzi identyfikacja – nam się to mega podoba, że możemy być otwarci, możemy być sobą, możemy czuć się w tym miejscu swobodnie. Tak, to jest piękne!

– Tak naprawdę podoba mi się to, że ludzie tutaj są po prostu tacy wolni – zgodnie stwierdzili Wiktoria, Maciek, Julia. – I to jest zupełnie co innego jak się wyjdzie na ulicę, gdzie wszyscy są tacy nieszczęśliwi i smutni, a tutaj jest taka wszechobecna radość.

Ostatni dzień Open’era obfitował w świętną muzykę nie tylko na Orange Main Stage, ale także na pozostałych. Pojawiło się wielu polskich i zagranicznych artystów m.in. Kukon, Artemas, Alec Benjamin, ale też Tomek Makowiecki i Daria Ze Śląska.

Nie zabrakło też ciekawych rozmów, w strefie let’s talk z okazji 80. Rocznicy Powstania Warszawskiego. Uczestnikami spotkania byli powstańcy, pojawili się: Zbigniew Rylski i Bogdan Bartnikowski w asyście Żołnierzy Wojska Polskiego. Rozmowę przeprowadziła Milka Skalska, dziennikarka.
W drugim panelu strefy let’s talk, odbyła się dyskusja dotycząca miast przyszłości, w której udział wzięli prezydenci polskich miast: Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydent Sopotu oraz Rafał Trzaskowski prezydent Warszawy.

Festiwal Open’er 2024 po raz kolejny odbył się na terenie gdyńskiego lotniska na Babich Dołach, trwał tradycyjnie 4 dni (3 lipca – 6 lipca). Wstępnie organizatorzy wydarzenia szacują, że uczestników festiwalu było ponad 100 tys., z czego 15 tys. to zagraniczni festiwalowicze. Przy obsłudze festiwalu pracowało łącznie około 9 tys. pracowników, w tym 1,5 tys osób czuwało nad bezpieczeństwem uczestników.


Galeria zdjęć

ikona Pobierz galerię



Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułPotrzeba zmian wielkiej wagi. Ministra edukacji i prezydentka Gdyni w Let's Talk