A A+ A++

Szwedzki model funkcjonował dobrze przez wiele lat dzięki wysokim podatkom i powojennemu wysokiemu wzrostowi gospodarczemu. W roku 1954 socjaldemokraci nakręcili film reklamowy przeznaczony na kampanię wyborczą. Nosił on tytuł “Skattefria Andersson”, czyli mniej więcej “Kowalski w kraju bez podatków”. Kiedy Andersson w marzeniach nie musiał  zapłacić ani jednej korony w formie podatku i mógł stać “na własnych nogach”, jak domagały się tego partie prawicowe, okazało się m.in., że w kraju nie ma dróg, którymi Andersson mógłby pojechać do pracy i zarobić swoje wolne od podatku pieniądze. Jego Volvo ugrzęzło w polu, wywołując salwy śmiechu kinowej publiczności. Drogi budowane są oczywiście z pieniędzy podatników.  

W tym duchu agitowano szwedzka opinię publiczna za podatkami, pytając się: “czy chcecie mieć szkoły dla swoich dzieci”, wszyscy chcieli, “czy chcecie mieć służbę zdrowia”, też wszyscy chcieli.

– No dobrze, a w jaki sposób mamy to sfinansować? Ponieważ jednak już “wszyscy” zgodzili się wcześniej, że chcą mieć i to, i tamto, klamka jakby zapadła i pozostawało tylko zapłacenie podatku.

Podatki w Szwecji należały w tym okresie niewątpliwie do jednych z najwyższych na świecie. Przedsiębiorstwa płaciły do kasy państwowej 55% zysku netto, choć jednocześnie miały znaczne ulgi związane z inwestycjami. Do roku 1989 podatek od dochodów obywateli charakteryzował się wysoką progresją, co powodowało, że w pewnym momencie nie opłacało się już pracować dodatkowo. Znany ekonomista szwedzki Assar Lindbeck zwracał uwagę na negatywne aspekty takiego systemu podatkowego. Jego zdaniem drastycznie odbijał się on na sytuacji rodzin, które część swoich funkcji przekazywały instytucjom publicznym. Jednostka miała ograniczoną możliwość wpływu na swoją sytuację życiową.

Lindbeck nazywał to “wyuczoną bezradnością”. Uczciwość kosztuje w takiej sytuacji bardzo drogo. Jednocześnie politycy próbowali zwalczać malejącą uczciwość społeczeństwa, rozbudowując coraz bardziej system kontrolny. Lindbeck zarzucał także socjaldemokratom ciągłe zmiany reguł gry ekonomicznej, co powodowało, że człowiek nie wiedział nigdy czy warto w danym momencie pracować, czy brać zasiłek, czy oszczędzać w banku, czy też wręcz przeciwnie – brać wysoką pożyczkę z banku na czterdzieści lat na zakup domu, ponieważ są właśnie dobre możliwości potrąceń podatkowych z tytułu oprocentowania pożyczki. Zanikała motywacja do racjonalnych działań, takich jak pójście do pracy w celu zarobienia pieniędzy.

Reforma podatkowa z roku 1990 miała spowodować, że związek pomiędzy pracą a płacą pozostanie zachowany i że wszyscy będą bardziej równouprawnieni płacąc do pewnego pułapu zarobków mniej więcej jednakowy procent dochodów w formie podatku. Wynosi on dziś około 30% i jest to tzw. podatek komunalny. Powyżej pewnej granicy dochodów płaci się jeszcze podatek na rzecz państwa. W Szwecji 85% podatników płaci tylko komunalny podatek, tzn., że ich dochody nie przekraczają pułapu, w ktorym wymierza się dodatkowo podatek państwowy. (Do tego dochodzi jeszcze niewielki podatek na rzecz Kościoła Szwedzkiego.)  

Szwedzka specyfika polega jednak na tym, że ludzie bardzo bogaci i wielkie firmy potrafią uniknąć płacenia podatków, albo drastycznie zmniejszyć ich wymiar lokując swoje kapitały i rejestrując przedsiębiorstwa poza Szwecją. Przykład? Choćby IKEA. W ten sposób ciężar płacenia podatków spada głównie na klasę średnią. Klasa niższa natomiast otrzymuje w pewnym sensie „zwrot podatku” w formie zasiłków, np. jako dopłata do czynszu za mieszkanie. Bezrobotni otrzymują zasiłki poprzez uczestnictwo w związkach zawodowych.

Wymiar podstawy opodatkowania można oczywiście zmniejszyć, szczególnie jeżeli ktoś prowadzi własną działalność gospodarczą, za pomocą rozmaitych potrąceń uwzględniających np. dojazdy do pracy, rachunki telefonicznych w sprawach służbowych czy potrącenia części kosztów oprocentowania długu bankowego. Możliwości w tym zakresie jest dosyć spora, co z jednej strony znacznie komplikuje wypełnienie deklaracji, ale z drugiej daje nadzieję zwrotu nadpłaconego podatku.

Obowiązują generalnie dwa rodzaje blankietów – jeden uproszczony dla osób, w wypadku których nie ma wątpliwości jaki mają dochód i jaki zapłacą podatek. Na takim blankiecie należy tylko potwierdzić zgodność danych. Drugi blankiet przeznaczony jest dla osób o bardziej skomplikowanych dochodach i potrąceniach. (Inne blankiety obowiązują w wypadku prowadzenia działalności gospodarczej.)  

– Socjaldemokraci wprowadzając nowy system najbardziej martwili się, czy reforma rzeczywiście była sprawiedliwa i czy tym samym stanowiła “wyraz” socjaldemokratycznej polityki podziału, wspomina w swoich pamiętnikach “ojciec” reformy, ówczesny minister finansów Kjell-Olof Feldt. Wątpliwości te wynikały z faktu, że socjaldemokraci przeprowadzając reformę chcieli “przelicytować” prawicę, od lat domagającą się obniżenia podatków.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykuł“Zawodowe” parkowanie na starówce
Następny artykułOperacja na Uherce