A A+ A++

Huawei Mate X2 na pierwszy rzut oka wydaje się realizacją podejrzanej u konkurencji koncepcji. To nic złego, ale też wydaje się, że nie dostaniemy nic odkrywczego. A jednak okazuje się, że można to samo zrobić lepiej, dużo lepiej.

Pisząc tak mam na myśli całokształt związany z mechanicznymi i elektronicznymi aspektami nowego Huawei Mate X2, który można skwitować dwoma słowami – dojrzałość konstrukcji. I to właśnie o tym będzie ten materiał. 

Huawei Mate X2 – obejrzyj jak wygląda i działa

Jeszcze dwa lata temu z tego względu każdy telefon Huawei można było polecać w ciemno. Teraz wiecie, że sytuacja jest odmienna, ale też każdy patrzy się na nią z innej perspektywy. 

Dojrzała konstrukcja oznacza, że stanowi wzór do naśladowania. Na ideał pozwolę sobie jednak jeszcze poczekać. Choćby dlatego, że składane telefony to wciąż nisza rynkowa, a technologie elastycznych ekranów wciąż są rozwojowe. Na dodatek rozwinęły się ostatnio ciekawe, choć odmienne, koncepcje takich telefonów

Ale o tym co Huawei szykuje na najbliższe miesiące i stanie rozwoju jego ekosystemu nie będę się więc tu rozpisywał, bo na to przyjdzie czas. Pewne jest to, że małymi kroczkami Huawei zdąża do premiery swojej platformy Harmony OS (w wersji drugiej, bo pierwsza była na smaczek i nie dla każdego), a w międzyczasie uruchamia kolejne usługi jak Huawei Ads, które mają przyciągnąć nie tylko nas, ale i deweloperów aplikacji.

Huawei Mate X2 dłoń

Jeśli interesują cię też inne składane telefony, poczytaj o nich:

Huawei Mate X2 czyli składany smartfon taki jak inne, a jednak nie taki sam

Dlatego na Huawei Mate X2 spojrzałem się z całkowicie technicznej strony, która czego nie da się ukryć, w składanych telefonach jest bardzo istotna. Całkiem niedawno oglądałem Oppo X 2021 czyli smartfon rozwijany czy też wysuwany. Określiłem go jako coś więcej niż 2 w 1, a mianowicie jako 2 w 2. I teraz muszę przyznać, że Huawei mocno się napracował, by bez zmieniania koncepcji telefonu rozkładanego stworzyć coś co jest bliskie koncepcji 2 w 2.

Mate X2 to niby trzecia, ale w praktyce pierwsza generacja tak składanego telefonu Huawei. Widać, że inżynierowie tej firmy potrafią wyciągać wnioski nie tylko z własnych doświadczeń

Na pierwszy rzut oka widać dwie rzeczy. Smartfon składa się i rozkłada podobnie jak Galaxy Z Fold 2. Prawie, ale o tym za chwilę. Tymczasem trzeba przyznać, że dla użytkowników, którzy nie wnikają w detale konstrukcyjne, Mate X2 jest kopią tego co już zaoferował Samsung. Stąd pytania, po co i dlaczego, na które nie jest łatwo odpowiedzieć szczególnie w przypadku Huawei.

Huawei Mate X2 zagięcieRzecz istotna, choć trudna do zauważenia – zagięcie nie ma kształtu wgłębienia, ale podwójnej wypukłości

Huawei rezygnuje z pojedynczego ekranu, który opasa obudowę

Zamiast pojedynczego ekranu co miało miejsce w Mate Xs, Huawei zdecydował się użyć dwa wyświetlacze. To zwiększa teoretycznie koszt telefonu, ale w praktyce okazuje się, że jest właściwą decyzją. Żeby jednak nie wyglądało na to, że moje uznanie dla Mate Xs było chwilowe, Mate X2 przejął trochę charakteru poprzednika. Dotyczy to przede wszystkim wyświetlaczy, które zarówno w wersji dużej (o przekątnej 8 cali) czy małej (o przekątnej 6,45 cala), spełniają w pełni pokładane w nich nadzieje na wygodną pracę.

Huawei Mate X2 telefon złożonyHuawei Mate X2 telefon rozłożony

Dwa pełnowartościowe ekrany i dobrze dobrana do tego obudowa

Ekran zewnętrzny Mate X2 jest co prawda nieco węższy niż ekran np. Mate 40 Pro, ale wciąż nie jest ekranem karykaturalnie wydłużonym (oczywiście wiem, że wiele osób już proporcje 21:9 uzna za przejaw czegoś takiego). Ekran wewnętrzny, jak już sami wiecie, to sama wygoda i przyjemność pracy na szerokim i wysokim wyświetlaczu, który pozwala wygodnie przeglądać strony internetowe, edytować teksty, a w razie potrzeby robić nawet obie te rzeczy naraz dzięki funkcji dzielenia ekranu.

Dzielenie ekranu, pływające okienka. Tak, to ma sens przy rozłożonym dużym wyświetlaczu, bardziej niż przy klasycznym ekranie smartfona. Ale wiecie co? Nawet gdyby tych funkcji nie było, to i tak sens użytkowania rozkładanego ekranu byłby niezagrożony

Smartfon o kształcie klina

Rozłożony Huawei Mate X2 ma kształt klina, co ciekawie wyważa całą obudowę. Tylne aparaty, główną elektronikę i cały akumulator ukryto w jednej, grubszej części.

Po złożeniu, przerwa pomiędzy oboma częściami jest praktycznie niezauważalna. W Mate X2 było to oczywiste, bo elastyczny ekran znajdował się na zewnątrz i krzywizna zagięcia była na tyle duża, by nie stanowić problemu konstrukcyjnego. W Mate X2, ekran zgina się wewnątrz i tutaj należy się spore uznanie inżynierom Huawei, którzy zminimalizowali krzywiznę zagięcia bez negatywnych konsekwencji dla ekranu. Wciąż na wyświetlaczu widać miejsce gdzie jest on składany, gdy jest mocno złożony widać też jak zmienia się praca podświetlenia, ale ten aspekt konstrukcyjny już tak nie doskwiera, a odpowiedzialna jest za to wspomniana dojrzałość konstrukcji.

Huawei miał okazję zdobyć doświadczenie tworząc dwie wersje Mate X i Mate Xs, miał czas by podejrzeć co dałoby się lepiej zrobić w Galaxy Z Fold 2 i wnioski wcielił w życie konstruując Mate X2.

Przyznam od razu, nie przepadam za obłościami na krawędziach składanego telefonu, wolałbym by były to elementy tworzące bardziej monolityczną konstrukcję. Lecz i tak to co widzimy po rozłożeniu Mate X2 w porównaniu z konkurencją zasługuje na pochwałę. Od pierwszego modelu składanego telefonu jaki ujrzeliśmy dyskutowaliśmy nad słabymi punktami konstrukcji, a więc zawiasami, miejscem, w którym zagięty wyświetlacz tworzy coś na kształt pętelki, pod którą może dostać się brud.

Huawei dobrze ukrył najbardziej newralgiczne elementy wyświetlacza

Obejście tego problemu, czyli zaślepienie zawiasu, wygląda u każdego producenta praktycznie tak samo, ale tylko gdy nie przyglądamy się temu z bliska. Huawei Mate X2 bardzo zgrabnie połączył plastikowe (ale dobrej jakości) ramki wokół wyświetlacza w miejscu gdzie smartfon się zgina. Element zaślepiający zawias jest tak dobrze spasowany z ramkami jak i ekranem, że nie rzuca się w oczy. Ekran w tym miejscu w trakcie składania i rozkładania pracuje, ale brak przerw ponownie sprawia, że w codziennym użytkowaniu tego nie zauważymy. A to oznacza, że będziemy się czuć swobodniej otwierając telefon do pracy w trybie niewielkiego tabletu.

Duży wewnętrzny ekran jest otoczony ramkami wykonanymi z poliwęglanu, które są matowe, sztywne choć w pod palcami sprawiają wrażenie miękkich. Ponownie ramki są bardzo dobrze spasowane z wyświetlaczem, tak by przerwa pomiędzy aktywną powierzchnią a ramką była minimalna. Ramki wystają też niecały milimetr nad powierzchnię ekranu, tak by pełnić rolę dodatkowej ochrony zarówno, gdy telefon jest rozłożony, jak i w chwili, gdy go złożymy, a zewnętrzne części wyświetlacza przylegają blisko siebie. I tak jak w Mate Xs obawiałem się o ochronę ekranu, tak w Mate X2 czuję się tak jak przy zwykłym telefonie.

Reszta Huawei Mate X2 jest już nam dobrze znana

Dużo tego opisu, ale w składanym telefonie ekran i to jak pracuje mechanizm składania i rozkładania, to bodajże najważniejsza rzecz. Bo zazwyczaj, są to smartfony obdarzone obficie przez producentów w inne komponenty.

A w Huawei Mate X2 dostajemy w zasadzie powtórkę z rozrywki, czyli prawie to samo co w Huawei Mate 40 Pro+ minus funkcje ładowania bezprzewodowego. Ładowanie przewodowe jest minimalnie mniej wydajne niż w Mate 40 Pro, ale 55W wciąż robi robotę w szybkim uzupełnianiu energii. Samsung Galaxy Z Fold 2 jest pod tym względem dużo wolniejszy. Obsługa ładowania bezprzewodowego ma tę słabość rekompensować, ale jest to niezbyt wydajne ładowanie.

Foto i wideo w Mate X2 – Huawei na niczym tu nie oszczędzał

Pisząc o podobieństwach do Mate 40 Pro+, czy też Huawei P40 Pro+, mam na myśli przede wszystkim główny podsystem foto. To dwa teleobiektywy (zoom x3 i x10) oraz świetny aparat o ultraszerokim polu widzenia, które uzupełniają jeden z najlepszych w branży aparatów głównych.

Przy tym wszystkim zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Czy dodatkowy aparat w mniejszym ekranie to rzecz potrzebna? Przecież smartfon możemy rozłożyć i zrobić sobie selfie tylną kamerą. Na dodatek selfie dużo lepszej jakości niż to z przedniego aparatu. Najlepsze z możliwych.

Huawei nikogo nie zmusza do wyboru jednej słusznej konfiguracji dla rozkładanego telefonu. Było tak już w Mate Xs, a w Mate X2 pod tym względem jest jeszcze lepiej

Huawei zapewne wyszedł z takiego założenia. Skoro Mate X2 ma być 2 w 2, a nie 2 w 1, to po złożeniu powinien zapewniać pełną funkcjonalność zwykłego telefonu. I dlatego dodał przedni aparat. Istotniejszy jest fakt, że tak jak w poprzednich konstrukcjach, oczko obiektywu nie psuje wygody korzystania z dużego wyświetlacza. Tak samo jest w OPPO X 2021, ale tutaj mamy coś za coś. Złożony telefon wciąż nie pozwoli wykonać klasycznego selfie. Huawei to potrafi. A Samsung z kolei lubi nadmiarowość w aparatach.

Interfejs aparatu, który nie obraca się z ekranem – jak zapewniło nas Huawei, niedługo ten problem zniknie

20 godzin z Huawei Mate X2 i co z tego wynikło

Recenzenci telefonów mają czasem trudne zadanie jeśli chcą po pobieżnym kontakcie wyrazić opinię tak jakby telefon był używany co najmniej przez tydzień. A tu miałem niecały dzień, a w zasadzie mniej, bo człowiek musi się też wyspać.

Cztery sposoby na oglądanie filmu na ekranach Huawei Mate X2

W trakcie zabawy z Huawei Mate X2 skupiłem się przede wszystkim na stronie technicznej, konstrukcyjnej. I oto moje wnioski:

  • wysoka jakość wykonania, bardzo dobrze spasowane elementy
  • ekran choć elastyczny jest dużo odporniejszy niż w poprzednich generacjach
  • smartfon dobrze wyważony, wygodnie trzyma się go w każdej orientacji, a także gdy robimy to jedną dłonią
  • zawias stawia duży opór, trudno utrzymać telefon w pozycji wpół rozłożonej, trzeba też włożyć trochę siły w rozłożenie telefonu (jedną ręką będzie ciężko)
  • można za to postawić go jak namiot co przyda się przy fotografowaniu
  • dobry dźwięk, donośny dzięki ładnie rezonującej obudowie
  • przednia kamera się przydaje, ale i tak lepsze rezultaty, gdy robimy autoportrety rozłożonym smartfonem
  • ekran podwójny w trakcie rozkładania nie jest wygodny gdy mamy tendencje do dotykania wyświetlacza, przełączamy wtedy różne rzeczy
  • doskonałe odwzorowanie kolorów wyświetlacza, zagięcie wyróżnia się tylko przy zamykaniu/otwieraniu lub gdy ekran jest wyłączony
  • fotograficznie (z tyłu) to to samo co w Huawei Mate 40 Pro+

Huawei Mate X2 – chciałoby się powiedzieć, do trzech razy sztuka

Kontakt z Huawei Mate X2 był krótki, ale jak rzadko kiedy od razu uwidoczniły się najlepsze/najważniejsze strony tego telefonu. Nie jest nią z kolei cena, bo kwota rzędu 10 tysięcy złotych (nie znamy dokładnej ceny) jest zaporowa podobnie jak waga, ale to już taka natura składanych telefonów konstruowanych obecnie. Za to trudno szukać tu słabych stron wśród komponentów, chyba że chcemy wytknąć Mate X2 brak portu minijack czy slotu na karty micro SD, zamiast których Huawei uparcie stosuje nośniki typu NM. Lecz to już cechy flagowców tej marki, do których zdążyliśmy przywyknąć.

Nie da się ukryć. Huawei Mate X2 to dojrzała technicznie konstrukcja telefonu ze składanym do środka dużym wyświetlaczem. Obecnie najlepiej dopracowana na tle innych produktów dostępnych na rynku

Na koniec, gdy już znamy cenę pozostaje rozkminka w temacie, jak będziemy patrzeć się na Mate X2 po wprowadzeniu HarmonyOS. Bo to jak Huawei Mate X2 prezentuje się z dotychczasowych ekosystemem HMS to powtórka z doświadczeń z każdym flagowcem Huawei z ostatnich kilkunastu miesięcy.

Optymalizacja oprogramowania EMUI do wymagań polskiego rynku czy też także sama platforma HarmonyOS może sprawić, że telefon sporo zyska w oczach potencjalnych użytkowników, którzy zdecydują się go kupić.

O ile Huawei Mate X2 trafi do sprzedaży w Polsce. Dziś można kupić go Chinach, ale testowy egzemplarz nie był w pełni dostosowany do naszego regionu. Za to widać, że Huawei intensywnie pracuje nad różnymi usługami i narzędziami, wciąż myśląc o pełnym uniezależnieniu się od Google.

Czy skutecznie? By to ocenić nie jest potrzebny nawet Huawei Mate X2. Wystarczą wasze doświadczenia i subiektywna opinia, z którą nie będę polemizować, bo tym razem najważniejsze były walory konstrukcyjne najdroższego bodajże telefonu tej marki.

Źródło: inf. własna, Huawei

Czytaj więcej na tematy związane z Huawei:

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułZabójstwo w Knurowie. Śledczy badają okoliczności tragedii
Następny artykułBył poszukiwany za przestępstwo, w międzyczasie zajmował się narkotykowym procederem