A A+ A++

Organizowana rokrocznie 9 maja Parada Zwycięstwa na pl. Czerwonym w Moskwie to najważniejszy punkt obchodów Dnia Zwycięstwa. To jedno z najważniejszych świąt państwowych w rosyjskim kalendarzu. Upamiętnia ono zakończenie II wojny światowej, zwaną w rosyjskiej historiografii Wielką Wojną Ojczyźnianą. Skąd to rozróżnienie?

Nie II wojna światowa, a Wielka Wojna Ojczyźniana

Otóż w Rosji przyjmuje się, że II wojna światowa nie rozpoczęła się w Europie 1 września 1939 r. – czyli w dniu napaści Niemiec na Polskę – lecz dopiero 22 czerwca 1941 r., a więc w dniu napaści Niemiec na Związek Radziecki.

W ten sposób starano się zatrzeć fakt, że w 1939 r. Niemcy i Związek Radziecki zawarły ścisły sojusz i podzieliły między siebie Europę Środkową. Z naszego punktu widzenia oznaczało to m.in. zajęcie przez ZSRR Kresów Wschodnich, które stanowiły ok. połowę przedwojennej Polski.

Nie pojawi się nawet Łukaszenko

Informację o braku zaproszenia na paradę jakiegokolwiek szefa zagranicznego kraju potwierdził rosyjskim mediom Dmitrij Pieskow, rzecznik prasowy Władimira Putina. Na pl. Czerwonym nie pojawi się nawet prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko, najbliższy sojusznik Putina.W jaki sposób Pieskow uargumentował tę decyzję?

– Nie zaprosiliśmy żadnych zagranicznych przywódców na Dzień Zwycięstwa. Faktem jest, że nie jest to data rocznicowa [tj. okrągła – red.]. To jest nasze święto, to święte święto dla całej Rosji, dla wszystkich Rosjan. Ale nie zaprosiliśmy zagranicznych przywódców – wyjaśnił rzecznik Kremla.

Natomiast Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej uzupełniło, że w tegorocznej Paradzie Zwycięstwa weźmie udział 11 tys. żołnierzy, 131 różnego rodzaju pojazdów wojskowych – m.in. czołgi, pojazdy opancerzone czy wyrzutnie rakiet – oraz 77 samolotów i śmigłowców.

Byli goście podczas nieokrągłych rocznic

Tłumaczenie rzecznika Kremla nie wytrzymuje zderzenia faktami. Dla przykładu, w 2017 r. na paradzie w Moskwie pojawili się prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew i Mołdawii Igor Dodon, w 2018 r. pojawili się premier Izraela Benjamin Netanjahu i Serbii Aleksandar Vučić.

Żadna z tych rocznic nie była okrągła. Wszystko wskazuje na to, że Kreml nie zaprosił nikogo z zagranicy, gdyż zdawał sobie sprawę, by w sytuacji barbarzyńskiej napaści na Ukrainę ktokolwiek przyjął zaproszenie.

Czytaj też:
Szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy w „Mówiąc Wprost”: Nie rozumiemy Węgrów

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułSpore zmiany na budowie Centrum Przesiadkowego w Gliwicach. Byliśmy tam z kamerą (TV)
Następny artykułWodne kąpiele słoni i zagrożone wyginięciem gatunki. Orientarium w Łodzi otwarte