A A+ A++
Spektakl “Silence/Cisza w Troi” Teatru Biuro Podróży był kolejną propozycją Festiwalu na Wolnym Powietrzu, którą można było zobaczyć w Starej Rzeźni. I był to kolejny spektakl, który zdecydowanie warto było zobaczyć.

Tematem tego spektaklu była wojna i jej ofiary – uchodźcy. Prawie jak w “Carmen Funebre”, można powiedzieć. Ale nie. Tu wojna jest bardziej wyrazista, brutalna i beznamiętna. W “Carmen Funebre” jeszcze od czasu do czasu można było zaobserwować nutki liryzmu, pewną miękkość w prowadzeniu tematu, łagodność. W “Silence” wojna jest brutalna, przy czym bezmyślnie brutalna, okrutna, beznamiętna. Tu już żołnierze nie roztkliwiają się po serii brutalnych zabójstw i gwałtów wspominając imiona swoich ukochanych – ale z precyzją, fachowością i emocjonalnością automatów wykonują zadanie eliminacji zbędnych elementów, którymi są uchodźcy. Nie ma ludzkich uczuć, nie ma nadziei, nie ma szans na lepsze życie nawet dla tych dzieci, które przecież także są uchodźcami. Taki świat stworzyliśmy my, ludzie.

Jedyne, co pozostało ludziom uciekającym przed wojną, to marzenia o ucieczce. Ale i one są niepewne, bo jeśli ktoś stracił wszystko, łącznie z nadzieją, to jego marzenia są tak trwałe i niezniszczalne jak papierowe stateczki, pieczołowicie układane na betonie przez bohaterów. Rano przychodzi facet, który strumieniem wody czyści beton i marzenia zamieniają się w stertę bezkształtnych, brudnych śmieci. Taki jest los marzeń tam, gdzie trwa wojna i gdzie są uchodźcy. Wojny z każdym rokiem są bardziej brutalne, zagłada bardziej masowa, a uchodźców coraz więcej. I tylko te papierowe marzenia zostają takie same – dopóki ich ktoś nie posprząta, bo przecież to śmieci…

Jacy z nas ludzie, że pozwalamy na taką eskalację przemocy? Dwie wojny światowej, Rewolucja Październikowa, wojna w Jugosławii, wojny w Iraku, Syrii, Palestynie – a nam ciągle jeszcze mało krwi. Ciągle marzenia przegrywają z brutalną, bezduszną siłą. Ciągle uchodźcy nie mogą znaleźć miejsca w świecie, bo nikt ich nie chce. Humanizm jest na przegranej pozycji i w zasadzie można powiedzieć, że z każdym rokiem przegrywa coraz bardziej.

Doskonały spektakl, wyrazisty, mocny, gdzie instrumentarium charakterystyczne dla teatru plenerowego stanowi doskonałe tło i uzupełnienie tej historii opowiedzianej bez jednego słowa. Z pewnością o uchodźcach można powiadać na wiele sposobów. Ale ten, z armią na szczudłach niosącą pożogę, płonącym autobusem w tle, kłębami dymu i porozrzucanymi bezwładnie zwłokami ludzi kurczowo obejmujących dzieci – jest szczególnie sugestywny.

No więc jacy z nas ludzie? Chyba czas sobie zadać to pytanie. Dopóki nie jest za późno. Zanim nie dojdziemy do etapu, że nie będzie komu zadać pytania. I komu odpowiedzieć.

Reżyseria: Paweł Szkotak
Obsada: Marta Strzałko, Magdalena Dębicka, Natalia Klupp, Bartosz Borowski, Łukasz Kowalski, Jarosław Siejkowski, Tomasz Wrzalik, Maciej Zakrzewski
Obsługa techniczna: Adam Mikołajczak

Lilia Łada

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułBiałorusini wyszli na ulice, milicja nie odpuszcza
Następny artykułŚpiewali przy baszcie gen. Stanisława Klickiego