A A+ A++

Posłanki KO po raz kolejny zaprotestowały przeciwko możliwemu zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego, jeśli TK uchyli jeden z przepisów obecnie obowiązującej ustawy. Ich zdaniem powstałe w ten sposób prawo byłoby “barbarzyńskie” i naruszało godność kobiet.

W ubiegłym roku do Trybunału Konstytucyjnego trafił wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją przepisu ustawy, który dopuszcza aborcję ze względu na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu. Pod wnioskiem podpisała się grupa ponad stu posłów PiS i Konfederacji. Termin rozprawy w Trybunale wyznaczono na 22 października.

W piątek wnioskiem do TK zajęła się sejmowa komisja ustawodawcza. Miała przyjąć stanowisko Sejmu w tej sprawie, jednak w głosowaniu posłowie podzielili się 14:14. W tej sytuacji dokument nie został przegłosowany. Projekt stanowiska, które przygotowało Biuro Analiz Sejmowych, podzielał argumentację posłów PiS i Konfederacji, że przepis pozwalający na przerwanie ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu, jest niezgodny m.in. z art. 38 konstytucji (“Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”).

Zadowolenie z piątkowego rozstrzygnięcia wyraziły po zakończeniu obrad komisji posłanki Koalicji Obywatelskiej. – Pod osłoną pandemii, pod nieobecność posłów PiS, pod tchórzliwe milczenie wnioskodawców w Sejmie udało nam się zablokować krzywdzącą Polki opinię, którą Sejm miał wydać jako element działań pseudotrybunału w sprawie zakazu aborcji – powiedziała Barbara Nowacka.

Gasiuk-Pihowicz: Trzeba nie mieć serca

Przestrzegała, że wniosek KO, podpisany – jak to określiła – przez “fanatyków” uderzy w prawa i wolności kobiet. – Pod osłoną pandemii, wtedy, kiedy ludzie martwią się o swoje życie i zdrowie oni będą jeszcze dokładać jeden kamyk do i tak ciężkiego życia Polek. Zakaz aborcji ze względu na trwałe i nieodwracalne uszkodzenia płodu, barbarzyńskie przepisy, które w całym cywilizowanym świecie będą uchodziły za tortury, które rządzący rękami upartyjnionego i nieprawomocnie wybranego TK będą obowiązywały w Polsce – stwierdziła Nowacka.

Zdaniem Kamili Gasiuk-Pihowicz “trzeba nie mieć serca”, żeby chcieć skazać rodziców na to, by patrzyli na cierpienie swych dzieci. – Ale trzeba nie mieć też rozumu, żeby takie wnioski kierować do upolitycznionego TK i w tak barbarzyński sposób kształtować porządek prawny – dodała posłanka KO.

Podkreśliła, że prawo do przerwania ciąży to indywidualna, prywatna sprawa każdej rodziny, od której państwo powinno trzymać się jak najdalej. – Artykuł 47 konstytucji gwarantuje prawo do ochrony życia prywatnego, rodzinnego i decydowania o życiu osobistym, i poglądy skrajnych konserwatystów nie mogą zastępować obowiązującego w tym zakresie prawa – wskazała Gasiuk-Pihowicz.

Wymieniła też szereg innych przepisów ustawy zasadniczej, które – w jej ocenie – naruszałyby ewentualny zakaz terminacji ciąży ze względu na uszkodzenie płodu. – To artykuł 30. mówiący o godności kobiet, art. 32. mówiący o równości wobec prawa, art. 68. mówiący o ochronie zdrowia – wyliczała posłanka Koalicji Obywatelskiej. Jej zdaniem zakaz stałby ponadto w sprzeczności z prawem międzynarodowym.

“Aborcje będą się odbywały, ale wzrosną nierówności społeczne”

Monika Rosa przekonywała, że zaostrzenie tzw. ustawy antyaborcyjnej (ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży) nie spowoduje ograniczenia liczby wykonywanych zabiegów. – Te aborcje będą się odbywały, ale wzrosną nierówności społeczne, bo kobiety które stać na to, wyjadą za granicę, aby odbyć aborcję w bezpiecznych warunkach. Te, których nie stać, będą szukały dramatycznej drogi ucieczki ze swojej trudnej sytuacji życiowej – powiedziała Rosa.

Przypomniała, że w czwartek wraz z Nowacką i Katarzyną Lubnauer złożyła w TK wnioski o wyłączenie z rozprawy dotyczącej tzw. ustawy antyaborcyjnej dziesięciorga sędziów Trybunału, w tym prezes Julii Przyłębskiej. Jak mówiła, chodzi o sędziów związanych z PiS (jak Stanisław Piotrowicz lub Krystyna Pawłowicz) lub jednoznacznie opowiadających się przeciwko prawu do przerywania ciąży.

Głos na piątkowej konferencji zabrały też posłanka KO Aleksandra Gajewska oraz Kamila Ferenc z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

Obowiązująca od 1993 r. ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
Poprzedni artykułZbiórka na Radio 357 zwolniła, możliwe przesunięcie startu stacji. Michniewicz: to maraton, nie sprint
Następny artykułUM Olkusz: Dzień Papieski w szczególnych okolicznościach