A A+ A++

W związku z inicjatywą otwarcia biznesów mimo zakazu rządu RP, głos zabrali przedstawiciele “Polskiej Akcji Banerowej” Sebastian Śmietana i Robert Trybuła.

Poniżej prezentujemy list przesłany do naszej redakcji, w którym przedstawiciele “Polskiej Akcji Banerowej” mówią o inicjatywie “Góralskiego Veta”.

Polska Akcja Banerowa powstała spontanicznie i całkowicie oddolnie w sierpniu tamtego roku.

Akcja ta miała być odpowiedzią na tworzącą się nową rzeczywistość, o której wspominał premier Mateusz Morawiecki. Powstała forma buntu nie była próbą obalenia porządku społecznego, ponieważ takowy nie istnieje na skutek wprowadzonych nielegalnie obostrzeń, przez obecną ekipę rządzącą już od marca zeszłego roku.

Akcja miała zwracać uwagę na fałszywą pandemię, w której mieliśmy wykorzystać okładkę książki dr Mariusza Błochowiaka “ Fałszywa Pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy.” Niestety, na skutek braku kontaktu z Fundacją Osuchowa, wykorzystaliśmy wyłącznie tytuł książki. Projekt graficzny powstał w jednej z lokalnych pracowni reklamowych.
Pierwszy baner z fałszywą pandemią pojawił się na Podhalu w Nowym Targu – lawina ruszyła z gór…


Pomimo, że książkę dr Mariusza Błochowiaka wydało wydawnictwo Fundacja Osuchowa związana z Grzegorzem Braunem, postanowiliśmy, że nasza oddolna akcja cechować będzie się apolitycznością. Banery z fałszywą pandemią wyrastały jak grzyby po deszczu – pojawiały się w całej Polsce. Niestety mainstreamowe media w kraju nie zainteresowały się tym tematem.

W zeszłym roku początkiem października mieliśmy okazję porozmawiać z posłem Grzegorzem Braunem na jednym z jego spotkań w Krakowie, oraz z prezesem zarządu fundacji Włodzimierzem Skalikiem. Niestety jak się okazało po czasie, współpracą z niezależną Polską Akcją Banerową nie był nikt zainteresowany. Dlaczego?
Zapraszaliśmy wtedy posłów konfederacji na Podhale, by wspólnie przeciwstawić się nielegalnie wprowadzonym obostrzeniom na terenie kraju. Oferowaliśmy wypożyczony dzięki ludziom dobrej woli sprzęt nagłaśniający, przyczepy reklamowe, banery, nawet scenę… Warunek był jeden – My pozostajemy niezależni.


Do dnia dzisiejszego nie odezwał się nikt. Nikt poza wdzięcznym autorem ksiażki dr Mariuszem Błochowiakiem, dzięki któremu otrzymaliśmy kilkadziesiąt książek Fałszywej Pandemii dla ludzi najbardziej zaangażowanych w akcję banerową.

Dzisiaj przy “Góralskim Vecie” pana Sebastiana Pitonia widzimy polityków Konfederacji, którzy głośno skandują w Zakopanem: “Przyjechaliśmy wesprzeć Góralskie Weto”, “Niech się rząd odwali od górali”, “Jesteśmy winni solidarność” …

Panowie, gdzie byliście wcześniej?

Na pytanie, czy parlamentarzyści popierają otwieranie lokalnych biznesów na Podhalu, lider Konfederacji Krzysztof Bosak odpowiedział w Zakopanem:

„To indywidualna decyzja każdego przedsiębiorcy, który musi poznać ryzyko nieposłuszeństwa obywatelskiego, bo rząd będzie wykorzystywać narzędzia represyjne. Ale staramy się wspierać tych, co chcą “otwierać’. Jako obywatele jesteśmy winni solidarność tym, co nie mogą zarabiać”.

Czy Polacy muszą poznawać ryzyko nieposłuszeństwa?

Wszyscy mówią o wprowadzeniu nielegalnych obostrzeń przez obecną ekipę rządzącą. Sądy stwierdzają, że wprowadzone ograniczenia gospodarcze nie mają umocowania prawnego i naruszają konstytucję. Narzędzia represyjne to bezprawie, więc na jakiej podstawie prawnej przedsiębiorcy w dalszym ciągu są nękani przez policję i sanepid? Na jakiej zasadzie miałaby funkcjonować ta deklaracja „ starania się „ …

Jak wspominał 14 stycznia na konferencji w Zakopanem lider “Góralskiego Veta” pan Sebastian Pitoń:

„Prawnicy związani z Góralskim Vetem sprawdzają, jakie rozwiązania prawne zastosować, by móc działać”.

Jesteśmy całym sercem za otwieraniem się rodzimych biznesów na terenie kraju. Lokale gastronomiczne i przedsiębiorstwa muszą zarabiać. Wielu z tych ludzi otworzy swoje firmy, by przeżyć. Jednak nie może być tak, że zachęceni do otwierania biznesów z czasem będą pozostawieni sami sobie.

Jak się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B…

W tym wypadku powiedzieliśmy B, a A okazało się mało istotne. Sprawdzanie możliwości zastosowań prawnych powinno nastąpić nieco wcześniej, by móc działać. Według nas przed zachęceniem przedsiębiorców do tego typu podejmowanych działań, powinno nastąpić najpierw spotkanie przedsiębiorców z prawnikami związanymi z Góralskim Vetem.

Kiedy i czy w ogóle powstanie i zadziała sztab doświadczonych adwokatów i radców prawnych , którzy zadeklarują bezpłatną stałą pomoc przedsiębiorcom na terenie Podhala? Na jakich zasadach miałaby funkcjonować ta pomoc prawna? Czy byłaby to stała pomoc? Czy odbędzie się w niedalekiej przyszłości spotkanie, na które zostaną zaproszeni przedsiębiorcy z Podhala, przez takowych prawników związanych z Góralskim Vetem, by omówić kwestie związane z ich przyszłością?

Wszyscy chcemy być “strażnikami porządku prawnego Rzeczpospolitej”.

Sebastian Śmietana – Polska Akcja Banerowa

Kiedy inicjatywy oddolne umierają?

Inicjatywy oddolne, impulsy społeczne, spontaniczne zrywy…to coś pożytecznego, coś, co wpływa skutecznie na naszą przestrzeń społeczną. Niestety, gdy się pojawiają, lub się tworzą pojawiają się równocześnie jak spod ziemi polityczne “anioły stróże”, które takowe kontrolują, pilotują, sprowadzają na manowce, wyciszają…

Kto choć trochę obserwuje polską przestrzeń polityczną wie doskonale, że niestety jesteśmy skazani na polityczny model władzy. Konkretnie model dwupartyjny, o czym kilka razy już pisałem. Model dwupartyjny, czyli “zły glina-dobry glina”, który pozwala w pełni zastosować zasadę “dziel i rządź” (divide et impera). Tworzenie antagonizmów wśród “wyznawców” to paliwo, które napędza system dwupartyjny. Tu nie może być mowy o jedności narodu ponad podziałami, ponieważ systemowi natychmiast brakuje owego paliwa…

Nie ufam żadnym politykom, teraz także tym z Konfederacji. Od dłuższego czasu uważam, że teraz Konfa wskakuje w buty dobrego policjanta, gdyż złym, którym do niedawna były Platfonsy teraz stał się PiS.

Wszystko pod kontrolą…

Inicjatywy oddolne są niesłychanie niebezpieczne dla obecnego systemu politycznego, gdy się taka rodzi i zrzesza wielu członków automatycznie pojawiają się jak już wspomniałem “anioły stróże”…skąd wiem? Ano teraz to już tylko z tzw autopsji…

Stworzyliśmy na Podhalu wraz z Sebastianem Śmietaną oddolną zupełnie akcję pod nazwą Polska Akcja Banerowa. Chylę czoła przed Sebastianem Śmietaną i jego Tatą, którzy w lwiej części pociągnęli akcję billboardową. Od początku założyliśmy, że pomimo, że na billboardach znajduje się okładka książki “Fałszywa Pandemia”, którą kolportuje Fundacja Osuchowa związana z Grzegorzem Braunem i de facto Konfederacją, to nasza oddolna akcja będzie zupełnie apolityczna, poza protokołem politycznym i nie będzie występować pod żadnym sztandarem politycznym. Uznaliśmy, że to ma być impuls, lawina z gór, która zejdzie na całą Polskę w sposób zupełnie niekontrolowany przez “aniołów stróżów”.

I tak było…bardzo dużo ludzi dobrej woli pociągnęło temat, lawina rozeszła się na całą Polskę. Pojawiały się billboardy z “Fałszywą Pandemią” w wielkich miastach jak i małych miejscowościach. To miał być efekt domina, każda kostka domina ważna i skuteczna.

I wiecie co? Udało się to tylko dzięki temu zafajdanemu pejsbukowi, od którego odżegnują się ponoć najwięksi patrioci. Ja sam chciałem pociągnąć temat na patriotycznych forach, na których od 10 lat piszę…na niepoprawni.pl, na neonie24.pl, na Legionie św Ekspedyta…i tylko na tym ostatnim wypromowali notkę, a reszta spuściła temat do piwnicy. Tutaj ciekawostka…po 10 latach publikowania na niepoprawnych.pl zostałem wywalony przez tamtejszego admina, od którego zażądałem podania danych personalnych, gdyż facet zachwalał szczepionki mRNA jako zupełnie nieszkodliwe. Zachwalał szczepionki jakby był przynajmniej wieloletnim naukowcem w zakresie genetyki…jako anonim…zupełnie jak telewizyjni “eksperci” znikąd…

Wracając do tematu…pomimo, że Polska Akcja Banerowa odniosła założony sukces nie byliśmy zapraszani do mediów, nie pisali o nas w the Łoszyngton Połst, ani Dajly Telegraf…nawet prasa na Jamajce o nas nie pisała, he he, nie zapraszali nas do radia Zet, ani Eremefu, nie pisał o nas nawet lokalny Tygodnik(anty)Podhalański, (może była wzmianka tylko w lokalnych działach). Nie zapraszali, bo…jesteśmy apolityczni. Apolityczni, poza kontrolą, nie zrzeszeni w żadnej partii…

Odniosę się teraz do akcji Góralskie Veto, jako ponoć też inicjatywa oddolna. Wielki odzew w mediach, Sebastian Pitoń nawołuje do otwierania swoich biznesów. Wszystko jak najbardziej, ale czy przemyślane? W takim wypadku lawina otwarć miała by sens, gdyby wszyscy to zrobili, wszyscy bez wyjątku,. Ale wiemy, że wielu weźmie pieniądze z tarczy antykryzysowej, wielu wzięło już dawno. Oni mogą się obawiać, że rząd, który płodzi ustawy kolidujące z ustawą zasadniczą może ich zmieść z powierzchni ziemi. A “rzydy” już czekają na ich majątki…

Wiecie jak widzę inicjatywę oddolną w temacie “góralskiego veta”? Zrobić stowarzyszenie zrzeszające dobrych prawników, które zadeklaruje bezpłatną pomoc prawną każdemu bez wyjątku poszkodowanemu przedsiębiorcy z Podhala, który “ośmieli się” otworzyć biznes w czasie “pandemii”. Wtedy można zrobić lawinę…ale czy wtedy politycy zyskają medialnie? Niech każdy sobie odpowie sam…

Czy już wiecie kiedy inicjatywy oddolne umierają?

Robert Trybuła – Polska Akcja Banerowa

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułMedia: Donald Trump ułaskawił ponad 70 osób. Wśród nich Steve Bannon i Lil Wayne
Następny artykułNa jakie parametry dysków SSD warto zwrócić uwagę?