A A+ A++

Sebastian Szymański ma być nowym „mózgiem” Sevilla FC – donoszą tamtejsze media. Pomocnik reprezentacji Polski opuścił Rosję i ogłosił, że już nie wróci do Dynama Moskwa. Jego menedżer Mariusz Piekarski szuka mu klubu na zachodzie Europy. Wiele wskazuje na to, że Polak trafi do klubu, w którym jako dyrektor sportowy rządzi „transferowy geniusz”, Monchi.

O tym, że Sebastian Szymański może stać się graczem Sevilla FC napisał serwis internetowy lacolinadenervion.com, zajmujący się tylko czerwono-białymi.

Ich zdaniem Polak może trafić latem na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan i zagrać w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

“Monchi zapowiedział, że lato będzie dla kibiców Sevilli równie skomplikowane, co ekscytujące. Z klubem łączonych jest coraz więcej nazwisk. Najnowsze to Sebastian Szymański, pomocnik Dynama Moskwa, który mógłby być jednym z brakujących elementów dla Julena Lopeteguiego do zbudowania drużyny” – czytamy w artykule.

Monchi szuka na rynku graczy o konkretnym profilu. Szymański spełnia wszystkie jego oczekiwania – ma międzynarodowe doświadczenie, jest wszechstronny, młody, wciąż się rozwija i w przyszłości można na nim zarobić. To ostatnie kryterium jest dla szefa Sevilli bardzo ważne, bo Monchi to najsłynniejszy dyrektor sportowy świata, który sławę zyskał dzięki temu, że z zyskiem potrafi sprzedać każdego zawodnika. Jego dewiza to “kupić tanio, oddać drogo”. I co ciekawe, kiedy zdecyduje się kogoś sprzedać, to już ma dla niego tańszego zastępcę, którego niebawem sprzeda jeszcze drożej.

FIFA ułatwia zadanie

Hiszpanie opisują Szymańskiego, jako kreatywnego gracza, który może grać na środku pomocy, na jej boku i za napastnikami. Podkreślają, że w ostatnim sezonie był drugim najlepszym asystentem w lidze rosyjskiej (osiem ostatnich podań). Chwalą go także za umiejętność przechwytu piłki. 

W Sevilli mają dobre zdanie o Polakach. Jest to zasługa Grzegorza Krychowiaka, który grał w tym klubie w latach 2014-16. Wygrał z nim dwa razy Ligę Europy, strzelając gola w rozgrywanym w Warszawie finale przeciwko Dnipro Dnipropietrowsk w 2015 r. 

Hiszpanie piszą jednak, że negocjacje z Dynamem mogą nie być łatwe, bo Rosjanie żądają za Szymańskiego aż 12 mln euro. Rozmowy może jednak ułatwić wtorkowa decyzja FIFA, która zawiesiła kontrakty wszystkich zagranicznych piłkarzy i trenerów w Rosji i na Ukrainie aż do końca sezonu 2022/23. W negocjacjach z Dynamem będzie to duży atut Sevilli i Monchiego.

INTERIA.PL

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułMyanmar's deposed leader Aung San Suu Kyi moved to solitary confinement in prison
Następny artykułNiemcy o krok od racjonowania gazu. Rosja zakręca kurek, ceny rosną