A A+ A++

Kraków: Rynek Główny, Wawel, bazylika mariacka. To z tymi miejscami najczęściej kojarzymy stolicę Małopolski. Kraków to jednak nie tylko architektura i znane zabytki – w mieście znajdują się również uwielbiane przez mieszkańców i turystów kąpieliska, w tym Zakrzówek i Bagry.

Sporą popularnością cieszy się też Przylasek Rusiecki, który – podobnie jak np. Zakrzówek czy staw w Parku Lotników Polskich – przez lokalne media jest określany mianem “krakowskich Malediwów”. Znajduje się tu kilkanaście zbiorników wodnych – na jednym z nich znajduje się plaża z kąpieliskiem, pozostałe to tereny wędkarskie.

Przylasek Rusiecki: metamorfoza

Przylasek Rusiecki to jedno z najpopularniejszych kąpielisk w KrakowieWojciech Matusik/Polska Press/East NewsEast News

Przylasek Rusiecki jest dawną podkrakowską wsią. Powstała na terenie wykarczowanego lasu, który należy do Ruszczy. Pierwsze wzmianki o istnieniu Lasu Rusieckiego pochodzą z XVIII wieku. Wieś na przestrzeni wieków stanowiła własność rodzin Branickich, Badenich i Popielów.

Do Krakowa została przyłączona w 1973 roku. Przed regulacją koryta Wisły znajdowało się tu jej zakole. W XX wieku przez ponad 30 lat działała tu żwirownia, która produkowała materiał potrzebny do budowy Nowej Huty. Pozostałością po tej działalności są zbiorniki wodne.

Obecnie podmiejskie osiedle znajduje się na terenie dzielnicy Nowa Huta – jego dużą część zajmuje kompleks 14 wspomnianych zbiorników wodnych. W ostatnich latach stały się popularnym miejscem wypoczynku i wędkowania. W latach 2020-2021 kąpielisko przy zbiorniku wodnym nr 1 przeszło gruntowną przebudowę i zostało oficjalnie otwarte w lipcu 2021 roku.

Wcześniej znajdowała się tu półdzika plaża bez odpowiedniego zaplecza, np. parkingu, toalet czy przebieralni. Wszystko zmieniło się po przebudowie, która została współfinansowana z Funduszy Europejskich.

Kąpielisko, plaża, pomosty

Największym ze zbiorników jest akwen nr 1 – to na jego wschodnim brzegu znajdują się kąpielisko i plaża. Zbiorniki i wysepki w Przylasku Rusieckim to środowisko życia wielu ptaków wodnych, m.in. kaczki krzyżówki czy łabędzia niemego.

Na miejscu powstał parking, wypożyczalnia sprzętu wodnego, plac zabaw, boiska do piłki plażowej i niezbędna infrastruktura. Amatorzy wodnego szaleństwa mają do dyspozycji tor do wakeboardingu, kajaki, rowerki wodne czy deski SUP. Na miejscu działa również strefa gastronomiczna.

Przylasek Rusiecki to łącznie 26 hektarów, z czego niemal 19 to powierzchnia zbiornika wodnego. Mieszkańcy i turyści mają też do dyspozycji ścieżki spacerowe, które łącznie mają kilka kilometrów. Kolejnym charakterystycznym elementem krajobrazu jest również ciąg pomostów.

Ich łączna długość wynosi prawie kilometr. Najdłuższy z nich prowadzi od nowego parkingu do poszerzonej plaży. Przywieziono na nią ok. 7 tysięcy ton piasku. Nowymi atrakcjami są też boiska do piłki plażowej i “pływający” basen o podwyższonym dnie – podawał serwis Urzędu Miasta Krakowa.

Przylasek Rusiecki. Widok na kąpielisko

Przylasek Rusiecki. Widok na kąpieliskoANNA KACZMARZ / POLSKA PRESS/Polska Press/East NewsEast News

Koleją na plażę i kąpielisko

Temat Przylasku Rusieckiego powrócił za sprawą informacji i planowanej przez PKP budowie przystanku w tym miejscu. Inwestycja z pewnością ułatwi i usprawni dojazd mieszkańcom i turystom. Obecnie do Przylasku Rusieckiego można dotrzeć jedynie samochodem lub autobusem. Na kursy pociągów trzeba będzie jednak trochę poczekać – budowa przystanku ma potrwać do grudnia 2024 roku.

Będą na nim dwa perony w sąsiedztwie przejazdu kolejowo-drogowego przy ul. Rzepakowej. Będą do nich prowadzić ciągi komunikacyjne i ścieżki naprowadzające dla osób niewidomych i niedowidzących. Przystanek zlokalizowany będzie niedaleko Przylasku Rusieckiego – coraz popularniejszego miejsca letniego wypoczynku. Dzięki niemu zwiększy się dostęp do kolei dla mieszkańców wschodniej części Nowej Huty, a krakowianie chcący wypocząć nad wodą zyskają możliwość szybkiego dojazdu pociągiem – informowało w komunikacie PKP.

Źródło: krakow.pl, Kraków Travel, www.plk-sa.pl

„Zbliżenia”. Krzysztof Zanussi o miłości, dzieciństwie i „liczbie doskonałej”INTERIA.PL

INTERIA.PL

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?

Dołącz do na … czytaj dalej
Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułBlizzard nie ma nic przeciwko licencjonowaniu Warcrafta zewnętrznym deweloperom. „Chcemy, aby Warcraft był bardziej dostępny niż teraz”
Następny artykułBorek nie wytrzymał, mówiąc o Legii. “To jest wstyd”