A A+ A++

Wszyscy widzą, że OnePlus nie jest już tą marką co kiedyś. Dziś flagowce od tego producenta coraz bardziej upodabniają się do popularnych urządzeń realme czy OPPO, co skutkuje tym, że są znacznie mniej oryginalne, a przy tym straciły wiele zalet swoich poprzedników. Jak na dłoni widać to w nadchodzącym modelu OnePlus 10T, który zostanie oficjalnie zaprezentowany już 3 sierpnia. Jego znana część specyfikacji budzi jednak kontrowersje już teraz.

Atmosfera wokół OnePlusa 10T zrobiła się dosyć dziwna, jednak nie zapominajmy, że smartfon ma opierać się na chwalonym SoC Qualcomm Snapdragon 8+ Gen 1 i prawdopodobnie zaoferuje m.in. bardzo szybkie ładowanie na poziomie 150 W. Z oceną wstrzymajmy się więc do jego pierwszych testów.

OnePlus 10T kryje przed nami coraz mniej tajemnic. Smartfon zaskakuje m.in. brakiem alert slidera oraz brandingu Hasselblad [1]

Smartfony OnePlus bez dopisku Pro nie dostaną switcha alert slider. Pierwszą “ofiarą” będzie flagowy model 10T

Jak widać na załączonych grafikach, smartfon nie będzie się zbyt wiele różnił od OnePlusa 10 Pro. Model z literką T wizualnie wyróżni się nieco większym, 6,7-calowym ekranem oraz przednim aparatem przesuniętym bliżej środka. Po dłuższej obserwacji zauważyć można także brak popularnego alert slidera, który do tej pory był elementem rozpoznawczym smartfonów OnePlus. Co ciekawe, główny projektant urządzenia, Hope Liu wyjaśnił, że usunięcie switcha było niezbędnym ruchem do rozmieszczenia innych kluczowych komponentów, jak np. większej baterii z szybszym ładowaniem i inaczej rozmieszczonymi antenami (mają lepiej działać przy poziomym ułożeniu smartfona). Przełącznik zajmuje około 30 mm² na płycie głównej i przy jego zachowaniu konieczne byłoby inne ułożenie płyty głównej, a to skutkowałoby ogólnie grubszym telefonem. Cóż, można było się spodziewać takiego tłumaczenia.

OnePlus 10T kryje przed nami coraz mniej tajemnic. Smartfon zaskakuje m.in. brakiem alert slidera oraz brandingu Hasselblad [2]

OnePlus 10 Pro – chińska premiera wyczekiwanego flagowca już za nami. Zaskakuje m.in. cena smartfona

Co ciekawe, tym razem flagowiec OnePlusa zadebiutuje bez brandingu Hasselblad spotykanego od zeszłorocznej serii “dziewiątek”. Powód? Firma „chciała zaoferować flagowy smartfon o najwyższej wydajności w wybranym przedziale cenowym urządzenia”, choć w międzyczasie pojawiło się potwierdzenie, jakoby aparat bazował na 50-megapikselowej jednostce Sony IM766. Brzmi to wszystko dosyć dziwnie, jednak nie zapominajmy o tym, że smartfon ma opierać się na chwalonym SoC Qualcomm Snapdragon 8+ Gen 1 i prawdopodobnie zaoferuje m.in. bardzo szybkie ładowanie na poziomie 150 W. Z oceną OnePlusa 10T wstrzymajmy się więc do jego pierwszych testów.

Źródło: WCCFTech, The Verge

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułSzybowiec staranowany pod Wrocławiem przez sowiecki bombowiec. IPN ujawnia kulisy
Następny artykułLądek-Zdrój chce mieć „Złote Termy” – to może być inwestycja na miarę XXI wieku