A A+ A++
Dzieci wrócą do szkół, ale pozostałe obostrzenia zostaną utrzymane. Dzisiaj minister zdrowia poinformował o nowych decyzjach rządu w sprawie przedłużenia tzw. kwarantanny narodowej. Również dzisiaj rozpoczęło się testowanie nauczycieli.

Sytuacja jest stabilna, ale nie na tyle, żeby poluzować obostrzenia. Dzisiaj minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował o tym, co nastąpi po 17 stycznia. Do nadchodzącej niedzieli miały potrwać wprowadzone przed świętami Bożego Narodzenia obostrzenia. Jednak dzisiaj wiadomo już, że zostaną one przedłużone. – Z jednej strony mamy rzeczywiście stabilizację, ale z drugiej nie możemy być ślepi na to, co się dzieje w Europie – mówił Niedzielski.

Dlatego rząd podjął decyzję o utrzymaniu wszystkich obowiązujących obostrzeń do 31 stycznia. Szef resortu przyznał, że jest zbyt wcześnie na zapowiedź poluzowania obostrzeń w większym zakresie. Jak tłumaczył minister zdrowia, najbardziej bezpiecznym krokiem, który można teraz podjąć, jest przywrócenie nauki stacjonarnej dla uczniów klas od 1 do 3. – Zastanawialiśmy się nad tym już od zeszłego tygodnia. Ta decyzja musi ważyć dwie rzeczy: ryzyko pandemiczne, ale koszty tego, że dzieci w ramach najmłodszych klas nie chodzą do szkoły – mówił. Wytyczne dotyczące funkcjonowania szkół podstawowych i nauczania w najniższych klasach zostały opublikowane na stronie Ministerstwa Edukacji i Nauki. Można je znaleźć TUTAJ. – Nauczanie zdalne w tych grupach wiekowych najmłodszych jest najmniej efektywne, najbardziej uciążliwe dla uczniów, nauczycieli i rodziców – mówił szef resortu edukacji Przemysław Czarnek.

O tym, że decyzja odnośnie przywrócenia nauki tradycyjnej w klasach 1-3 została podjęta wcześniej świadczy rozpoczęcie testów wśród nauczycieli i innych pracowników szkół. Testowanie przesiewowe rozpoczęło się dzisiaj o godz. 7.30. Na ok. 18 tys. nauczycieli z prawie 1,4 tys. szkół, zdecydowało się niespełna 60%. Wraz z pozostałymi pracownikami placówek edukacyjnych przetestowanych do piątku ma zostać łącznie prawie 20 tys. osób. Wyniki mają być znane najpóźniej w niedzielę. – Liczymy na to, że przeprowadzone badania pozwolą nam na pozyskanie i wykorzystanie informacji w kształtowaniu polityki przeciwepidemicznej – mówił Grzegorz Hudzik, śląski wojewódzki inspektor sanitarny. Nauczyciele w woj. śląskim mają do dyspozycji 44 punkty wymazujące typu drive thru, a dodatkowo jest kilkanaście zespołów wymazowych, które dojeżdżają do pracowników oświaty. Jak mówił wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, żeby te dane były najbardziej wiarygodne, to każdy nauczyciel musiałby mieć robiony taki test co 24 godziny. Jednak jest to niemożliwe. – Jeżeli populacyjnie zrobimy (testy – przyp. red.) w takiej grupie, jak u nas 20 tys. nauczycieli,  jakiś procent zostanie oznaczony z wynikiem dodatnim i są to osoby bezobjawowe, to o ile spada prawdopodobieństwo transmisji tego wirusa w placówkach oświatowych? Znacząco. Po to to robimy– wyjaśniał wojewoda.

Powrót klas od 1-3 do szkół został zaplanowany na poniedziałek, 18 stycznia. W woj. śląskim w tych klasach wszystkich uczniów jest łącznie ok. 128 tys.

Share and Enjoy !

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułMiesiąc temu oszukał ją “amerykański lekarz”, teraz brała kredyt dla “amerykańskiego żołnierza”
Następny artykułWTA Abu Zabi: Porażka Kenin, Sakkari w półfinale