A A+ A++
  • Nie, Andrzej Wejngold nie został wynajęty przez Szpital Miejski w Elblągu do nagrania rzekomo „propagandowego” filmu dla osób sceptycznie nastawionych do koronawirusa. 
  • Aktor potwierdził redakcji Fakenews.pl, że stworzył film z własnej woli i że był hospitalizowany w wyżej wymienionej placówce.

14 października, na portalach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym pacjent Szpitala Miejskiego w Elblągu zwraca się z dramatycznym apelem do wszystkich, którzy nie wierzą w istnienie koronawirusa i lekceważą wprowadzane w związku z epidemią obostrzenia. Fragment poniżej:

[embedded content]

Częściowa transkrypcja:

Docierają do mnie niefajne informacje. Przestańcie ludzie plotkować. Nie opowiadajcie bzdur, nie wymyślajcie spisków, różnych teorii. Nie wiem, co się z wami wydarzyło. Moja choroba, COVID, już mnie troszeczkę przejechała. Też się z tego śmiałem, bo co to znaczy „bezobjawowo”. No to mam teraz objawowo. Udało mi się po prawie tygodniu podnieść się z łóżka, ale to, co przeżyłem to jest moje i to, co się dzieje za tymi drzwiamy to jest coś, czego nikomu nie życzę oglądać. Tutaj ludzie umierają, walczą nie tylko o zdrowie. Tutaj nikt nie wybiera peselu. Tutaj leży 13-letnia dziewczynka z matką. One mają kłopoty z oddechem. One są z Działdowa. Tutaj leży lekarz z Działdowa, lat 51. Tutaj dwa dni temu zmarł człowiek, który został pochowany tego samego dnia. To nie są żarty. Pamiętam jak było na początku, pierwsza fala, cożeście robili, szliście pod szpitale, klaskaliście. Przynosiliście catering tym wszystkim medykom. Mówiliście, że są bohaterami. Dzisiaj przestaliście już w sklepach uważać na siebie.  Przestaliście myć ręce, przestaliście nosić maseczki, śmiejecie się z tego wszystkiego. Otrząchnijcie się, naprawdę. To się dzieje, tu się umiera na raty. Tu nikt nie umiera natychmiast. Tu się ludzie męczą. To strasznie boli. Naprawde zróbcie coś z tym.

Zaraz po publikacji filmu, pojawiły się komentarze, że osoba na nagraniu, to „aktor wynajęty do celów propagandowych” przez Szpital Miejski w Elblągu:

Andrzej WejngoldŹródło: Facebook.

Transkrypcja (pisownia oryginalna):

Elbląg – typ na filmiku opowiada jak ludzie umierają na Covid w tutejszych szpitalach i ze sam w nim jest i ledwo żyje. Okazało się ze to aktor wynajęty do celów propagandowych. Artykuł po kilku godzinach zniknął. Parodia! Ile jeszcze dowodów potrzeba?

Aktor wynajęty do celów propagandowych? To nieprawda.

Na filmie zarejestrowana jest dramatyczna relacja Pana Andrzeja Wejngolda. Nie jest to jednak żaden materiał propagandowy jak twierdzą internauci. Pan Andrzej był hospitalizowany w Miejskim Szpitalu w Elblągu, co potwierdza sam szpital:

Nie zatrudniliśmy żadnego aktora. Pacjent nagrał filmik z własnej woli. Pacjent podał na filmiku swoje imię i nazwisko i potwierdzam, że pod takim imieniem i nazwiskiem leży w naszym szpitalu. Leży na oddziale chorób płuc, bo ten oddział jest zaadaptowany do leczenia pacjentów z koronawirusem. Oprócz oddziału zakaźnego, gdzie mamy 28 łóżek, mamy również 16 łóżek na oddziale chorób płuc i 5 łóżek na oiomie. Na ten czas mamy 53 łózka i nadal je zwiększamy

Redakcji fakenews.pl udało się również skontaktować osobiście z samym aktorem. Potwierdził nam, że to on znajduje się na nagraniu i że nie został wynajęty przez szpital:

Odpowiadając na Pana pytania 1 ) tak to ja ,2) nikt mnie nie wynajmował do celów propagandowych. Ta choroba może dotknąć każdego – bez względu na wiek, płeć i status społeczny. W zeszłym roku, jak i w tym pożegnaliśmy wielu wybitnych przedstawicieli świata kina , teatru. To ogromna strata, a może zagrali swoją śmierć za pieniądze?!

Pan Andrzej, gorzko podsumowuje również sytuację związaną z dezinformacją w naszym kraju:

Zbyt łatwo pozwoliliśmy politykom i mediom sobą manipulować, przestaliśmy dostrzegać rzeczy ważne.Pozwoliliśmy aby fake-newsy często o charakterze sensacyjnym, publikowana w mediach z intencją wprowadzenia odbiorcy w błąd w celu osiągnięcia korzyści finansowych, politycznych lub prestiżowych stawały się chlebem powszednim. Prawdziwe wiadomości bywają również uznawane za „fałszywe” przez osoby z powodu negatywnej dla tych osób zawartości.

Podsumowanie

Nie, Andrzej Wejngold nie został wynajęty przez Szpital Miejski w Elblągu do nagrania dramatycznego apelu dla osób sceptycznie nastawionych do pandemii koronawirusa. Autor był hospitalizowany w szpitalu w Elblągu i chciał przestrzec ludzi przed lekceważeniem choroby i obostrzeń. Komentarze w internecie sugerujące ustawione nagranie, są krzywdzące dla aktora i nie mają nic wspólnego z prawdą.

Źródło

Elbląski Dziennik Internetowy: https://www.info.elblag.pl/90,63441,Film-dla-osob-z-mocna-psychika-Dramatyczny-apel-pacjenta-elblaskiego-szpitala-zakazonego-koronawirusem-film.html

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułMiasto pomoże szpitalowi w walce z pandemią koronawirusa
Następny artykułZłapana na gorącym uczynku