A A+ A++

Jason Kidd wskazał Jaylena Browna jako najlepszego gracza Boston Celtics. Szkoleniowiec nie musiał czekać długo na odpowiedź, a głos w sprawie zabrał Jayson Tatum.



Przez ostatnie lata za najlepszego gracza Boston Celtics jest uważany Jayson Tatum. 26-latek w ciągu kilku ostatnich sezonów był kilkukrotnie wybierany do pierwszej piątki najlepszych graczy sezonu, w ubiegłym roku został wybrany MVP Meczu Gwiazd. W 2022 roku razem z Celtics zagrał w swoich pierwszych finałach ligi, ale mistrzowski tytuł trafił wtedy w ręce Golden State Warriors.

Skrzydłowy w swoich pierwszych finałach ligi grał zdecydowanie poniżej swoich możliwości, ale poza tym tamte Play-offy były dla niego naprawdę udane. W ubiegłym sezonie 3. pick draftu z 2017 roku również był motorem napędowym swojego zespołu, ale czasami przytrafiały mu się zdecydowanie gorsze występy, które pozbawiały jego zespół zwycięstw, co doprowadziło, chociażby do porażki z Miami Heat w Finale Konferencji Wschodniej.

W tym roku Amerykanin ewidentnie nie jest w najlepszej formie, przeplata dobre mecze słabszymi, a jego skuteczność trafionych rzutów z gry pozostawia wiele do życzenia. To jednak nie przeszkadza jego drużynie w wygrywaniu kolejnych spotkań. Celtics idą jak burza i są już tylko trzy wygrane od tytułu mistrzowskiego.

Pod wpływem słabszej dyspozycji 26-latka zaczęło się mówić, że to Jaylen Brown jest obecnie prawdziwym liderem swojej drużyny. Gdy popatrzymy na średnią punktów na mecz w fazie posezonowej, obaj panowie wypadają niemal identycznie. Dużą różnicę widać natomiast w skuteczności trafionych rzutów z gry. Tatum rzuca w tegorocznych Play-offach na skuteczności 44% a Brown 54%.

Według Jasona Kidda to właśnie Brown jest najlepszym graczem Zielonych. Głos w sprawie zabrał Jayson Tatum, który twierdzi, że tego typu porównania nie mają żadnego negatywnego wpływu na zespół.

– Dobrze wiemy, że ludzie próbują wbić klin między nas, myślę, że to mądre posunięcie, ale to trwa od kilku lat. To nie jest nasze pierwsze rodeo – zakończył Amerykanin.

Dla Browna tegoroczne postseason jest bardzo udane. W poprzednich latach 27-latek wielokrotnie był krytykowany za słabą grę w kluczowych momentach spotkań. W przestrzeni internetowej bardzo często wypomina mu się fatalny występ w Game 7 Finału Konferencji z Miami Heat z 2023 roku, gdzie zanotował on aż 8 strat. W tym sezonie jest jednak inaczej. Brown został wybrany MVP Finałów Konferencji Wschodniej. W całych Play-offach zapisuje on na swoje konto średnio 24,8 punktu, 6,1 zbiórki, 2,6 asysty, 1,2 przechwytu trafiając 54% z gry i 37% zza łuku.


Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułMarszałek Buła komentuje wyniki exit poll do Parlamentu Europejskiego: “Do wyborców dotarło, w jakim państwie żyliśmy za PiS”
Następny artykułVerstappen zwycięzcą chaotycznego wyścigu w Kanadzie