A A+ A++

Jak donosi brytyjska telewizja Sky News, w ubiegły wtorek, 18 października, Ben Wallace niespodziewanie zmienił swoje plany. Zamiast wziąć udział w posiedzeniu komisji obrony Izby Gmin, wybrał się w podróż do Pentagonu w Waszyngtonu.

O pośpiesznym charakterze wizyty świadczy również fakt, że zrezygnowano z udziału straży honorowej, która zwyczajowo powinna powitać brytyjskiego ministra w Pentagonie.

Zastanawiający komentarz zastępcy ministra

Wallace spotka się z szefem Departamentu Obrony USA Lloydem Austinem oraz urzędnikami Białego Domu. Celem wizyty ma być „omówienie wspólnych obaw, dotyczących bezpieczeństwa, w tym Ukrainy”.

Zastępca brytyjskiego ministra James Heappey dał jasno do zrozumienia, że przedmiotem rozmów będą kwestie, z którymi nie wolno zwlekać.

– Ben Wallace spotka się (…) w celu odbycia rozmów, które są naprawdę nie do uwierzenia, ponieważ jesteśmy w czasie, gdy tego rodzaju rozmowy są konieczne – skomentował Heappey rozmowie ze Sky News.

„Wspólne wysiłki (…) na rzecz wsparcia Ukrainy”

Sekretarz prasowy Pentagonu gen. Patrick Ryder przyznał wprost, że pilna wizyta Wallace’a dotyczy sytuacji nad Dnieprem.

– Jest tu dzisiaj, aby omówić sytuację na Ukrainie oraz wspólne wysiłki Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii na rzecz wsparcia Ukrainy, a także ponownie potwierdzić więzi transatlantyckie i współpracy, która łączy nasze kraje, jeśli chodzi o takie kwestie jak Rosja – skomentował gen. Ryder.

Rosjanie kontynuują ataki na infrastrukturę energetyczną.

Wizyta Wallace’a w Pentagonie zbiega się w czasie z pogorszeniem sytuacji na Ukrainie. Rosjanie kontynuują barbarzyńskie ataki przy użyciu rakiet i dronów na obiekty cywilne, głównie na infrastrukturę energetyczną.

Jak poinformował prezydent Wołodymyr Zełenski, Rosjanom udało się dotychczas zniszczyć ok. 30 proc. ukraińskich elektrowni.

Ponadto, coraz częściej pojawiają obawy, że w obliczu sukcesów ukraińskiej kontrofensywy Władimir Putin może podjąć decyzję o zaatakowaniu Ukrainy bronią atomową.

Czytaj też:
Gen. Skrzypczak dla „Wprost”: To nie koniec niespodzianek. Rosjanie mają się czego obawiać
Czytaj też:
Amerykańskie F-16 przechwyciły rosyjskie bombowce z pobliżu Alaski

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułZeznania wspólnika Falenty upublicznione. Ziobro kilka zdań poświęcił Tuskowi
Następny artykułAndrzej Duda rozmawiał z prezydent Iranu. “Jasne stanowisko” ws. dronów dla Rosji