A A+ A++

W minionym sezonie Robert Lewandowski był daleko od optymalnej formy. Napastnik FC Barcelony strzelił 26 goli i zanotował dziewięć asyst w 49 meczach. To sprawiło, że pierwszy raz od sześciu lat nie został królem strzelców. Ostatni raz Polak nie odebrał nagrody dla najlepszego snajpera w sezonie 2016/2017, kiedy to w Bundeslidze wyprzedził go Pierre-Emerick Aubameyang z Borussii Dortmund. Co gorsza, jego drużyna zakończyła sezon bez żadnego trofeum. Na koniec wyjechał wraz z reprezentacją Polski na Euro 2024, z którego odpadł po fazie grupowej.

Zobacz wideo Dziennikarz Sport.pl sprawdził swoje piłkarskie umiejętności

Po wyjątkowo długim i ciężkim sezonie przyszedł czas na odpoczynek. Robert Lewandowski wraz z rodziną najpierw wyjechał na Mazury, a później na Lazurowe Wybrzeże. 35-latek korzysta z uroków Morza Śródziemnego, gdzie bawił się na imprezie wspólnie m.in. z Małgorzatą Rozenek, Radosławem Majdanem, Krzysztofem Piątkiem oraz jego żoną Pauliną. Co ciekawe, o oprawę muzyczną na tym wydarzeniu zadbała Nicole Scherzinger.

Robert Lewandowski ciężko trenuje przed nowym sezonem. Pomaga mu żona

Mimo, że Lewandowski przebywa na wakacjach potrafi znaleźć czas i chęci do treningu. Ostatnio doświadczony napastnik udostępnił w relacji na Instagramie zdjęcie z siłowni opublikowane przez jego żonę. Na fotografii kapitan kadry eksponował imponujący biceps. Przed nim stała Anna, która pokazała swoją wyrzeźbioną sylwetkę.

Robert Lewandowski i Anna Lewandowska na treningu Screen/Instagram @annalewandowska

Robert Lewandowski jeszcze kilkanaście dni powinien pocieszyć się z wakacji. Co prawda piłkarze FC Barcelony wracają do treningów 10 lipca, ale zawodnicy, którzy występowali na Euro 2024 czy Copa America mają przedłużone urlopy.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułŚwiątek przyznała się do błędu
Następny artykułOficjalnie: Znamy następcę Łukasza Piszczka