A A+ A++

Na mistrzostwa Europy Rosjanie przyjechali z kluczową różnicą w składzie w stosunku do igrzysk, w których zdobyli srebrny medal, przegrywając 2:3 w finale z Francją. Nie ma w nim atakującego i legendy Zenitu Kazań, Maksima Michajłowa. To bardzo ważny zawodnik w drużynie Tuomasa Sammelvuo.

Zobacz wideo

Jacek Kasprzyk punktuje Ryszarda Czarneckiego. “Powiem wprost: To przedziwna figura”

Koncert Polaków w 24 minuty

Nominalnego zastępstwa dla Michajłowa w zasadzie nie było. Na jego pozycji w kadrze pojawił się tylko Kiriłł Klec, który doznał kontuzji. Pozostali zawodnicy byli tylko skrzydłowymi. Na mecz z Polską na ME doleciał Maksim Żygałow, ale wcześniej trener Tuomas Sammelvuo musiał sobie radzić rotacją w składzie i przestawieniem na prawe skrzydło jednego z przyjmujących. Sammelvuo zdecydował, że w meczu z biało-czerwonymi w ataku zagra nominalny przyjmujący Jegor Kluka. 

Tak zestawieni Rosjanie w pierwszej połowie zostali całkowicie rozbici. Polacy grali znakomicie w każdym elemencie siatkówki, a zwłaszcza na zagrywce i bloku. Podbijali też mnóstwo piłek. Po asie Jakuba Kochanowskiego prowadzili aż 9:3. Rosjanie próbowali mocno zagrywać, ale robili mnóstwo błędów w tym elemencie. Po kontrze Michała Kubiaka i jego skutecznym ataku po rękach Polacy wygrywali aż 19:11. W pierwszym secie trwającym zaledwie 24 minuty, biało-czerwoni mieli też dużą przewagę w ataku (skuteczność aż 72 proc. a rywale tylko 47 proc.). Biało-czerwoni oddali rywalom tylko trzy punkty przez własne błędy, a Rosjanie – aż osiem (siedem z zagrywki).

19:14, ale wygrana na przewagi

Od początku drugiego seta mecz wyglądał tak, jak można było się spodziewać – bardzo się wyrównał. Polacy już nie zdobywali tak łatwo punktów. Najlepszym przykładem była akcja przy stanie 5:5, kiedy wygrali ją po aż czterech! atakach Michała Kubiaka.

Przy stanie 16:14 Wilfredo Leon spektakularnie zablokował Fedora Voronkowa. Chwilę później Leon skończył kontrę, a w kolejnej akcji Piotr Nowakowski pojedynczym blokiem zatrzymał Iliyasa Kurkaeva i było 19:14! Wtedy jednak gra biało-czerwonych się zacięła przy zagrywce Voronkowa i Rosjanie odpowiedzieli czterema punktami z rzędu. Polacy w tym okresie bardzo słabo atakowali ze środka. W krótkim odstępie czasu trzech ataków nie skończył Jakub Kochanowski, a jednego Mateusz Bieniek.

W efekcie doszło do emocjonującej końcówki i gry na przewagi. Przy stanie 25:24 kąśliwie zaserwował Michał Kubiak, a Jegor Kluka uderzył mocno, ale w aut. Rosjanie wzięli challenge, ale wyraźnie pokazał on ich błęd i Polacy prowadzili 2:0. I to mimo faktu, że w drugiej partii mocno pogorszyła im się skuteczność w ataku (z 72 proc. z pierwszego seta do 43 proc.).

Znów dominacja Polaków

W trzecim secie Polacy wrócili do znakomitej gry z początku meczu i dominowali. I natychmiast odskoczyli wicemistrzom olimpijskim. Prowadzili 7:3 i 11:6. Powtórzyła się jednak sytuacja z poprzedniej partii i Rosjanie odrobili straty. Jednak nie wszystkie, bo stać ich było tylko na zmniejszenie strat do dwóch punktów. Mecz zakończył się kluczowym elementem w tym pojedynku – blokiem duetu: Drzyzga-Bieniek.

W półfinale Polska zmierzy się ze zwycięzcą środowego (godz. 19) meczu Czechy – Słowenia. W półfinale jest również reprezentacja Serbii, która we wtorek pokonał Holandię 3:0.

Polska – Rosja 3:0 (25:14, 26:24, 25:19)

Polska: Drzyzga, Kurek 14, Kochanowski 6, Bieniek 3, Kubiak 6, Leon 14, Wojtaszek (libero), Zatorski (libero) oraz Nowakowski 4, Kaczmarek 1, Łomacz.

Rosja: Kobzar, Kluka 14, Kurkajew 3, Jakowlew 7, Wołkow 5, Podlesnych 1, Gołubiew (libero), Baranow (libero) oraz Woronkow 9, Żygałow, Pankow 1, Tetyukhin 2.

Ryszard Czarnecki“I może jeszcze zjadam dzieci na śniadanie?”. Ryszard Czarnecki mówi, dlaczego chce rządzić polską siatkówką

Mocna zagrywka Sport.pl – #StrojeZaAsy w siatkarskich mistrzostwach Europy

Za każdego asa serwisowego polskich siatkarzy w mistrzostwach Europy, redakcja Sport.pl ufunduje stroje meczowe młodym zawodniczkom i zawodnikom. W pierwszych siedmiu meczach zdobyli zagrywką 51 punktów, co oznacza ufundowanie 153 strojów!

Magiczny próg 50 asów Polaków na mistrzostwach Europy został przekroczony! To oznacza nagrodę specjalną w ramach akcji #StrojeZaAsy od Sport.pl. Będzie nią trening z legendą siatkówki, znakomitym libero Krzysztofem Ignaczakiem.

Kolejne asy będziemy odliczać w internecie oraz na nośnikach reklamy zewnętrznej na budynku Cepelii w Warszawie i Dworca Głównego w Katowicach – polskiej nieoficjalnej stolicy siatkówki, w której odbędzie się faza finałowa całej imprezy. Szczegóły akcji tutaj, a regulamin konkursu, w którym rozlosujemy stroje tutaj.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułKoncert gry Polaków w meczu z Rosjanami!
Następny artykułPobicie na Krupówkach. Nie żyje 25-letni mieszkaniec Bocheńszczyzny