A A+ A++

Wczoraj rynki doświadczyły znacznego odreagowania spółek technologicznych notowanych na Wall Street. Nasdaq Composite zyskał 1,3 proc. Szeroki SP500 zamknął dzień wyżej o 0,4 proc. Słabo wypadł przemysłowy Dow Jones, który stracił 0,8 proc. Z Fed-u otrzymaliśmy mocno „jastrzębi” komunikat. Rynek czeka na piątkowy raport na temat wydatków Amerykanów i wciąż daje szanse na dwie obniżki stóp procentowych w USA w tym roku. Dolar zyskał na wartości. Dziś spadki pary EURUSD są kontynuowane. Lokalny dołek wypada na poziomie 1,0685.

Przy braku kluczowych danych uwaga inwestorów skupiła się na wypowiedziach gugernator Fed Michelle Bowman, która powtórzyła potrzebę utrzymania stóp procentowych na podwyższonym poziomie przez „pewien czas”. Rynek po raz kolejny otrzymał to enigmatyczne określenie, które niczego nie precyzuje a jedynie wzmaga spekulacje. Przyznała, że Rezerwa Federalna nie jest jeszcze w miejscu, w którym należałoby luzować politykę monetarną. Dodała, że jest mało prawdopodobne, aby gospodarka skorzystała na dalszej poprawie po stronie podaży, powołując się na zakłócenia w łańcuchu dostaw z czasów pandemii, które w dużej mierze ustąpiły. Podkreśliła ograniczony wzrost aktywności zawodowej w ostatnich miesiącach. Zwróciła również uwagę na możliwość bardziej restrykcyjnej polityki imigracyjnej w przyszłości. Wymieniła zagrożenia dla inflacji, którymi wg niej jest sytuacja geopolityczna, silne bodźce fiskalne a także luźniejsze warunki finansowe (gdyby doszło do obniżek). To co mogło umocnić dolara wczoraj to było stwierdzenie o istnieniu możliwości podwyżek stóp, co rynek całkowicie do tej pory wykluczał. Dodatkowo taki scenariusz nie wynika w żaden sposób z projekcji Fed-u czy wykresy kropkowego. Pamiętajmy jednak, że pani Bowman należy do skrajnie „jastrzębiego” ramienia FOMC i tego typu zdania rynek interpretuje z przymrużeniem oka. Co innego gdyby takie stwierdzenia padły z obozu skrajnie „gołębiego”, od osoby, która ma także prawo głosu. Jeśli spojrzymy na wycenę rynkową przyszłej ścieżki stóp procentowych to ona jakoś diametralnie się nie zmieniła. Rynek wciąż widzi pierwsze cięcie we wrześniu a drugie w grudniu. Zobaczymy kto będzie miał racje.

Dolar zyskał a rentowności amerykańskich obligacji urosły. Reakcja rynku jest zrozumiała. Wczorajsze komentarze nie zmieniają jednak nastawienia inwestorów, którzy chcą obniżek. Istnieje na rynku też taka opinia, że Fed obniży stopy procentowe wówczas, kiedy sentyment na Wall Street znacznie się pogorszy. Pamiętajmy jednak, że to jedna z narracji, która w żadne sposób nie musi się zmaterializować. Osobiście uważam, że jeśli Powell zostałyby o to zapytany, zdecydowanie by zaprzeczył i podkreślił, że Fed nie dba o koniunkturę na giełdzie a jedynie ma za zadanie wypełniać podwójny mandat: stabilizowania cen oraz wspierania maksymalnego zatrudnienia.

Dolar lekko traci na początku tygodnia
Francja przed ważnym wyborem
Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułPonury lipiec dla czterech znaków zodiaku. Gwiazdy nie będą dla nich przychylne
Następny artykułCHiQ błyszczy podczas Terra Wortmann Open