A A+ A++

242! To nowy rekord XIV Fire Truck Show, czyli Międzynarodowego Zlotu Pojazdów Pożarniczych. Niemal co roku, do Główczyc przyjeżdża coraz większa liczba pojazdów pożarniczych, a mała miejscowość jest wręcz oblegana przez uczestników i odwiedzających. W ciągu trzech dni imprezy, Główczyce odwiedziło kilka tysięcy ludzi!

Jest nowy rekord – 242 pojazdów pożarniczych w jednej małej miejscowości. To liczba, którą trudno sobie uzmysłowić, dość powiedzieć, że korowód pojazdów strażackich mierzy kilka kilometrów, a jego przejazd trwa ponad godzinę! Do Główczyc pojazdy przyjeżdżają z całej Polski, ale także między innymi z Czech, Belgii, Niemiec czy Holandii.

– Imprezę organizujemy od czternastu lat i jeszcze nigdy nie było tak dużo ludzi – mówi Rafał Ptok, prezes OSP Główczyce. – Na pierwszy zlot przyjechało może dwadzieścia pięć pojazdów. Niemal z każdym rokiem impreza się rozrastała, przyjeżdżało więcej pojazdów i więcej ludzi. Po każdej imprezie mówimy sobie “nie mamy już sił”, bo organizacja tak dużego wydarzenia to ogromny wysiłek. Mija jednak trochę czasu i szybko pojawia się motywacja do organizacji kolejnego zlotu.

W olbrzymie przedsięwzięcie zaangażowana jest cała wioska.

– Pomagają wszyscy, zaangażowane są nawet dzieci. W sumie ludzi do pomocy jest około czterdziestu-pięćdziesięciu. Główny sztab, odpowiedzialny za organizację, liczy jednak kilka osób – mówi Rafał Ptok. – Dla nas najważniejsi są jednak goście. Przyjeżdżają do nas super ekipy, czasem nawet kilka dni wcześniej. Sami pytają, czy trzeba nam w czymś pomóc. Na hasło “potrzebujemy sześciu ludzi” przychodzi dwunastu! Są ekipy, które przyjeżdżają do nas po dwieście-trzysta kilometrów i są z nami od samego początku. Podczas naszych zlotów oświadczały się pary, które mają już swoje dzieci. Możemy więc powiedzieć, że są już całe rodziny zlotowe!

Program jest tak ułożony, że warto przyjechać na zlot całymi rodzinami. Każdy bowiem znajdzie coś dla siebie.

– W ciągu trzech dni nasz zlot odwiedza kilka tysięcy ludzi. To duże wyzwanie logistyczne. Przykładowo, podczas poprzedniego zlotu zamawialiśmy około tysiąca dwustu kilogramów samej kiełbasy! – mówi prezes OSP. – Mamy już swoich partnerów, wszystkiego się z czasem uczyliśmy i ciągle się uczymy. Mamy jedną zasadę – słuchamy ludzi. Kiedy ktoś mówi “chłopaki, w tym miejscu trochę nie wyszło”, to próbujemy to naprawić. Chcę zaznaczyć, że możemy liczyć także na pomoc wielu instytucji: gminnych, powiatowych i wojewódzkich. Bez ich zgody i pomocy, tak duża impreza nie mogłaby się odbyć.

A co działo się w samym namiocie zlotowym? W piątek impreza rozpoczęła się od zabawy z Radiem Park oraz zespołem Rodos. W sobotę wystąpił zespół Parande, odbyły się wybory miss i mistera zlotu, zabawa taneczne z zespołem Klawo&Nemezis oraz koncert zespołu Rompey.

W niedzielę wystąpiły przedszkolaki, grupa Skeleton oraz odbyła się biesiada z zespołami: Bernadeta Kowalska i przyjaciele, Tim Fabian, Band Biesiadny, Marakuja-Tancerki. Imprezę zakończyła zabawa z DJ Bonex i DJ Ricardo.

Atrakcje towarzyszące? Sporo ich było, jedną z głównych przelot śmigłowcem!

Damian Pietruska

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułWakacyjne pułapki: przypadek z powiatu lubartowskiego
Następny artykułOtwarty konkurs ofert na realizację zadań publicznych Gminy Wieluń w 2024 roku dla organizacji pozarządowych