A A+ A++

W tym miejscu miała być recenzja nowej FIFY 22. Niestety, liczba nowości w grze po raz kolejny zawodzi, a – uwierzcie mi – coraz trudniej pisać co roku o tej samej niemal grze, zapełniając treść konkretnym tekstem. Zamiast tego postanowiliśmy przyjąć nieco inną formułę. Na pierwszej stronie skupię się na tych kilku nielicznych, świeżych aspektach, a na następnej zastanowię się, co realnie można w tej serii zmienić, by w końcu wszyscy byli zadowoleni. Bo – nie oszukujmy się – rewolucja jest w tej serii niezbędna, zwłaszcza że po wielu latach ciągle narzekamy na to samo. Z drugiej jednak strony nie warto popadać w skrajności – w sumie niektóre rzeczy w nowej FIFIE wyszły Elektronikom całkiem fajnie…

Autor: Piotr Piwowarczyk

W tym roku EA Sports udostępniło grę wszystkim mającym dostęp do abonamentu EA Play (jest on także częścią Game Passa), dzięki czemu z nową FIFĄ mogliśmy się zapoznać wcześniej, niż w poprzednich latach. Z drugiej jednak strony warto mieć na uwadze, że testowaliśmy pecetową wersję gry, a jak wiemy, next-genowe nowości w tym roku pojawią się wyłącznie na PlayStation 5 i Xbox Series X|S. Na szczęście posiadacze komputerów osobistych i starszych konsol wcale nie otrzymali zupełnie tego samego z nowym numerkiem – okazuje się, że nawet ta mniej okazała edycja gry różni się od poprzedniej. Choć nie znajdziemy tu wyraźnie lepszej grafiki, dodatkowych prezentacji przedmeczowych czy technologii HyperMotion, to i tak różnic można odnotować przynajmniej kilka. Co ważne, zmiany te można zaliczyć głównie na plus.

Next-genowe nowości w tym roku pojawią się wyłącznie na PlayStation 5 i Xbox Series X|S. Na szczęście posiadacze komputerów osobistych i starszych konsol od razu odczują, że FIFA 22 to nieco inna gra od poprzedniczki.

FIFA 22 na PC – gra po raz kolejny nie daje powodów do zakupu. Co musi się stać, by seria w końcu spełniła oczekiwania? [1]

FIFA 22 w wersji PC ponownie będzie kastratem – next-genowa odsłona trafi tylko na PS5, Xbox Series X/S i Google Stadia

Przyjrzyjmy się gameplay’owi, który wbrew pozorom jest nieco inny niż w FIFIE 21. Choć można odczuć, że ponownie gra się nieco wolniej niż poprzednio, to w mojej opinii mała rewolucja dotknęła sytuacji podbramkowych. W oczy od razu rzucają się nowe, nieco bardziej realistyczne interwencje bramkarzy. Nie miałem już wrażenia, że w określonych sytuacjach są w stanie wybronić dosłownie wszystko. Choć nadal potrafią zaskoczyć doskonałymi interwencjami, to wyglądają one całkiem wiarygodnie. Oczywiście zdarza im się także wpuszczanie prostych czy silnych strzałów przelatujących tuż pod ręką, jednak można to ocenić wyłącznie pozytywnie. W końcu w piłce nożnej często nie brakuje przypadkowych czy nawet kuriozalnych sytuacji w takich akcjach, więc miło, że możemy oglądać je także w FIFIE 22. Warto też dodać, że spory udział w tej rewolucji mają także nieco słabsze strzały. Zauważyłem, że pokonanie bramkarza z dystansu jest jeszcze trudniejszym wyzwaniem, i to nie tylko dzięki interwencjom golkiperów, lecz także mniejszej celności strzałów. W końcu w futbolu piłka często ląduje w trybunach, więc również ta kwestia wydaje się być bardziej realistyczna.

FIFA 22 na PC – gra po raz kolejny nie daje powodów do zakupu. Co musi się stać, by seria w końcu spełniła oczekiwania? [2]

FIFA 22 na PC – gra po raz kolejny nie daje powodów do zakupu. Co musi się stać, by seria w końcu spełniła oczekiwania? [3]

Zwolnienie gry również wpłynęło całkiem pozytywnie na to, co dzieje się na boisku. W połączeniu z nowymi opcjami taktycznymi zwykłe rozgrywanie piłki w środku pola nieco różni się od poprzednich edycji. Teraz znacznie trudniej wyjść spod pressingu czy celnie zagrać kilka szybkich podań. Kilka nowości spotkamy też w menu meczowym czy statystykach, które doczekały się nowego i – w mojej opinii – mniej przejrzystego widoku. Na uwagę zasługuje jednak dodanie pola Oczekiwane Bramki, czyli popularnego teraz wskaźnika xG. Niby to drobnostka, ale dzięki niej od razu ocenimy czy “jadący na farcie” przeciwnik rzeczywiście nie zasługuje na prowadzenie.

FIFA 22 na PC – gra po raz kolejny nie daje powodów do zakupu. Co musi się stać, by seria w końcu spełniła oczekiwania? [4]

FIFA 22 na PC – gra po raz kolejny nie daje powodów do zakupu. Co musi się stać, by seria w końcu spełniła oczekiwania? [5]

Przebudowie uległ także interfejs. Niestety, jest to jedynie zmiana kosmetyczna. W głównym menu widzimy teraz ledwie kilka kafelków i do poszczególnych opcji czy trybów rozgrywki trzeba się dogrzebywać. Nadal jednak nie rozwiązanie jego podstawowej wady, czyli wolnego działania. Co ciekawe, w tym roku FIFA nie jest reklamowana żadną nową historią czy kolejną rozgrywką nie mającą zbyt wiele wspólnego z profesjonalną piłką nożną. Uważam, że to dobrze – skupiono się na tym, co najważniejsze, czyli nieco rozbudowano to, co jest w tej serii od dawna, a także wprowadzono to, o co gracze prosili już od dawna, czyli możliwość stworzenia własnej drużyny od zera. Można wybrać nazwę, logo, stadion, a nawet własne koszulki na licencji najpopularniejszych firm sportowych (Nike, Adidas, Umbro, itd.) i zacząć grę np. od trzeciej klasy rozgrywkowej w Anglii. Aż przypomniały mi się dawne czasy, gdy rozgrywałem Master League w Pro Evolution Soccer z legendarnym Castolo w ataku…

FIFA 22 na PC – gra po raz kolejny nie daje powodów do zakupu. Co musi się stać, by seria w końcu spełniła oczekiwania? [6]

FIFA 22 na PC – gra po raz kolejny nie daje powodów do zakupu. Co musi się stać, by seria w końcu spełniła oczekiwania? [7]

Po kilkunastu latach w końcu doczekaliśmy się też nowego komentarza. Choć sam często narzekałem na kwestie Dariusza Szpakowskiego czy jego wymowę niektórych nazwisk, to jednak pierwszy kontakt z głosem Tomasza Smokowskiego w FIFIE 22 wcale nie był tym, czego oczekiwałem. Choć generalnie nie jest źle, bo jednak można poczuć świeżość w tym elemencie, to podczas gry często brakowało mi odpowiednich emocji w stosunku do tego, co działo się na boisku. Nie raz zdarzało mi się, że nowy komentator spokojnym głosem wymieniał nazwiska piłkarzy będących akurat przy piłce, by po chwili wręcz krzyczeć wniebogłosy po strzale któregoś z nich. Szkoda, że to Jacek Laskowski nie został nowym głosem polskiej wersji FIFY, ale cóż, musimy pogodzić się z tym, że ponownie przypada mu niezbyt ciekawa rola eksperta (czy ktoś w ogóle pamięta mecz, w którym p. Laskowski nie był głównym komentatorem?). 

FIFA 22 na PC – gra po raz kolejny nie daje powodów do zakupu. Co musi się stać, by seria w końcu spełniła oczekiwania? [8]

FIFA 22 na PC – gra po raz kolejny nie daje powodów do zakupu. Co musi się stać, by seria w końcu spełniła oczekiwania? [9]

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułZobacz w akcji Koma 1.5, buggy i egzoszkielet dla wymagających [WIDEO]
Następny artykułStypendia twórcze Burmistrza przyznane