A A+ A++

Eksperci PIE zwrócili uwagę, że w dyskusji o zmianach w światowym systemie gospodarczym w związku z koronawirusem najczęściej wskazuje się na tzw. reshoring i decoupling.

„Decoupling oznacza zmniejszenie współzależności gospodarek Zachodu i gospodarki chińskiej, reshoring zaś proces przenoszenia produkcji z Państwa Środka z powrotem do państw Zachodu” – czytamy w czwartkowym wydaniu „Tygodnika Gospodarczego PIE”.

Odnosząc się do przyczyny tych zjawisk analitycy Instytutu wskazali m.in. na „dość dynamicznie” wzrastające w Chinach koszty pracy. W czasie globalnego kryzysu rządy są też bardziej skoncentrowane na ochronie zatrudnienia we własnych krajach.

Czytaj także: Kres Chinameryki. Czy reszta świata rozluźni więzi gospodarcze z Chinami?

„Kwestie ekonomiczne zostały wzmocnione argumentami z dziedziny bezpieczeństwa, gdy w czasie pandemii okazało się, że produkcja kluczowych elementów sprzętu medycznego skoncentrowana jest w Chinach” – dodali. Według nich do uniezależnienia od Państwa Środka skłania również nadszarpnięcie zaufania do Pekinu w związku z opóźnieniem w podjęciu walki z epidemią oraz ukrywaniem i fałszowaniem informacji o pochodzeniu COVID-19.

„Proces słabnięcia roli Chin jako ‘fabryki świata’ rozpoczął się jednak już kilka lat temu, a teraz może jedynie przyśpieszyć” – ocenili. Produkcja z Chin przenoszona była dotąd przede wszystkim do Indii i do krajów Azji Południowo-Wschodniej, zwłaszcza do Wietnamu. Eksperci zwrócili uwagę na dodatnią wartość w 2019 r. (po raz pierwszy od 2011 r.) Reshoring Index, publikowanego przez amerykańską firmę konsultingową A.T.Kearney. “co wskazuje, że w związku z wojną handlową USA-Chiny nastąpiło również przenoszenie produkcji do USA”.

PIE zaznaczył, że pandemia COVID-19 skłoniła rządy poszczególnych krajów do intensywnych działań na rzecz reshoringu. „Dotychczas najdalej posunięte kroki podjął rząd Japonii, który przeznaczył 2,2 mld dol. dla firm wycofujących produkcję z Chin; 2 mld dol. otrzymają firmy wracające do Japonii, a 200 mln dol. – szukające miejsc lokalizacji swych fabryk w innych krajach” – czytamy.

Również Stany Zjednoczone pracują nad projektem wspierającym przenoszenie działalności z Chin. „W Waszyngtonie trwa dyskusja nad programem ulg podatkowych i subsydiów mających zachęcić amerykańskie firmy do produkcji w USA” – wskazało PIE, powołując się na doniesienia agencji Reutera.

Czytaj także: Reset po koronie

Nad programami na rzecz zmniejszania zależności od Chin pracują również kraje europejskie. 18 maja, jak przypomniało PIE, kanclerz Angela Merkel i prezydent Emmanuel Macron ogłosili wspólną propozycję europejskiego programu naprawczego o wartości 500 mld euro. Jego celem ma być m.in. „zmniejszenie zależności Europy od świata zewnętrznego i lepsza ochrona europejskich firm przez dywersyfikację łańcuchów dostaw”. Z kolei premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson zapowiedział uniezależnienie od importu z Chin w obszarach strategicznych oraz przygotowanie planu całkowitego usunięcia chińskiej firmy Huawei z tworzenia infrastruktury sieci 5G do 2023 r.

Zdaniem ekspertów wypowiedzi zachodnich polityków budzą niepokój chińskich władz. „Pekin obawia się, że bardziej asertywna polityka państw Zachodu pogłębi problemy uzależnionej od eksportu chińskiej gospodarki, która w I kwartale 2020 r. skurczyła się o 6,8 proc. wobec analogicznego okresu 2019 r.” – wskazali. Przypomnieli, że był to pierwszy spadek PKB Chin od co najmniej 1992 r.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułRada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe. Tańsze kredyty, słabszy złoty
Następny artykułĆMIELÓW: Jest szansa na remont drogi wojewódzkiej 755