A A+ A++

W poniedziałek 8 lipca Wołodmyr Zełenski przybył z wizytą do Warszawy. Ukraiński przywódca spotkał się z Donaldem Tuskiem i Andrzejem Dudą. Dla prezydenta był to niezwykle ciężki dzień, ponieważ kilka godzin wcześniej Rosjanie przeprowadzili jeden z najgorszych ataków od początku wojny. Rakiety spadły m.in. na szpital dziecięcy w Kijowie i rodzinne miasto polityka – Krzywy Róg. Według najnowszych doniesień zmasowane ataki Rosjan doprowadziły do śmierci ponad 30 osób a około 100 zostało rannych.

Zełenski spotkał się z Dudą. „Co chwilę zaglądał w telefon”

– Wołodymyr Zełenski wyglądał źle. Widać jakie piętno odcisnęła na nim wojna. W trakcie spotkania z Donaldem Tuskiem co chwilę zaglądał w telefon i zapewne odbierał meldunki na temat tego, co się dzieje w Kijowie po atakach rakietowych na miasto – przyznał jeden z polskich urzędników w rozmowie z dziennikarzami. – Ukraińcy w trakcie rozmowy dali nam do zrozumienia, że takie uderzenia w dniu, kiedy podróżuje do Waszyngtonu przez Warszawę, to nie jest przypadek – dodał.

Po rozmowach z polskimi politykami ukraiński przywódca udał się do USA, gdzie odbędzie się szczyt NATO. Z punktu widzenia Polski będzie to pierwsze tego typu spotkanie w warunkach kohabitacji, gdy prezydent i rząd reprezentują przeciwne obozy polityczne. W trakcie szczytu ma zostać ogłoszone m.in. utworzenie w Bydgoszczy Centrum Analiz, Szkolenia i Edukacji NATO-Ukraina. Z kolei Andrzej Duda ma w USA apelować do krajów członkowskich NATO o zwiększenie wydatków na obronność do 3 proc. PKB.

Kulisy przygotowań do szczytu NATO

Przed wylotem do Stanów Zjednoczonych Andrzej Duda zwołał posiedzenie RBN. Według nieoficjalnych doniesień przebiegało ono w bardzo spokojnej atmosferze. – Nikt się z nikim nie pokłócił, nie było złośliwości. Akurat w sprawach bezpieczeństwa myślimy tak samo – opowiadał. – Gdybym miał porównać atmosferę tego spotkania z posiedzeniem, jakie odbyło się kilka miesięcy temu, to powiedziałbym, że to jak niebo i ziemia – dodawał informator z Pałacu Prezydenckiego.

Andrzej Duda na pokład swojego samolotu zabrał wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz szefa MSZ Radosława Sikorskiego. Początkowo oba resorty miały otrzymać tylko kilka miejsc, jednak ostatecznie w skład delegacji weszło około 20 osób.

Czytaj też:
Tajna akcja białoruskich służb w Polsce. Wpadli przez głupi błąd
Czytaj też:
Rakiety spadły na Kijów, kilkadziesiąt osób nie żyje. W Polsce poderwano myśliwce

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykuł“MaXXXine”: Mia Goth przerosła film. Ti West zrobił krok w tył
Następny artykułTrudno powstrzymać łzy. Zdjęcie mówi więcej niż tysiąc słów