Piramida wieku coraz mniej przypomina piramidę. Zgrubienie przesuwa się sukcesywnie do góry i ma taki efekt, że jako społeczeństwo się po prostu starzejemy – powiedział podczas konferencji podsumowującej III Kongres Demograficzny prezes GUS dr Dominik Rozkrut.

Na konferencji podsumowującej III Kongres Demograficzny w Polsc głos zabrał prezes Głównego Urzędu Statystycznego dr Dominik Rozkrut, który przedstawił sytuację demograficzną Polski w świetle analizy wyników Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2021.
Przypomniał o wcześniej przedstawionych danych, m.in. o liczbie ludności Polski, która w 2021 r. wyniosła 38 036 118 osób. W tym 22 748 772 osoby to mieszkańcy miast, a 15 287 346 to mieszkańcy wsi.
“Miasta mają niewielki spadek, wsie niewielki wzrost. To spowodowane jest migracjami z dużych miast, z centrów miast do przygranicznych, otaczających gmin” – wyjaśnił.
Odnosząc się do piramidy wieku, wskazał, że w młodszych grupach wiekowych mamy do czynienia z minimalną przewagą chłopców, w starszych grupach występuje nadwyżka kobiet, co wiąże się z dłuższym trwaniem życia kobiet.
“Piramida ta coraz mniej przypomina piramidę. Zgrubienie przesuwa się sukcesywnie do góry i ma taki efekt, że jako społeczeństwo się po prostu starzejemy” – wyjaśnił. Gminy, w których odsetek ludności w wieku 65 lat i więcej wyniósł 20 proc., są przede wszystkim w woj. podlaskim, świętokrzyskim, łódzkim i w lubelskim.
Mediana wieku wyniosła 42 lata. Dla porównania w 2011 r. było to 38 lat. “Można z tego wyliczać indeks starości, wskaźnik starości demograficznej czy współczynnik obciążenia demograficznego. One wszystkie świadczą o pogłębiającym się procesie starzenia się społeczeństwa” – dodał.
Odnosząc się do osób z niepełnosprawnością, wyjaśnił, że w perspektywie 10 lat tych osób jest więcej.
Według niego jest to skorelowane z ogólnym procesem starzenia się
społeczeństwa. W 2021 r. niecałe 3 mln kobiet zadeklarowało się jako
osoby z niepełnosprawnością, takich mężczyzn było niecałe 2,5 mln.
Edukacja
“Widzimy, że w perspektywie 10 lat obserwujemy pewien istotny postęp, boom edukacyjny, który przeżywaliśmy, kontynuował się w ostatniej dekadzie. To owocuje taką zmianą struktury, w której osoby z wykształceniem wyższym to 23 proc. W poprzednim spisie było to jeszcze nieznacznie więcej niż 17 proc.” – zaznaczył Rozkrut.
Dokładnie w 2021 r. w Polsce było 23,1 proc. ludności w wieku 13 lat i więcej z wykształceniem wyższym, 32,4 proc. z wykształceniem średnim, 19,6 proc. zasadniczym zawodowym, 2,8 proc. gimnazjalnym, 11,3 proc. podstawowym i 2,9 proc. z podstawowym nieukończonym lub bez wykształcenia. U 8 proc. Polaków wykształcenie nie zostało ustalane.
“Widać wyraźnie, że są różnice między kobietami i mężczyznami. Generalnie kobiety są lepiej wykształcone niż mężczyźni. Te różnice są dosyć istotne” – zaznaczył.
Bezrobocie
Prezes GUS odniósł się też do bezrobocia. W 2021 r. stopa bezrobocia wyniosła 3,6 proc. Wśród mężczyzn wyniosła ona 3,8 proc, a wśród kobiet 3,4 proc. Dla porównania w 2011 r. stopa bezrobocia wyniosła 12 proc., wśród mężczyzn 11,6 proc, a wśród kobiet 12,5 proc.
“Ze spadkiem bezrobocia mieliśmy do czynienia we wszystkich województwach. Oczywiście rozkład przestrzenny, nie ma co ukrywać, dalej utrzymuje się taki sam. W tabeli bezrobocia od 30 lat zawsze dominowały dwa województwa – warmińsko-mazurskie i zachodniopomorskie. Tutaj wiele się nie zmienia” – mówił.
Największy przyrost procentowy liczby pracujących zanotowano w woj. mazowieckim (21,6 proc.), pomorskim (20 proc.) i w małopolskim (18,7 proc.). Z drugiej strony najniższy wzrost zanotowano w woj. lubelskim (4,4 proc.), świętokrzyskim (6,2 proc.) i w podlaskim (8,6 proc.).
Dzietność i polityka rodzinna rządu
Wiceminister rodziny i polityki społecznej Barbara Socha powiedziała,
że z problemem demograficznym Polska mierzymy się do wielu lat. “Są one
z nami długo i długo pozostaną dlatego, że zmiany demograficzne to nie
są zmiany, które postępują z roku na rok, a zatem wpływanie na nie, jeśli
w ogóle jest możliwe, będzie trwało wiele lat i o tym jest Strategia
Demograficzna 2040” – powiedziała wiceminister Socha.
Przypomniała, że strategia demograficzna jest dokumentem rządowym,
który został przyjęty w listopadzie br. po blisko dwóch latach analiz,
badań i konsultacji. “Pokazuje ona wszystkie uwarunkowania, które
wpływają na dzietność, dlatego że zawężamy tematykę strategii do jednego
problemu. Nie ma tam mowy ani o umieralności, ani o migracjach czy
innych zjawiskach demograficznych” – powiedziała Socha.
Podkreśliła, że “bez rozwiązania problemu dzietności nie możemy
spokojnie myśleć o naszej przyszłości”. “Głęboko wierzę, że wdrożenie
tych kierunków rozwiązań, które planujemy w ciągu najbliższych 20 lat,
bo tak zakładamy – wpłynie na zwiększenie dzietności” – powiedziała
wiceminister Socha.
Zwróciła uwagę, że w Polsce istnieje bardzo duża “luka między
deklarowaną dzietnością a rzeczywistą”. “To oznacza, że jest u nas
potencjał, że Polacy chcą mieć dzieci, natomiast napotykają na szereg
barier, problemów, które uniemożliwiają bądź powodują odkładanie w
czasie planów, co oczywiście skutkuje spadającą dzietnością” –
powiedziała Socha.
Jak zaznaczyła, ważna jest świadomość wszystkich instytucji, resortów
– całego rządu, a nie tylko Ministerstwa Rodziny i Polityki
Społecznej”. “Każdy z resortów ma swoją rolę do odegrania” – powiedziała
wiceszefowa MRiPS.
W liście do uczestników kongresu premier Mateusz Morawiecki napisał,
że “dzietność odgrywa fundamentalną rolę wpływającą na przyszłość
naszego kraju w dziedzinie rozwoju gospodarczego, usług publicznych,
wartości budżetu państwa i budżetu jednostek samorządu terytorialnego,
wpływu na rynek pracy i system zabezpieczenie emerytalnego”.
Zaznaczył, że rząd od początku był świadomy zmian, w których
uczestniczy i wprowadzał rozwiązania ukierunkowane na rozwiązania
problemów demograficznych. “Wzmacnialiśmy budżetu rodzin, dając możliwość
jak najbardziej harmonijnego łączenia życia rodzinnego i zawodowego.
Program “Rodzina 500+”, Dobry Start, Maluch Plus, Rodzinny Kapitał
Opiekuńczy, program “Za Życiem” są naszym oryginalnym wkładem w poprawę
sytuacji” – zaznaczył premier Morawiecki.
“W Strategii Demograficznej 2040 zidentyfikowaliśmy trzy obszary, w
których możemy efektywnie działać: Wzmocnienie rodziny, która jest
miejscem przychodzenia dzieci na świat; Znoszenie barier potencjalnych
rodziców oraz podniesienie, jakości zarządzania i wdrażania polityk na
szczeblu samorządowym i centralnym – to cele, które chcemy realizować” –
wskazał szef rządu. Wyjaśnił, że w ramach tych celów “zostało
określonych 12 najbardziej szczegółowych działań, które będą tworzyły
warunki do podejmowania decyzji o powiększeniu rodzin”.
Wyraził nadzieję, że połączy to działania administracji centralnej,
samorządów, organizacji społecznych, ruchów obywatelskich, Kościołów i
związków wyznaniowych, bo tylko takie działania mogą okazać się
skuteczne w zmianie zachowań społecznych.
Ile powinien wynosić tydzień pracy?
Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Paweł Szrot zwrócił
uwagę, że “w Polsce mieszka obecnie ok. 1 mln uchodźców z Ukrainy,
którzy schronili się przed szalejącą wojną i trwającą cały czas rosyjską
agresją”. To jak ocenił – “ma sens demograficzny, chociaż nie znamy
jeszcze odpowiedzi, na ile ta migracja jest trwała, na ile ona się
jeszcze powiększy w związku z ciężką zimą i kryzysem energetycznym
wywołanym rosyjskimi atakami na infrastrukturę cywilną”.
Rektor Uniwersytetu Warszawskiego prof. dr hab. Alojzy Nowak zwrócił
uwagę, że na świecie cały czas ludzi przybywa, co stanowi ogromny
problem związany z ochroną środowiska. “Jest nas dziś ponad 8
miliardów. W Europie, w tym także w Polsce, ludności ubywa i to będzie
problem, jeśli przyjmie się, że proces migracyjny jest tak jak w UE –
procesem otwartym” – mówił.
Wspomniał, że na świecie prowadzona jest silna dyskusja dotycząca
tego, ile powinien wynosić tydzień pracy. “Ponad 30 lat temu miała ona
miejsce we Francji i w Niemczech, gdzie za podstawę analiz wzięto
pozycję francuskiego filozofa i ekonomisty Aleberta Michaela, który
faktycznie nie istnieje, czyli była to grupa ekonomistów i socjologów,
którzy napisali pracę, w której zmierzyli się z pytaniem: ile godzin
trzeba pracować żeby godnie żyć? Zdaniem naukowców wystarczyłoby 30-32
godzin w tygodniu. Mówił, że po wprowadzeniu tych zmian przez niektóre
koncerny efekt był różny i po kilku latach wrócono do poprzednich
standardów.
“Po kilku latach dyskusję podjęto też w Holandii i w Izraelu,
dochodząc do wniosku, że aby utrzymać standard życia w rozwiniętych
krach wystarczy pracować 20-24 godz. w tygodniu. Nie prowadzono tego,
ponieważ obawiano się, że ludzie nie będą wiedzieli, jak się zachowywać
w wolnym czasie – być może nie będą chodzić do teatru czy czytać
książek” – powiedział rektor UW, podkreślając, że “nie było nigdy odwagi,
żeby wprowadzić głębie zmiany w poszczególnych krajach”.
Wspomniał, że pandemia oraz problemy z ochroną środowiska pokazały,
że potrafimy funkcjonować bez siebie i nie wzrosły tak mocno kwestie
kryminalne, jak się spodziewano. W związku z tym, w wielu miejscach na
świecie, w tym również w Stanach Zjednoczonych, uznano, że wystarczy 30
godzinny tydzień pracy. Czy tak będzie – nie wiem” – powiedział prof.
Nowak.
Ocenił, że “z punktu widzenie ekonomicznego czy finansowego wydaje
się, że problem zmniejszającej się liczby ludności nie będzie tak dużym
problemem, jak wygląda to z punktu widzenia społecznego”. “Cyfryzacja,
automatyzacja, robotyzacja zmienia kompletnie rzeczywistość
współczesnego świata, która może zmierzać w kierunku braku satysfakcji” –
dodał rektor.
III Kongres Demograficzny w Polsce organizowany jest z inicjatywy Rządowej Rady Ludnościowej. Zostaną na nim przedstawione wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 2021 roku i analizy zmian, jakie zaszły w stanie i strukturze ludności Polski od 2012 r.
Aleksandra Kiełczykowska, Magdalena Gronek
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS