A A+ A++

Ceny paliw a branża transportowa, czyli dziś zastanowimy się nad tym, co galopująca cena oleju napędowego oznacza dla firm z branży TSL.

Ceny paliw a branża transportowa. Co oznaczają skoki cen ropy?

Średnio 5,5 zł za litr – tyle trzeba było zapłacić za paliwo zanim rozpoczęły się działania zbrojne Rosji w Ukrainie. Niedługo później wartość ta poszybowała w okolice 8 zł. Powód? Światowy niepokój, ale też Rosyjska dezinformacja z końca lutego na temat grożących Polsce braków paliwa. Kierowcy ruszyli na stacje, a skutkiem była czterokrotnie wyższa sprzedaż oleju napędowego niż przed 24 lutego. Teraz na szczęście widać promyk nadziei. Po raz pierwszy od wielu dni odnotowano spadek cen ropy na rynkach światowych oraz umocnienie się polskiego złotego, który w wyniku wojny na Ukrainie i podwyżki cen surowców energetycznych stracił na wartości.

Według PKN ORLEN, hurtowa cena netto oleju napędowego wynosi aktualnie 7,35 gr, co oznacza, że stawka za litr diesla zmniejszyła się nawet o 30 gr względem wcześniejszych dni.

Chwilowa panika bez wpływu. Brak VAT od paliw ten nie dotyczy transportu

Kryzys z początku inwazji i panika spowodowana potencjalnym brakiem paliwa w Polsce, nie miały większego wpływu na to, w jaki sposób działała branża TSL, przede wszystkim ze względu na krótki czas trwania tej sytuacji. Bardziej niepokojące dla firm transportowych są obserwowane od początku lutego wzrosty cen paliw, które wraz z inwazją na Ukrainę osiągnęły rekordowy poziom. Niestety coś, co pomaga oszczędzać kierowcom niekomercyjnym, czyli obniżka VAT-u, nie ma identycznego zastosowania w transporcie, ponieważ, co do zasady, firmy TSL opierają się na cenach hurtowych, czyli cenach SPOT netto, które określane są na przykład przez PKN ORLEN. W przypadku transportu możemy mówić tylko o stale rosnących kosztach zakupu paliwa – komentuje Tomasz Czyż, ekspert technologiczny branży TSL, Grupa Inelo.

Montaż sondy paliwa. Nie tyle oszczędzaj, co monitoruj

W tym punkcie kluczowe staje się zatem zasadnicze pytanie. Co zrobić, żeby w obliczu niepewności na rynkach, zyskać większą kontrolę nad kosztami paliwa w firmie transportowej? Na szczęście są na to sposoby. Po pierwsze firmy transportowe coraz częściej powracają do koncepcji sond paliwowych. Za ich sprawą zbierane są dokładnie informacje dotyczące zapotrzebowania na olej napędowy – opierają się bowiem na wskazaniach pływaka zamontowanego w baku.

Część klientów decyduje się na instalację sondy paliwowej, ponieważ podejrzewa w swoich firmach kradzieże paliwa. Jednak niezależnie od powodu, sonda paliwowa pozwala uszczelnić system i dać przewoźnikom więcej danych. – komentuje Tomasz Czyż, ekspert technologiczny branży TSL.

Ecodriving ciężarówką, czyli kluczowa jest technika jazdy

O tym, że ecodriving przynosi realne korzyści, nie trzeba raczej nikogo przekonywać. Stosowanie się do odpowiedniej techniki jazdy może sprawić, że zużycie paliwa spadnie nawet o kilkanaście proc. To potężna różnica! I w tym punkcie warto obalić pewien mit. Ecodriving to nie wolna jazda. Ecodriving to jazda często dynamiczna, ale efektywna.

Kierowca dzięki takim rozwiązaniom unika „rwanej” jazdy ze względu na stały kontakt z bazą, która dobiera mu trasę umożliwiającą płynne poruszanie się na drodze – bez korków, bez niepotrzebnych zjazdów, z możliwością wprowadzania korekt na bieżąco. W takich warunkach zachowujemy stałą liczbę obrotów i efektywniej zarządzamy transportem – przekonuje Tomasz Czyż.

Optymalizacja trasy przewozu to numer trzy listy

Selekcja tras pod kątem płynności jazdy to tylko jedna z zalet połączenia telematyki z systemem zarządzania transportem klasy TMS. Takie systemy pozwalają na korytarzowanie zleceń i wyznaczanie konkretnych tras, które wyświetlają się kierowcom w nawigacji urządzenia telematycznego. Co ważne, planować można nie tylko trasy dotyczące obsługi zlecenia, ale również puste przejazdy na załadunki czy zjazdy do bazy. Optymalizacja to też podpięcie do systemu kilku kart paliwowych. W ten sposób podczas transportu dużo lepiej można planować tankowania i też współpracować z wieloma sieciami stacji. Planowanie tankowania jest kluczowe – pozwala na wygenerowanie kolejnych i niemałych oszczędności na paliwie.

Która ciężarówka najmniej pali? Nowoczesna!

Każda generacja nowych ciężarówek gwarantuje kolejne spadki ilości spalanego paliwa. Nie są to może spektakularne różnice, jednak w skali trzech czy pięciu lat eksploatacji są to konkretne korzyści. Do tego dochodzi efekt skali, co oznacza w praktyce, że nawet niewielkie oszczędności pomnożone przez tysiące pokonanych kilometrów rosną do znaczących wartości – komentuje Tomasz Czyż.

Własna stacja paliw. Czy to się opłaca?

Własna stacja paliw to kolejny element kontroli. Właściciel firmy transportowej na podstawie danych telemetrycznych może przewidzieć ile na pojedynczy fracht paliwa potrzebuje pojazd. Może się okazać, że ciężarówki wcale nie trzeba tankować do pełna.

Za uruchomieniem własnej stacji przemawia też fakt, że jej zalegalizowanie jest o wiele prostsze, niż mogłoby się wydawać. Do otwarcia takiego punktu potrzebny jest zbiornik, dystrybutor i wypoziomowany plac. Wielkość obszaru jest uzależniona od pojemności zbiornika (standardowy zbiornik mieszczący 30 m3 paliwa może zostać umieszczony na placu wielkości 23 m2). – podsumowuje Tomasz Czyż, ekspert technologiczny branży TSL.

Źródło: Materiały prasowe Inelo

Chcesz dowiedzieć się więcej, sprawdź »

Kodeks kierowcy. Zmiany 2022. Mandaty. Punkty karne. Znaki drogowe

Tylko teraz

Przejdź do sklepu

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułBrytyjski samolot krążył dziś wzdłuż polskiej granicy, od Zamościa po Białystok [FOTO]. Można go było dostrzec w Sokółce
Następny artykułAmbasador Magierowski: Byliśmy pod ogromną presją ze strony sojuszników w sprawie MiG-ów