A A+ A++

Informację o stłuczce Anny Lewandowskiej podaje “Super Express” – według tabloidu żona kapitana polskiej reprezentacji Polski podczas wyjazdu z parkingu uderzyła w samochód zaparkowany z tyłu. Zdjęcia z tego zdarzenia błyskawicznie trafiły do sieci.

Po drobnej “obcierce” ochroniarz trenerki fitness rozmawiał z nieznanym mężczyzną, który według gazety mógł być właścicielem auta. Na szczęście interwencja policji nie była konieczna.

Brukowiec zwrócił także uwagę na zachowanie Lewandowskiej

“Lewandowska wyjeżdżając z parkingu zauważyła mężczyznę, który robił zdjęcia. Trenerka poprosiła, aby podszedł do niej i następnie zaczęła przeglądać wraz z nim jego telefon. Niewykluczone, że Lewandowska mogła poprosić o usunięcie zdjęć, jakie zrobił” – czytamy w artykule.

ZOBACZ: Spór z Lewandowskim. Błaszczykowski zdobył się na szczere wyznanie w Polsacie

To nie pierwsza stłuczka Anny Lewandowskiej w stolicy. Ponad dekadę temu – tuż przed Mistrzostwami Europy w 2012 roku organizowanymi przez Polskę oraz Ukrainę – trenerka fitness zderzyła się z taksówką w Alejach Jana Pawła II. W wypadku rannych zostało dwoje pasażerów w uderzonym samochodzie, trafiły do szpitala.

Jak relacjonowały wówczas media, ówczesna narzeczona polskiego napastnika spowodowała wypadek, wymuszając pierwszeństwo skręcając w lewo, w ulicę Ogrodową. Taksówkarze twierdzili, że Robert Lewandowski też był na miejscu, ale krótko po incydencie “już go nie było”. 

Euro 2024. Seria kontuzji przed turniejem

Kilka godzin później Anna Lewandowska kibicowała swojemu mężowi podczas ostatniego testu przed Mistrzostwami Europy. Biało-czerwoni na własnym terenie pokonali Turcję 2:1. Serce kibiców zadrżało w 30. minucie meczu, gdy w pewnym momencie Robert Lewandowski usiadł na murawie, a chwilę później selekcjoner przygotował zmianę. Snajper FC Barcelona opuścił plac gry w asyście lekarzy, a jego miejsce zajął Kacper Urbański.

– Robert ma lekki uraz i miejmy nadzieję, że tu nie powinno być problemów. Karol (Świderski – red.)podkręcił staw skokowy. Dopiero po badaniach będzie wiadomo, jaka jest sytuacja. Również zmiana Pawła Dawidowicza była spowodowana lekkim urazem. Mam nadzieję, że cała trójka dojdzie do pełni zdrowia po paru dniach – mówił na pomeczowej konferencji Michał Probierz.

Trener kadry zapewniał, że nie ma zamiaru dopisywać nikogo do kadry przed niedzielnym meczem z Holandią, otwierającym rywalizację biało-czerwonych w grupie D. – Na razie na pewno nie będziemy nikogo dowoływali – powiedział.

Czytaj więcej

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułPrzerażające i nagłe wieści z domu Książkiewicz. Syn już wie…
Następny artykułMęskie Granie 2024. Daria Zawiałow, Mrozu i Kacperczyk to “Wolne duchy”