A A+ A++

„Wstańcie, chodźmy” – tę zachętę Jezusa z Ogrójca przyjęło ok. 900 pątników archidiecezji gnieźnieńskiej. Na Jasną Górę dotarły dziś grupy „kolorowe”, promieniste i rowerowe. Każda z nich modliła się w konkretnych intencjach: za Ojczyznę, rodziny, o pokój, za chorych, cierpiących, więźniów, o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne, za męczenników za wiarę. W pielgrzymce uczestniczyli także uchodźcy z Ukrainy.

– To są bracia i siostry, którzy mieszkają w naszym domu rekolekcyjnym archidiecezji gnieźnieńskiej. Dzielimy z nimi ból, który przeżywają, ale czujemy też wielką radość, bo idą z nami. Oczywiście towarzyszyła nam modlitwa o pokój, z nimi i za nich – mówił wzruszony ks. Wojciech Orzechowski, kierownik pielgrzymki gnieźnieńskiej.

Karolina z grupy żółtej na pielgrzymce pierwszy i ostatni raz była 31 lat temu, w tym roku powróciła na pielgrzymi szlak. Niezwykłym dla niej doświadczeniem, jak wyznała, było dzielenie wiary, pielgrzymich trudów i radości z ukraińską rodziną. – Szli z nami i bardzo im się podobało, to było cudowne i wspaniałe doświadczenie – powiedziała pani Karolina.

Każdy pielgrzym i ci, których pątnicy spotykali po drodze, otrzymał „świecę nawiedzenia”. To pamiątka i symbol peregrynacji Matki Bożej w znaku Jej Jasnogórskiego Wizerunku, które od kwietnia trwa w archidiecezji gnieźnieńskiej pod hasłem: „Bogarodzica”.

Dla 74-letniej Marii z grupy niebieskiej pielgrzymki na Jasną Górę to już „coroczność”. – Na pielgrzymkę wracam, bo teraz jestem na emeryturce. „Odbijam sobie”, bo jak pracowałam, to nie zawsze mogłam mieć urlop w tych dniach. Matce Bożej dziękujemy za odwiedziny i wszystkie łaski, które nam uprasza u Boga, będziemy też ponawiać prośby złożone w czasie peregrynacji – opowiadała pątniczka.

Wśród pielgrzymów nie brakowało entuzjazmu młodych. Jakub Mróz w przyszłym roku przystąpi do matury. – Mimo trudu, warto iść – podkreślił chłopak, który wchodził z niejakim trudem, ale i radością. – Przede wszystkim problemy z chodzeniem, pęcherze, bóle stawów, naciąganie mięśni itd. Szliśmy ponad 300 km, a przyszedłem z wieloma intencjami, głównie za rodzinę i parafię – wyznał młody pątnik.

Do pielgrzymów pieszych na Jasnej Górze dołączyli rowerowi, którzy przyjechali z różnych miejsc archidiecezji gnieźnieńskiej.

Kamila wyruszyła rowerem, bo praca i obowiązki pozwoliły jej tylko na 3 dni urlopu. Lubi sport, więc taka forma pielgrzymki to dla niej połączenie „przyjemnego z pożytecznym”. – Przyjemna pielgrzymka w pigułce, można spotkać wielu ludzi, porozmawiać, bo żyjemy na co dzień w biegu, więc możliwość nawiązania relacji jest ważna – „reklamowała” rowerowe pielgrzymowanie.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułSplatterhouse (PS3/X360) – rzeźnia
Następny artykułBachledówka – III Wieczornica z Wyszyńskim (zaproszenie)