A A+ A++

Ostatnia w tym tygodniu sesja na międzynarodowych rynkach walutowych stoi pod znakiem jena japońskiego, który korzysta na wzroście inflacji w Japonii. W tle uwaga inwestorów zwraca się w kierunku problemów technicznych systemów chmurowych Microsoft, które sparaliżowały działanie wielu lotnisk, banków oraz rozgłośni medialnych na świecie.

Inflacja w Japonii przyspieszyła w czerwcu drugi miesiąc, pozostawiając otwarte drzwi dla przedstawicieli Banku Japonii do rozważenia podniesienia stóp procentowych, gdy zbiorą się, aby ustalić politykę pod koniec miesiąca. Ceny konsumpcyjne z wyłączeniem żywności wzrosły o 2,6% w porównaniu z rokiem ubiegłym, przyspieszając z 2,5% w maju z powodu nieco wyższych kosztów energii.

Odczyt okazał się nieco słabszy od konsensusu ekonomistów zakładającego wzrost o 2,7%, ale przedłużył okres inflacji na poziomie 2% lub powyżej celu Banku Japonii do 27 miesiąca. Na ten moment rynek szacuje, że do końca roku BoJ podniesie stopy procentowe o 20 punktów bazowych.

Drugim tematem, na który reagują inwestorzy, jest polityka monetarna w Europie. Zgodnie z oczekiwaniami EBC pozostawił wczoraj stopę depozytową na poziomie 3.75%. Podczas konferencji przewodnicząca Lagarde powstrzymała się od sugestii dotyczących potencjalnej obniżki stóp oraz prognozach na decyzję wrześniową. Wydaje się więc, że przyszłe decyzje zależeć będą od napływających danych makro.

Konferencja nie wywołała większej zmienności na parze EURUSD mimo wyraźnego pohamowanie się ze strony Lagarde od gołębich prognoz. Jednak według informacji, jakie pojawiły się po konferencji, decydenci Europejskiego Banku Centralnego coraz bardziej obawiają się, że będą w stanie obniżyć stopy procentowe jeszcze tylko raz w tym roku. Wynika to z pozostającej wysoko inflacji w sektorze usług.

Microsoft poinformował, że ich usługi w chmurze przestały działać godzinę temu. Jest to związane z aktualizacją oprogramowania Crowdstrike, które paraliżuje proces startu systemu. Z tego powodu kilka głównych linii lotniczych zostało już uziemionych z powodu problemów komunikacyjnych (Delta, United i American Airlines, Air France, KLM oraz Lufthansa). Co więcej, większość lotnisk w UK, USA oraz Hiszpanii uziemiło samoloty w związku z tymi problemami. Problemy techniczne dotknęły również system medyczny ochrony zdrowia w UK, handel rynku energią w Europie, izraelski bank centralny oraz wiele innych sektorów (w tym system kolei w Wielkiej Brytanii oraz stacje telewizyjne).

Polski złoty nieznacznie traci dzisiaj o poranku. Za dolara zapłacimy obecnie 3.9455 zł, za euro 4.2937 zł, za franka 4.4411 zł, a za funta 5.1007 zł.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykuł[WIDEOSONDA] Czy na koneckim targu jest drogo? Gdzie lepiej kupować warzywa i owoce?
Następny artykułJeszcze wczoraj rano tam stała. Dziś został tylko pusty plac (zdjęcia)