Nowe dane dotyczące cen w polskich sklepach pokazują, że za zakupy płacimy coraz więcej. Według najnowszego indeksu cen opracowanego przez UCE Research i WSB Merito, w lipcu ceny najpopularniejszych produktów wzrosły średnio o 3,9 procent w porównaniu z rokiem ubiegłym. To przyspieszenie w stosunku do czerwca, kiedy wzrost wynosił 3,1 procent.
Eksperci wskazują, że odmrożenie 5-procentowej stawki VAT na żywność w kwietniu miało znaczący wpływ na obecną sytuację. Dr Tomasz Kopyściański z WSB Merito w rozmowie z „Rzeczpospolitą” zauważa, że sieci handlowe początkowo częściowo absorbowały wzrost podatku, ale pełne przeniesienie kosztów na klientów było tylko kwestią czasu.
Dodatkowymi czynnikami wpływającymi na wzrost cen są rosnące koszty energii, gazu, usług oraz paliw. Eksperci przewidują, że w najbliższej przyszłości ceny mogą nadal rosnąć, między innymi ze względu na planowany wzrost płacy minimalnej od lipca 2024 roku.
Analizując konkretne kategorie produktów, największy wzrost cen odnotowano w napojach bezalkoholowych (15,6%), dodatkach spożywczych (11,2%) oraz słodyczach (9,3%). Jednak prawdziwym liderem drożyzny okazały się kapsułki do prania, których cena wzrosła aż o 47,3%. Znacząco podrożały również jabłka (39%) i sok pomarańczowy (30,8%).
Nie wszystkie produkty jednak zdrożały. Odnotowano spadki cen w kategoriach produktów tłuszczowych (-8,1%), produktów sypkich (-7,4%) oraz warzyw (-5,6%).
Eksperci prognozują, że do końca roku inflacja może osiągnąć poziom 4-5%. Eksperci ostrzegają, że tendencje wzrostowe mogą utrzymać się również w 2025 roku, co może skutkować jeszcze wyższą inflacją niż w roku bieżącym.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS