Do wypadku lawinowego doszło 10 stycznia na jednej z tras freeride’owych na Chopoku w Niskich Tatrach na Słowacji. 36-letni polski narciarz został porwany przez lawinę podczas zjazdu na terenie przeznaczonym dla narciarzy freeride’owych.
– Około południa dostaliśmy wezwanie, że w centralnym masywie Chopoka zeszła lawina, która porwała polskiego 36-letniego narciarza. Na miejsce zdarzenia śmigłowcem wysłano ratowników z psami wyszkolonymi do poszukiwania ludzi pod śniegiem – informuje ratownik Horskiej Zachrannej Służby (HZS). O wypadku zawiadomił drugi z narciarzy, który nie został porwany przez lawinę.
Dwie lawiny na Chopoku, akcja ratowników HZS
– Narciarzowi porwanemu przez lawinę udało się uruchomić swój plecak lawinowy, dzięki któremu został tylko częściowo przysypany na powierzchni lawiny. Drugi narciarz, który podążał za nim, bezpiecznie dojechał do niego i prowadził akcję ratunkową do czasu przybycia ratowników górskich. W tym czasie zeszła druga lawina, która wciągnęła kolejnego narciarza do żlebu Lukowa i zatrzymała się w pobliżu pierwszego, częściowo zakopanego mężczyzny. Na szczęście drugiemu narciarzowi porwanemu przez lawinę nic się nie stało. Wykopaliśmy mężczyznę i udzieliliśmy mu pierwszej pomocy. Gdy było wiadomo, że poszkodowany samodzielnie oddycha, został opatulony w koce termiczne i przygotowany do transportu śmigłowcem. W szpitalu w Liptowskim Mikulaszu lekarze stwierdzili u poszkodowanego uraz głowy, łopatki i miednicy – relacjonują ratownicy z HZS.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS