A A+ A++

– Otwieramy Q&Q. Kochani przez kilka tych dni musieliśmy poukładać swoje sprawy. Przygotować się prawnie do otwarcia. Jesteśmy już gotowi! Otwieramy Q&Q w piątek o 12-tej. Zapraszamy – zapowiedzieli na fanpage’u właściciele restauracji mieszczącej się w miejskim ratuszu. Co z pozostałymi knajpami w mieście?

Mieli ruszyć w poniedziałek 18 stycznia, jednak tak się nie stało. W zamian ruszyli z happeningiem, który zorganizowany został pod miejskim ratuszem i tuż przed wejściem do restauracji Qlturalni Qlinarni (QQ). Na czym polegał? Był to protest legionowskiej branży gastronomicznej, która ma już dość narzuconego przez rząd lockdownu. Jak informowali restauratorzy – z otwarciem restauracji wstrzymali się, bo musieli się do tego przygotować zarówno prawnie, jak i organizacyjnie. Każda z legionowskich restauracji uczestnicząca w happeningu przygotowała dla przybyłych mieszkańców poczęstunek. Było smacznie, kolorowo, jednak mało zabawnie, szczególnie dla restauratorów.

“Lockdown zabiera nam wszystko”

– Dłużej czekać nie będziemy. Rozmawiałem z właścicielami wielu restauracji w Legionowie, każdy z nas ma dosyć, każdy ma rodziny i każdy ma prawo do pracy. Mamy pracowników, za których jesteśmy odpowiedzialni. My już nie mamy nic do stracenia, lockdown zabiera nam wszystko. Od rządu, tylko w marcu doczekaliśmy się realnej pomocy, teraz już nie mamy na podstawowe opłaty, a z posiłków na wynos niewiele zarabiamy – powiedział nam właściciel QQ Maciej Adamski, który podziękował władzom miasta za wsparcie w trudnych dla restauratorów czasach pandemii. Jednak i ta pomoc jest niewystarczająca, dlatego restauratorzy chcą normalnie prowadzić swoje interesy, a każdy tydzień zwłoki powoduje plajtę kolejnego z nich.

Jak chcą obejść przepisy?

22 stycznia otwarcie Q&Q zaplanowano w ścisłym reżimie sanitarnym, nie będzie muzyki na żywo ani dyskotek. Klienci będą mogli spożyć posiłki i różnego rodzaju napoje wewnątrz restauracji, pod warunkiem, że podpiszą z właścicielami restauracji umowy o dzieło i tym samym staną się degustatorami potraw.

– Szukamy pracowników – testerów jedzenia i będziemy szukali tego jednego o bardzo wysublimowanym smaku. Każdy kto przyjdzie do nas, zanim zamówi posiłek, podpisze z nami umowę o dzieło. Za usługę degustacji zapłacimy złotówkę. Degustator natomiast musi nam zwrócić koszty produktów – wyjaśnia plan otwarcia swojej restauracji Maciej Adamski. Jak dodaje, właśnie taki sposób działania sprawdza się w innych restauracjach w Polsce.

Kraków – restauracja Tesone wzorem

– Specjalnie pojechałem do restauracji Tesone w Krakowie, która już od października działa normalnie. Widziałem to wszystko, zjadłem obiad na miejscu i byłem akurat przy kontroli policji. Policjanci przyszli, zapytali restauratora Tesone, czy to jego pracownicy są, wszyscy ludzie w restauracji jednocześnie odkrzyknęli “pracujemy” i mundurowi sobie poszli. Każda osoba, która przyjdzie do mojej restauracji na czas pobytu u nas będzie moim pracownikiem – mówi z przekonaniem Maciej Adamski.

Ostatecznie w Legionowie tylko on zdecydował się otworzyć lokal. Pozostali ze względu na to, że prowadzą też inne interesy, boją się zablokowania kont firmowych w przypadku wymierzenia kary administracyjnej przez sanepid (a ta może wynieść nawet 30 tys. zł za każdy dzień łamania obostrzeń).

(DB)

Ten tekst nie ma jeszcze komentarzy na forum. Twój może być pierwszy…

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułWylicytuj zestaw gadżetów od Bialskiego Klubu Morsa
Następny artykułBiełaruskalij ugina się pod naciskiem międzynarodowych partnerów