A A+ A++

Fot. PAP/S. Leszczyński (1)

Z 27 do 14 procent — o tyle, w ciągu zaledwie dwóch dekad, spadł udział Unii Europejskiej w światowym rynku sprzedaży chemikaliów. Odwrócenie tego trendu wymaga wprowadzenia szeregu zmian, skutkujących reindustrializacją kontynentu, przy jednoczesnej realizacji celów klimatycznych. Jedną z nich, zdaniem Michała Gajdusa, wiceprzewodniczącego Rady Nadzorczej ORLEN, powinna stanowić budowa systemu zachęt dla firm, aby były w stanie implementować kolejne regulacje.

Michał Gajdus był gościem XI Kongresu Polska Chemia, największego wydarzenia tej branży w Europie, którego partnerem strategicznym jest ORLEN. Jako panelista uczestniczył również w debacie, podczas której sformułowano kluczowe postulaty tzw. Manifestu Polskiej Chemii, czyli dokumentu adresowanego do krajowych i unijnych legislatorów. 

W przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym istotną rolę pełnią aspekty prawne. Osiągnięcie przez UE zeroemisyjności do 2050 roku nie byłoby możliwe bez przyjęcia szeregu, często bardzo restrykcyjnych, norm i regulacji. Stanowią one szczególne wyzwanie dla branży chemicznej, należącej do jednych z najbardziej energochłonnych w całej gospodarce. Z drugiej jednak strony, kolejne nakazy i zakazy nie pozostają bez wpływu na jej konkurencyjność, zwłaszcza w zderzeniu z takimi chemicznymi potęgami, jak Chiny, Bliski Wschód czy USA. Do tego dylematu nawiązywał w swojej wypowiedzi wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej ORLEN.

„Tu i teraz należy głęboko zredefiniować model finansowania projektów przemysłowych ze środków publicznych oraz złagodzić rygorystyczne ramy ich pozyskiwania. Sprawiedliwa oraz efektywna transformacja – bez tego rodzaju wsparcia, po prostu się nie uda, i to nie tylko w Polsce. ORLEN ma potencjał i środki, by realizować duże inwestycje, jednak mam na myśli cały sektor chemiczny, składający się w znacznej mierze z małych i średnich przedsiębiorstw” – podkreślał Michał Gajdus. 

Zdaniem eksperta w strategii osiągania przez kraje członkowskie UE kolejnych celów klimatycznych brakuje elementu zachęt dla firm z branży chemicznej, motywujących je do wdrażania kolejnych ograniczeń emisji. 

„Obecny system działa tak, że odgórnie wprowadzana jest kolejna regulacja — i nic poza tym. Ja z kolei postulowałbym, aby każdej zmianie prawa towarzyszyła głęboka i dokładna analiza związanych z nią kosztów oraz forma rekompensaty, chociażby w postaci dodatkowych środków ochronnych przed dumpingiem ze strony zagranicznej konkurencji” – wyjaśniał ekspert. 

Michał Gajdus postulował również sformalizowanie kolejnej, priorytetowej polityki wspólnotowej: wspierania powrotu produkcji do Unii Europejskiej poprzez system ulg bądź benefitów.

„Dla branży chemicznej, zwłaszcza polskiej, promocja takiego trendu oraz docenienie tych przedsiębiorców, którzy zdecydowali się nie przenosić działalności do krajów trzecich, miałaby charakter wręcz zbawienny” – konkludował członek rady nadzorczej spółki.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułBiegacze z miast partnerskich Nysy w Urzędzie Miejskim
Następny artykułZamiast na wycieczkę pojechali na wiec PIS-u. “Uczniów użyto do agitacji wyborczej”