W tym roku pogoda 1 listopada dopisała, na cmentarzach tłumy – zwłaszcza w godzinach centralnych nabożeństw, ale także po południu i wieczorem. No i ten charakterystyczny dźwięk pobrzękującego w puszkach bilonu… W ten sposób podkreślali swą obecność kwestarze.
Na prezydenta Płocka wpadamy na cmentarzu komunalnym. Przy bramie głównej stoi od siódmej rano, Śmieje się, że jako kwestarz właśnie osiągnął pełnoletność, w tym momencie jakiś mężczyzna dokłada mu do puszki kolejne 10 zł. – Ta puszka nie jest jeszcze pełna, ale dwie pozostałe już tak – mówi Andrzej Nowakowski. – Dlaczego kwestuję? Bo warto dbać o pamięć o ludziach, który tworzyli nasze miasto. W dużej mierze są to żołnierze, społecznicy, osoby, które budowały tożsamość naszego Płocka. Dlatego warto o nich pamiętać.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS