Marcin Wójcik, zarządzający 89th Avenue Fund No 1 FIZ: Na dziś wydarzenia z początku sierpnia wyglądają podobnie, jak w ostatnich miesiącach 2018 r. – jak typowy „flash crash”. Kolejne dane makroekonomiczne uspokoiły rynek i straty zostały prawie odrobione. Na razie wydarzenia z sierpnia należy identyfikować jako normalną rynkową zmienność, a nie preludium do rynkowego załamania. Z drugiej strony uważam też, że do czasu rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich w USA nie należy oczekiwać tam wzrostu indeksów dużo powyżej rekordów zanotowanych w bieżącym roku. Wsparcia dla rynków, w dłuższej perspektywie, należy upatrywać w zmianie retoryki członków Rezerwy Federalnych, którzy coraz bardziej otwarcie sygnalizują początek obniżania stóp procentowych. Nie sądzę, że jest to moment na ograniczanie zaangażowania w akcje.
Czytaj także: Nvidia zawiodła inwestorów, jej akcje poszły w dół. Co pokazały wyniki kwartalne?
W ub. tygodniu cały rynek czekał na wyniki Nvidii. Dlaczego te wyniki są tak ważne i jak przekładają się na polskie akcje?
Nvidia jest jednym z liderów hossy na spółkach związanych z rozwojem sztucznej inteligencji i swoistym jej synonimem, jej wyniki kreują nastrój w tym sektorze. Spółka co prawda pobiła oczekiwania analityków, ale w mniejszym stopniu, niż w poprzednich kwartałach i zanotowała spadki w posesyjnym handlu. To dowód na wielki ciężar oczekiwań, jaki dźwiga ta spółka. Bezpośredniego wpływu na polskie akcje bym się jednak nie spodziewał. Jak dotąd nie doczekaliśmy się jeszcze pełnoprawnych odpowiedników na naszej giełdzie.
A nie ma zagrożenia jakimś giełdowym krachem jak w pandemii czy w czasie kryzysu finansowego 2008-09?
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS