Piotr Salak rozmawiał z Lucyną Kicińską w Światowym Dniu Zapobiegania Samobójstwom. Dziennikarz RMF FM zwracał uwagę, że zewsząd bombardują nas dane o ogromnym problemie ze wzrastającą liczbą samobójstw, szczególnie wśród najmłodszych.
Kicińska przekonywała, że naświetlenie problemu w sposób niewłaściwy może jedynie nasilić proces, “szczególnie w przypadku dzieci i nastolatków“.
Piotr Salak pytał, czy w takim razie dane przedstawiane np. przez Najwyższą Izbę Kontroli, że reforma opieki psychiatrycznej się nie powiodła, a dostęp do opieki psychiatrycznej jest trudny są złe?
Jeżeli im wychodzi dobrze, to ja jeszcze nigdy nie słyszałam o takim raporcie czy konferencji prasowej – odpowiedziała ekspertka, podkreślając, że NIK skupia się przede wszystkim na znalezieniu nieprawidłowości, niekoniecznie dostrzegając pozytywne procesy.
Jeżeli w ramach reformy psychiatrii dzieci i nastolatków powstało od 2020 r. ponad 550 ośrodków, które świadczą pomoc, to nie możemy mówić, że kolejki się nie skróciły, bo gdybyśmy byli w sytuacji z taką samą liczbą ośrodków, jak w 2020 r., to te kolejki byłyby teraz dwa albo trzy razy dłuższe – przekonywał gość RMF FM, dodając, że “nawet w małych ośrodkach powstają centra zdrowia psychicznego, które przyjmują do specjalistów bez skierowania”.
Wystarczy zgłosić się do punktu zgłoszeniowo-koordynującego i tam dostajemy własnego koordynatora przypadku, dostajemy osobę, która z nami porozmawia, nawet jak przyjdziemy nieumówieni, która dobierze do nas (…) najlepszą ścieżkę pomocową – powiedziała Kicińska.
Piotr Salak powołał się w Popołudniowej rozmowie w RMF FM na słyszalne głosy rodziców, którzy narzekają, że w przypadku problemu, ich dzieci nie mogą dostać się do psychiatry.
Ja pracuję w serwisie “Życie warte jest rozmowy”, który jest adresowany także do rodziców dzieci w kryzysie (…) ja znam tę narrację (…) ja w przeciwieństwie do rodzica w kryzysie czy do osoby, która jest sama w kryzysie (…) mam siłę i determinację, żeby szukać tej pomocy. Czasem zajmuje mi to więcej, czasem mniej czasu. (…) Ludzie często piszą: “Nie ma pomocy u nas, nie dostanę się”. Kiedy prosimy, żeby podali nam nazwę miejscowości, kiedy dzwonimy, bo też sprawdzamy tą dostępność i przesyłamy później odpowiedź zwrotną, że sprawdziliśmy i wizyta u psychiatry jest za dwa i pół tygodnia, a psychoterapię, jeśli będzie takie skierowanie, można rozpocząć w ciągu czterech tygodni, to są bardzo zaskoczeni – odpowiedziała Lucyna Kicińska.
Ja nie mówię, że tak jest na terenie całego kraju i w każdej placówce, ale jeśli mówimy o reformie psychiatrii dzieci i młodzieży, to ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej oraz centra zdrowia psychicznego kolejne powstają w każdym miesiącu – dodała.
Jeżeli sobie wyobrazimy, że w tym miesiącu powstało pięć nowych ośrodków, to one mają zerowy termin oczekiwania na konsultację – podsumowała.
Gość Piotra Salaka przekonywała, że według ministerstwa zdrowia w Polsce średnio przypada 10,5 psychiatrów dzieci i młodzieży na 100 tys. dzieci. Tym samym przekroczyliśmy wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia dla krajów wysoko rozwiniętych.
Jeżeli będziemy dalej produkowali psychiatrów, to oczywiście będziemy przewyższać ten współczynnik, tylko tak naprawdę powinniśmy zająć się czymś zupełnie innym – tym, żeby zapobiegać kryzysom, a nie, żeby tworzyć specjalistów, którzy po naszych różnych zaniechaniach będą dzieciom pomagali – stwierdziła ekspertka w Popołudniowej rozmowie w RMF FM.
Lucyna Kicińska przekonywała w RMF FM, że opieka w szpitalu psychiatrycznym to już sam szczyt piramidy pomocy. Pierwsze piętro pomocy to tzw. pierwsza pomoc emocjonalna, do której jest zdolny każdy z nas.
Piotr Salak pytał, jakiego sygnału świadczącego o możliwym problemie bliskich nie możemy zlekceważyć?
Ekspertka z Biura ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym wskazała, że objawy kryzysu to: bardzo obniżony nastrój, smutek, płaczliwość, pojawienie się myśli krytycznych, rezygnacyjnych czy samobójczych, ale i zmęczenie, brak poczucia sensu życia i kłopoty ze snem.
Powyższe objawy dotyczą zarówno dorosłych, jak i dzieci.
Najmłodsi mogą ponadto okazywać problemy poprzez złość, roztargnienie czy kłopoty z koncentracją uwagi.
Nam się wydaje, że to jest bunt, lenistwo, brak motywacji. Wydaje nam się, że jeżeli powiemy naszemu nastoletniemu dziecku, że “jeżeli się nie weźmie w garść i nie weźmie się za naukę, to będzie wykładało towary w dyskoncie”, to chciałam od razu powiedzieć, że to dla nikogo nie będzie motywujące, również dla tego, kto stracił motywację – powiedziała Kicińska. Ale wyobraźmy sobie, że to słyszy osoba, która jest w głębokim kryzysie samobójczym – dodała.
Co w takim razie powiedzieć osobie, która może przeżywać kryzys?
Jak już rozpoznamy te objawy, zauważymy zmianę, która nas niepokoi, to “bardzo ważne jest, aby powiedzieć to wprost”.
Nie możemy czekać, aż osoba w kryzysie powie: “Nie chce mi się żyć” (…) My wykazujemy inicjatywę (…) Pierwszy krok pierwszej pomocy emocjonalnej to jest: Zauważ – powiedziała ekspertka.
Fachowiec tłumaczyła także w rozmowie z Piotrem Salakiem, jak rozmawiać z osobą, co do której mamy podejrzenia, że może być w kryzysie, a także, co robić dalej.
Opracowanie:
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS