Reprezentacja Polski siatkarzy w półfinale mistrzostw Europy miała okazję zrewanżować się Słowenii, z którą ostatni mecz przegrała 0:3. I tak też się stało. “Słoweńska klątwa” wreszcie została przerwana. Tym razem nasi zawodnicy po świetnym spotkaniu pokonali rywali 3:1 (23:25, 25:21, 25:20, 25:21), a w finale Biało-Czerwoni zmierzą się z gospodarzami fazy pucharowej, Włochami.
W Polsce byłoby to nie do pomyślenia. Tyle kibiców przyszło na półfinał mistrzostw Europy
Półfinały, finał i mecz o trzecie miejsce są rozgrywane w hali w Palazzo dello Sport, która znajduje się w Rzymie. Po meczu Polaków można stwierdzić, że mieszkańcy stolicy Włoch nie są wielkimi pasjonatami siatkówki. Podczas starcia z reprezentacją Słowenii na trybunach pojawiło się niewiele kibiców, obok których można było dostrzec mnóstwo pustych krzesełek. Wraz z upływem czasu hala w małym stopniu zaczęła się wypełniać. Te smutne obrazki pojawiły się w mediach społecznościowych Arkadiusza Dudziaka, dziennikarza WP SportoweFakty.
Nie lepiej było podczas fazy grupowej. Wtedy nasi siatkarze rozgrywali mecze w Macedonii Północnej, gdzie frekwencja kibiców, poza tymi z udziałem gospodarzy, również była przerażająco niska. W 1/8 finału polscy siatkarze grali z Belgią, a w ćwierćfinale mistrzostw Europy mierzyli się z Serbią. Oba mecze były rozgrywane w Bari, gdzie na szczęście pojawiło się mnóstwo fanów, którzy śledzili fenomenalną formę zawodników Grbicia.
Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl
Jak widać, nie wszyscy Włosi są obojętni wobec siatkówki na najwyższym poziomie. Szczególnie że ich reprezentacja po pokonaniu Francuzów 3:0 (25:21, 25:19, 25:23) zagra w finale właśnie z Polakami. Wtedy w Rzymie z pewnością zagości mnóstwo kibiców. Dla naszej kadry jest to historyczny sukces. Na tę chwilę czekaliśmy od 2009 roku, kiedy to Biało-Czerwoni wygrali mistrzostwa w Turcji.
Polska – Włochy w finale mistrzostw Europy
Finał mistrzostw Europy, w którym reprezentacja Polski zmierzy się z Włochami, zaplanowano na sobotę 16 września o godz. 21. Mecz pokaże TVP Sport i Polsat Sport. Zapraszamy również do śledzenia relacji tekstowej na Sport.pl oraz w naszej aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS