Nie jest mi żal jednak ani basenu z kulkami i dmuchańca, warsztatów rękodzieła, malowania twarzy, pokazu sprzętu służb mundurowych, ani zdjęć w fotobudce i całej gamy innych przygotowanych atrakcji. Żal mi naszych wspólnych pieniędzy wydanych głównie na ocieplanie wizerunku Ewy Leniart, wojewody kandydatki.
Wybory w Rzeszowie. Kandydaci pokazują samych siebie
Czas kampanii to dla kandydatów okazja do przedstawienia nie tylko swoich pomysłów na miasto i na to, jak zdobywać pieniądze na inwestycje, ale też szansa na zaprezentowanie: jakimi są ludźmi – czy są godni naszego zaufania i czy potrafią grać fair. Czy nie powinni wręcz unikać sytuacji, które rodziłyby chociaż cień podejrzenia, że wykorzystują swoje rządowe posady do tego, by częściej pokazywać się w mediach?
Wybory w Rzeszowie. Czego dowiadujemy się o kandydatach?
Fotografie np. wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła z nowymi samochodami dla rzeszowskich strażaków albo ze starymi samochodami Służby Więziennej dla Caritasu, zdjęcia wojewody Ewy Leniart z uroczystego przekazania rządowych środków dla rzeszowskich uczelni, a potem przekazanie symbolicznego czeku na 880 tys. zł na Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie przez premiera RP Mateusza Morawieckiego wiele mówią nie tyle o możliwościach sprawczych tych kandydatów, co o nich samych.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS