Wszystko zaczęło się od nagrania z monitoringu z jednej z automatycznych myjni samochodowych w Gorlicach, na którym widać, jak złodzieje okradają kasetki z bilonem – policjanci „dostali” sprawców niemalże na tacy. Bardzo szybko zatrzymali jednego z podejrzanych. Zaraz potem wpadł następny.
Mózgiem całego procederu był 35-latek z gminy Biecz. Bardzo długo działał sam „trudniąc się” włamaniami do maszyn budowlanych, z których spuszczał paliwo z baków.
Nie były to duże ilości, znacznie większe straty związane są z uszkodzeniami maszyn. Wiemy o pięciu takich włamaniach – wyjaśnia aspirant sztabowy Grzegorz Szczepanek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach.
Złodziej nie pogardził też kilkoma urządzeniami elektrycznymi, które ukradł z jednego z obiektów gospodarczych w Szymbarku.
W międzyczasie już zaczął kraść bilon z kasetek w automatycznych myjniach samochodowych. W sumie było osiem takich włamań i sześć prób.
Niektórzy właściciele myjni nawet nie wiedzieli, że dokonano u nich takich kradzieży, bo złodziej w wielu przypadkach nie pozostawiał … czytaj dalej
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS