A A+ A++
fot. Gwardia Wrocław

Stanisław Szewczyk to drugi z członków sztabu szkoleniowego, który pozostaje na kolejny sezon w KFC Gwardia Wrocław. Asystent i statystyk w gwardyjskim klubie funkcjonuje od 2016 roku. To kolejne potwierdzenie, że w stolicy Dolnego Śląska można znaleźć stabilizację oraz miejsce do zawodowego rozwoju.

– Przekonał mnie ciekawy pomysł na drużynę, którą razem z trenerem Janczakiem, zaczęliśmy od pewnego czasu układać. Duża w tym rola dyrektora sportowego, Pawła Siezieniewskiego oraz zarządu, który podejmował decyzje, spoglądając w budżet. Zespół będzie ciekawy. Osobiście cieszę się, ze będę miał dalszą okazję do rozwoju. W sezonie 2019/20 skupiłem się wyłącznie na pracy z pierwszym zespołem. We wcześniejszych latach nie mogłem sobie pozwolić na taki luksus. Statystyka w siatkówce to bardzo czasochłonna sprawa, tym lepiej dla mnie, że nadal mogę się jej poświęcać. Nie zamykając przy tym kwestii związanych z obowiązkami asystenta trenera. Drużynowo chciałbym, żebyśmy zrobili kolejny krok w stronę celu, zakładanego na trzy lata. Mamy przed sobą jeszcze dwa z nich – mówi Szewczyk.


Asystent i statystyk KFC Gwardia w gwardyjskich barwach pracuje od sezonu 2016/17. Zaczynał jeszcze na poziomie drugoligowym, zajmując się głównie statystyką. W kolejnych latach Szewczyk był również trenerem grup młodzieżowych oraz kierownikiem siatkarskiej sekcji GWR. Od poprzedniego sezonu został jednak wcielony wyłącznie do obowiązków przy pierwszoligowcach. Stając się istotnym elementem w sztabie trenera Krzysztofa Janczaka. – Staszek to młody i ambitny trener, który robi coraz większe postępy. Ma wiedzę i sądzę, że gdyby nie kwestia wieku, mógłby już pracować na pierwszoligowym poziomie w roli trenera. W trakcie naszej współpracy dużo rozmawiamy o przebiegu treningu oraz poszczególnych systemach, w których funkcjonuje drużyna. Do tego odprawy, statystyka, czyli cenne informacje, na które możemy z jego strony liczyć. A tak na marginesie, to spokojny, skromny facet, który cały czas chce się szkolić – dodaje pierwszy trener KFC Gwardia.

Szewczyk to szósta karta odkryta podczas #gramyrazem na sezon 2020/21. W sztabie KFC Gwardia będą trener Krzysztof Janczak oraz asystent i statystyk, Stanisław Szewczyk. Do tego środkowy Arkadiusz Olczyk oraz przyjmujący Krzysztof Gibek. Z nowych twarzy we Wrocławiu na liście są: rozgrywający Mateusz Biernat i atakujący Damian Wierzbicki. 

Wierzbicki to jeden z czołowych zawodników I ligi w minionym sezonie, miał potem kilka propozycji, także z PlusLigi. – Rzeczywiście, tak było, ale postanowiłem, że wolę walczyć o awans do elity. Wrocław to piękne, duże miasto. Do tego perspektywa gry w klubie, który przedstawił ciekawy plan, w zgodzie z moimi sportowymi ambicjami. Gwardia, przy ofertach z różnych stron Polski, wydaje się być czymś pewnym. Patrząc na składy, które powoli są ogłaszane, powinniśmy być wśród najmocniejszych drużyn ligi – komentuje swoje przenosiny 28-latek. – Co do moich indywidualnych osiągnięć, sezon wcześniej byłem trzecim najskuteczniejszym graczem KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn. Dostałem zadanie, żeby to poprawić i wykręciłem pozycję lidera w rankingu. Dołożę we Wrocławiu coś jeszcze, sądzę, że będziecie zadowoleni  – dodaje.

  – Na pewno mierzymy wysoko. Jeżeli chcemy osiągać swoje cele, musimy otaczać się ludźmi, którzy nam w tym pomogą – mówi współwłaściciel Gwardii Kajetan Maćkowiak.Z „Wierzbą” dogadaliśmy się bardzo szybko. Właściwie wystarczyły jeden-dwa telefony i mogliśmy siadać do konkretów. Liczę, że najlepszy atakujący według statystyk i generalnie, najlepiej punktujący ligi z zeszłego sezonu, da nam dużo jakości. Bardzo pozytywnie odbieram Damiana jako człowieka. Widać było, że chce grać w Gwardii i w dobrym momencie nasze drogi się skrzyżowały – dodaje.  Jak do tej pory KFC Gwardia Wrocław porozumiała się z 10 zawodnikami.  – Zostawiamy sobie możliwość zakontraktowania jeszcze czterech dodatkowych graczy, ale czekamy, jak zakończą się nasze rozmowy z partnerami. Dopiero gdy będziemy wiedzieć, jaki jest nas ostateczny budżet, zadecydujemy, czy wzmocnimy się jeszcze lepszymi zawodnikami, czy uzupełnimy skład zdolną młodzieżą – wyjaśnia prezes klubu Łukasz Tobys.

Zobacz również:
Karuzela transferowa I ligi mężczyzn w sezonie 2020/2021

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułPoczta Polska podana do prokuratury przez związkowców
Następny artykułWypadek auta ciężarowego na DK19