A A+ A++

Życiowy sukces Amerykanki. Jest jak Świątek i Gauff

Getty Images / Tomas Diniz Santos / Na zdjęciu: Amanda Anisimova

W poniedziałkowym notowaniu rankingu WTA Amanda Anisimova osiągnęła nową życiówkę. Amerykanka po raz pierwszy w karierze zawitała do Top 3. Wyraźnie kroczy śladami Igi Świątek i Coco Gauff.

W tym artykule dowiesz się o:

Coco Gauff

Iga Świątek

WTA

Amanda Anisimova

W poniedziałek Amanda Anisimova awansowała z czwartej na trzecie miejsce w rankingu WTA. Dzięki temu Amerykanka osiągnęła najwyższą pozycję w karierze. Ponadto została pierwszą rakietą USA, zastępując w tej roli Coco Gauff. To kolejny sukces po tym, jak w 2025 roku osiągnęła finały Wimbledonu i US Open.

Jak zauważył serwis tennis.com, Anisimova przesunęła się w zestawieniu, mimo że w minionym tygodniu nie przyznano punktów rankingowych za zmagania w głównym cyklu. Zmiany wynikają z odjęcia punktów z pierwszego tygodnia 2025 roku, co przełożyło się na roszady w ścisłej czołówce.

ZOBACZ WIDEO: Otwierają biznes w Polsce. Fabiański mówi o swojej roli

24-latka utrzymała 6287 punktów, ponieważ rok temu odpadła w I rundzie turnieju WTA 250 w Auckland. Natomiast Gauff, która przed rokiem poprowadziła reprezentację USA do triumfu w United Cup, straciła część dorobku i ma obecnie na koncie 6273 punktów. To sprawiło, że spadła na czwartą lokatę (zobacz aktualny ranking WTA).

Awans na podium rankingu czyni Anisimovą trzecią zawodniczką urodzoną w XXI wieku, która dotarła do Top 3 światowej klasyfikacji. Wcześniej takim wyczynem mogły się pochwalić tylko Iga Świątek i wspomniana wyżej Gauff.

Świątek (urodzona w 2001 roku) w swojej karierze wspięła się już nawet na pierwszą pozycję w rankingu WTA. Aktualnie jest drugą rakietą świata. Natomiast Gauff (urodzona w 2004 roku) była swego czasu wiceliderką tego zestawienia.

Aktualnie Anisimova przygotowuje się do rozpoczęcia sezonu 2026. Nastąpi to w środę (7 stycznia) w Brisbane, gdzie w ramach II rundy (w pierwszej otrzymała wolny los) turnieju rangi WTA 500 zmierzy się z Australijką Kimberly Birrell.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułGorąca herbata dla osób w kryzysie bezdomności. Wspólna akcja policji i MOPR
Następny artykułLUKS Bałucz o treningach przed turniejem