A A+ A++

Zwrotu akcji nie było. GKS Tychy mistrzem Polski

PAP / Art Service / Na zdjęciu: artłomiej Pociecha (L), Dominik Paś (C) i Henri Knuutinen (P)

Euforia w Tychach. Miejscowy GKS w czwartym meczu finału Tauron Hokej Ligi pokonał GKS Katowice 7:2. Tym samym Tyszanie po raz siódmy w historii zostali mistrzami Polski.

W tym artykule dowiesz się o:

GKS Tychy

KH GKS Katowice

Tauron Hokej Liga

We wtorek 7 kwietnia poznaliśmy hokejowego mistrza Polski. Finałowa seria była jednostronnym widowiskiem, w którym stroną dominującą był GKS Tychy. Zespół ten wygrał dwa pierwsze mecze w Katowicach i wtedy było jasne, że drużynie ze stolicy województwa śląskiego będzie trudno odwrócić losy walki o tytuł.

Tyszanie na swoim Stadionie Zimowym dopełnili formalności. We wtorek dobili swoich finałowych rywali i zapewnili sobie siódmy w historii i drugi z rzędu tytuł mistrza Polski.

ZOBACZ WIDEO: Czy to koniec Roberta Lewandowskiego w reprezentacji? Fani zabrali głos

Już w pierwszej tercji Tyszanie udowodnili, że w play-offach są w świetnej formie. W 8. minucie błąd i nieporozumienie katowickiej defensywy wykorzystał Filip Komorski i pokonał bramkarza GieKSy. Kapitan dał sygnał do ataku i niecałe trzy minuty później było 2:0 po trafieniu Jusso Jamsena, a w pierwszej tercji Katowiczan dobił jeszcze Henri Knuttinen.

Po tak słabej tercji trener gości Jacek Płachta zdecydował się na zmianę bramkarza. Na ławkę zjechał Jesper Eliasson, a jego miejsce zajął reprezentant Polski Michał Kieler. Dla przyjezdnych był to ostatni dzwonek, by jeszcze wrócić o gry. W 30. minucie pierwszego gola dla Katowiczan strzelił Stephen Anderson i goście choć na chwilę uwierzyli w to, że mogą odrobić straty.

Jednocześnie Anderson zakończył serię 154 minut bez straty gola bramkarza Tyszan Tomasa Fucika. Reprezentant Polski zaliczył dwa shutouty w finałowej serii, a poprzednio gola stracił w pierwszym meczu, gdy w 57. minucie do jego bramki trafił Mateusz Bepierszcz.

Tyszanie szybko odpowiedzieli na straconego gola i wybili rywalom z głów marzenia o wygranej. W 35. minucie na 4:1 strzelił Alan Łyszczarczyk i GKS Tychy był o krok od zapewnienia sobie mistrzostwa Polski.

W trzeciej tercji gospodarze kontrolowali losy finałowej batalii, ale goście starali się odrobić straty. To udało im się w 49. minucie, ale mieli sporo szczęścia. Wybijający krążek obrońca Tyszan trafił w Grzegorza Pasiuta, a następnie guma odbiła się od kapitana GieKSy i wylądowała w bramce. To wlało nadzieję w serca przyjezdnych.

W końcówce Katowiczanie zastosowali manewr z wycofaniem bramkarza, by grać w przewadze. Na 4 minuty przed końcem fakt ten wykorzystał Hannu Kuru i zamknął finałową rywalizację golem na 5:2.

Ostatnie minuty meczu to już obrazki, których nie chcielibyśmy oglądać nawet na hokejowych taflach. Zawodnicy obu drużyn prowokowali się i dochodziło do przepychanek. Zach Hoffman z drużyny gości dostał nawet karę meczu, a powodem były sugestie, że arbitrzy zostali przekupieni.

GKS Tychy grał nawet w przewadze pięciu na trzech, co szybko zostało wykorzystane. Gola na 6:2 strzelił Mark Viitanen, a po chwili wynik meczu na 7:2 ustalił Valtteri Kakkonen. Tym samym Tyszanie po raz siódmy w historii został mistrzem Polski i w nowym sezonie rywalizować będą w Lidze Mistrzów.

GKS Tychy – GKS Katowice 7:2 (3:0, 1:1, 3:1)
1:0 – Filip Komorski 7:41
2:0 – Jusso Jamsen (Rasmus Heljanko, Bartłomiej Pociecha) 10:17
3:0 – Henri Knuutinen (Mateusz Gościński) 14:38
3:1 – Stephen Anderson (Patryk Wronka, Jean Dupuy) 29:52
4:1 – Alan Łyszczarczyk (Henri Knuutinen, Dominik Paś) 34:33
4:2 – Grzegorz Pasiut (Bartosz Fraszko, Mateusz Michalski) 48:04
5:2 – Hannu Kuru (Lukas Kovar, Bartłomiej Pociecha) 55:19
6:2 – Mark Viitanen (Valtteri Kakkonen, Dominik Paś) 56:28
7:2 – Valtteri Kakkonen (Alan Łyszczarczyk, Mark Viitanen) 58:30

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułП'ять видів спорту, які “вбивають” ваші коліна
Następny artykułOstatnia szansa dla Iranu? Premier Pakistanu apeluje do Trumpa