A A+ A++

Przeprowadzono sekcję zwłok kilkumiesięcznego dziecka znalezionego w mieszkaniu przy ul. Modzelewskiego. Przyczyną śmierci była wada genetyczna mózgu i zatrzymanie akcji serca. Ojca przesłuchano jako świadka, matka trafiła do szpitala psychiatrycznego – poinformował prok. Piotr Antoni Skiba.

W jednym z mieszkań na warszawskim Mokotowie znaleziono we wczesnych godzinach porannych zwłoki kilkumiesięcznego dziecka. Rodzice dziecka byli pijani. Zostali zatrzymani.

Śledztwo

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba poinformował, że w tej sprawie zostało wszczęte śledztwo w zakresie nieumyślnego spowodowania śmierci. Podkreślił, że jest to standardowa kwalifikacja w przypadku ujawnienia zwłok, gdy nieznana jest przyczyna śmierci.

Zaznaczył, że przekazywane pierwotne informacje (sąsiedzi słyszeli awanturę – PAP) były podyktowane bezpośrednimi informacjami przekazywanymi przez funkcjonariuszy policji na gorąco.

Na tym etapie możemy potwierdzić, że podniesione głosy, wymiana zdań, krzyki, które były przyczyną wezwania policji przez sąsiadów, nie były wynikiem awantury, tylko paniki związanej z ujawnieniem zwłok dziecka

— zaznaczył.

Sekcja zwłok

Przeprowadzona została sekcja zwłok dziecka.

Biegły stwierdził nagłe ustanie krążenia, a także wrodzoną wadę mózgu, która mogła być za to odpowiedzialna

— powiedział prok. Skiba.

Przekazał, że również przesłuchany w charakterze świadka został ojciec dziecka. Matka, z uwagi na silne reakcje psychiczne spowodowane śmiercią dziecka, została przewieziona do szpitala psychiatrycznego.

Na tym etapie śledztwa, biorąc pod uwagę wynik sekcyjny, zeznania ojca i sąsiadów oraz dotychczasowe wywiady dotyczące tej rodziny, brak jest podstaw, by uznać, że doszło do spowodowania śmierci dziecka przez osoby trzecie, zwłaszcza rodziców

— powiedziały.

Opinia o rodzinie

Potwierdził też, że rodzice byli pod wpływem alkoholu, ale byli także bardzo spanikowani i wstrząśnięci tym, co się wydarzyło.

Jeśli chodzi o opinię o tej rodzinie, nie było żadnych zgłoszeń, awantur czy interwencji policji. Mówimy tu o wielkiej, rodzinnej tragedii

— podkreślił prok. Skiba.

Przekazał, że śmierć dziecka została stwierdzona przez matkę, gdy ta wstała, by sprawdzić, co się z nim dzieje.

Rodzice wiedzieli, że dziecko jest chore, że ma wadę. Na tym etapie zakładamy, że dalszy tok tego postępowania będzie zmierzał jeszcze do uzyskania finalnej opinii na piśmie w sprawie przesłuchania matki. Biorąc pod uwagę dotychczasowe ustalenia, jest duże prawdopodobieństwo, że w kolejnych miesiącach to postępowanie zostanie ukończone

— powiedział prok. Skiba.

Na warszawskim Moktowie doszło do śmierci kilkumiesięcznego dziecka. Sekcja zwłok wykazała, że zmarło ono z powodu wrodzonej wady mózgu i nagłego zatrzymania krążenia, a nie na skutek działań osób trzecich.

Adrian Siwek/PAP

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykuł“Закончил 8 войн”: Трамп заявил, что без него Россия бы полностью захватила Украину
Następny artykułНа Кіровоградщині опікунка тримала на ланцюгу 17-річну дівчину з інвалідністю