A A+ A++

Jedno nieodpowiedzialne zdanie wypowiedziane przy stanowisku odprawy wystarczyło, by na wrocławskim lotnisku uruchomić procedury bezpieczeństwa. 49‑letni pasażer, który „zażartował”, że w jego bagażu jest bomba, stracił nie tylko możliwość wylotu do Hiszpanii, ale też zapłacił za swój wybryk mandatem i zmarnowanym urlopem. Całą sytuację opisał Nadodrzański Oddział Straży Granicznej.

Do całego incydentu doszło wczoraj, 5 maja. Sytuacja postawiła na nogi funkcjonariuszy Straży Granicznej. Wszystko przez 49‑letniego Polaka, który nadając bagaż na lot do Hiszpanii, poinformował pracownika lotniska, że w środku jest bomba.

SG: „Żart” o bombie zakończył podróż 49-latka

Późniejsze tłumaczenia, że to tylko żart, nie zatrzymały procedur. Na lotnisku ogłoszono alarm, a Zespół Interwencji Specjalnych Straży Granicznej przeprowadził szczegółową analizę podejrzanej walizki.

Choć kontrola bagażu nie wykazała żadnych niebezpiecznych przedmiotów, reakcja służb i sankcje wobec pasażera były nieodwracalne.

Mężczyznę ukarano mandatem karnym oraz dodatkowo decyzją kapitana samolotu został skreślony z listy pasażerów. W efekcie nie poleciał do Hiszpanii i musiał pożegnać się z urlopowymi planami

— podała SG.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułZniszcz, wysadź, podpal…
Następny artykuł„Patrol szkolny 2025/2026” – zagrożenia wakacyjne