A A+ A++

Sąd rejonowy ogłosił wyrok w zeszły piątek, 11 września. Proboszczowi ks. Zbigniewowi K. jako zarządcy obiektu budowlanego, czyli wieży katedralnej, prokurator zarzucał, że miał nie dopełnić obowiązków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa pożarowego. Uchybienia dotyczyły m.in. braku sprawnego systemu sygnalizacji pożarowej, braku wykonywania co najmniej raz w roku badań rezystancji instalacji elektrycznej wieży, braku oddzielenia kubatury wieży od naw kościoła poprzez zamknięcie drzwiami o odpowiedniej odporności ogniowej wejść na chór, nad sklepienie i do kościoła, braku opracowania szczegółowej instrukcji postępowania na wypadek wystąpienia zagrożenia na terenie obiektu określającej zasady prowadzenia ewakuacji, oddymiania obiektu oraz prowadzenia działań gaśniczych.

Pożar na wieży katedry wybuchł po południu 1 lipca 2017 r., gdy w mieście trwały obchody Dni Gorzowa. Pożar strawił górne partie wieży, strażacy ugasili go dopiero następnego dnia. Obecnie kończy się odbudowa wieży oraz renowacja wnętrza całej katedry. Po pożarze prokuratura ustaliła, że przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej.

Przypomnijmy: podobne zarzuty dotyczące niedopełnienia obowiązków usłyszały dwie osoby – obecny i były proboszcz. Były proboszcz ks. Zbigniew S. postanowił przyznać się do winy i dobrowolnie poddać się karze. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora oraz obrońcy. Jego sprawa została więc wyłączona i w sierpniu zeszłego roku zapadł wyrok: rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz 7 tys. zł grzywny. Jak jednak podkreślił obrońca ks. Zbigniewa S., mecenas Jerzy Wierchowicz, czyn, do którego przyznał się były proboszcz, nie ma związku przyczynowego z zaistnieniem pożaru w 2017 r. Zbigniew S. przestał być zarządcą obiektu na pięć lat przed pożarem.

Proces w sprawie pożaru katedry z oskarżonym o niedopełnienie obowiązków zarządcy obiektu proboszczem ks. Zbigniewem K. Fot. DARIUSZ BARAŃSKI

Natomiast obecny proboszcz katedry ks. Zbigniew K. nie przyznał się do winy. Jak relacjonuje portal gorzowianin.com, obrońca proboszcza wnosił o uniewinnienie, gdyż nie można obarczać go odpowiedzialnością za pożar. Adwokat zauważył, że państwowa straż pożarna nie przeprowadziła kontroli w katedrze, a co za tym idzie – proboszcz nie miał szansy na poprawę ewentualnych niedociągnięć.

Sąd uznał jednak, że wina w zakresie zarzutów nie budzi wątpliwości, i wymierzył księdzu karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz grzywny. Wyrok nie jest prawomocny.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
Poprzedni artykułSamorządowcy z wizytą u marszałka
Następny artykułGwiździny i Pacółtowo – woda do spożycia po przegotowaniu