A A+ A++



fot. Klaudia Piwowarczyk


– Jest nam ciężko. Każdy z nas ma ambicje, chce wygrywać i walczyć, ale widać, że czegoś nam brakuje – powiedział w rozmowie z Tomaszem Swędrowskim z Polsatu Sport po porażce w Zawierciu przyjmujący Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, Bartosz Bednorz.

Wicemistrz na kolanach

Siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle przegrali piąte spotkanie z rzędu i mają już tylko iluzoryczne szanse na awans do play-off. We wtorkowy wieczór ulegli w Zawierciu miejscowej Aluron CMC Warcie, nie ugrali nawet seta. – Trzeba to powiedzieć otwarcie – sytuacja dla nas jest bardzo zła. Niestety, to jest konsekwencja tych wszystkich problemów, które mieliśmy w tym sezonie. Na pewno jest nam ciężko. Każdy z nas ma ambicje, chce wygrywać i walczyć, ale widać, że czegoś nam brakuje – przyznał przyjmujący, Bartosz Bednorz.

Mimo że w końcówce rundy zasadniczej podopieczni Adama Swaczyny grają już w optymalnym składzie, to jednak ich forma nie jest najwyższa. Przydałby im się czas na odbudowanie dyspozycji, a tego nie mają już praktycznie wcale. – Część chłopaków wróciła do drużyny, ale to nie jest tak, że od razu wrócą i będziemy grać tak jak rok temu. Potrzebujemy czasu, ale nie ma go dużo. Przegrywamy mecz za meczem. Trzeba wziąć to na klatę i walczyć do końca. Nie można się poddawać i trzeba zachować charakter. Kibice cały czas nas wspierają za co należą im się ogromne podziękowania, bo tak naprawdę już dawno mogliby sobie „odpuścić”, ale zawsze są z nami. My staramy się grać jak najlepszą siatkówkę, ale niestety, wygląda to jak wygląda – dodał jeden z liderów ZAKSY.

Czy zdarzy się siatkarski cud?

Wicemistrzów Polski czeka jeszcze pojedynek z Jastrzębskim Węglem. Aby marzyć o grze w play-off, powinni nie tylko wygrać z jastrzębianami, ale liczyć także na potknięcia drużyny z Olsztyna. W przeciwnym razie po raz pierwszy od dawna nie zagrają nawet w ćwierćfinale PlusLigi. – Na pewno będziemy walczyć. Gramy z zespołami, które są kompletne i praktycznie od samego początku sezonu grają w pełnym składzie i prezentują się swobodnie. My tak naprawdę walczymy sami ze sobą i myślę, że to widać. Ciężko znaleźć jedno słowo, które będzie odpowiedzią dlaczego jest jak jest. Czasami tak w sporcie bywa. Czasami są takie sezony jak ten. On się jeszcze nie skończył. Chcemy walczyć do końca bez względu na wszystko. Trzeba jednak wyciągnąć wnioski i iść do przodu. Ale wnioski też są takie, że taka plaga kontuzji, jaka trafiła się u nas nie jest naszą winą. Niestety, przydarzyło nam się dużo nieszczęścia w tym sezonie – zakończył Bartosz Bednorz.

Zobacz również
Koniec marzeń ZAKSY o play-off? Wcale nie. Nadal sporo opcji

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułPrawie 80 000 złotych dla podopiecznych „Miluszkowa”
Następny artykułAuta Google ruszają w Polskę. W tych miejscach będą robić zdjęcia